... czyli sałatka z serii u cioci na imieninach. To najprostsza salatka jaką znam i chyba jedna z lepszych. Jest prosta i naprawdę zaskakująco zrównoważona w smaku. Żaden Wersal... ale dzisiaj zrobiłam ją po latach i nadal jestem zachwycona.
SAŁATKA ZIEMNIACZANO-OGÓRKOWA
3/4 kilo młodych ziemniaków (nie za dużych)
3 ogórki (jeśli gruntowe to 4-5)
sól
3 duże łyżki bardzo dobrej oliwy z oliwek
pęczek koperku
• ugotowałam ziemniaki lekko oczyszczone w dość słonej wodzie, dzięki czemu nie dałam do sałatki soli
• poczekałam aż ziemniaki ostygną i pokroiłam w plasterki
• ogórki pokroiłam w plasterki (nie odsączałam)
• wymieszałam składniki tak aby plastry ziemniaków za bardzo się nie połamały
• dodałam oliwę i pęczek posiekanego koperku
• podałam sałatkę w temperaturze pokojowej
W mojej kuchni nie używam pieprzu (oprócz czerwonego, ale ten nie jest pieprzem :). Dla amatorów czarnych ziarenek, pieprz może być tutaj opcją, choć warto najpierw spróbować bez. Sól jest konieczna tylko jeśli ziemniaki nie są wystarczająco słone. Ziemniaki muszą być bardzo dobrego gatunku i aromatyczne. One nadają smak tej sałatce.
July 3, 2010
July 1, 2010
LODY, LODY DLA OCHŁODY - cz. 1 MANGO
Od kiedy sama produkuję lody, wiem, że te sprzedawane mają mnóstwo aromatów. Po prostu aby lody miały intensywny smak, trzeba do nich dodać bardzo dużo składnika. A to podraża koszty.
LODY BAZA
robię ją na minimum dwa różne smaki, dlatego podaję przepis na większą ilość:
• 3 żółtka (sparzam jajka przed użyciem)
• 80g cukru trzcinowego
• 350 g mleka skondensowanego niesłodzonego (może być zwykle tłuste)
• 100 g śmietanki 30%
osobno:
• bita śmietana z 400g śmietanki 30%
Żółtka ucieram z cukrem, dodaję mleko i śmietankę i doprowadzam roztwór do temperatury 78 stopni (używam fotograficznego termomentra ciemniowego :) Nie wiem skąd ta temperatura, ale pochodzi z przepisów na lody z mojej najpiękniejszej książki o deserach, wydanej przez restaurację CUBO w Ljubljanie.
Bazę do lodów odstawiam do wystygnięcia. Bitą śmietanę dodaję dopiero później, kiedy dosmaczam lody.
--------------------
LODY MANGO
250g ostudzonej bazy
550g pulpy mango z puszki (kupuję w Kuchniach świata)
300 g bitej śmietany
2 zakrętki likieru Cointreau
sok z 1/2 limonki
• całość miksuję i zamrażam w sorbetierze np. KitchenAid
• lekko zmrożoną masę przekładam do pudełek plastikowych i dalej mrożę w zamrażarce.
LODY BAZA
robię ją na minimum dwa różne smaki, dlatego podaję przepis na większą ilość:
• 3 żółtka (sparzam jajka przed użyciem)
• 80g cukru trzcinowego
• 350 g mleka skondensowanego niesłodzonego (może być zwykle tłuste)
• 100 g śmietanki 30%
osobno:
• bita śmietana z 400g śmietanki 30%
Żółtka ucieram z cukrem, dodaję mleko i śmietankę i doprowadzam roztwór do temperatury 78 stopni (używam fotograficznego termomentra ciemniowego :) Nie wiem skąd ta temperatura, ale pochodzi z przepisów na lody z mojej najpiękniejszej książki o deserach, wydanej przez restaurację CUBO w Ljubljanie.
Bazę do lodów odstawiam do wystygnięcia. Bitą śmietanę dodaję dopiero później, kiedy dosmaczam lody.
--------------------
LODY MANGO
250g ostudzonej bazy
550g pulpy mango z puszki (kupuję w Kuchniach świata)
300 g bitej śmietany
2 zakrętki likieru Cointreau
sok z 1/2 limonki
• całość miksuję i zamrażam w sorbetierze np. KitchenAid
• lekko zmrożoną masę przekładam do pudełek plastikowych i dalej mrożę w zamrażarce.
June 16, 2010
KWIATY BZU + TRUSKAWKI czyli ostatni dzwonek
Kwiat bzu czarnego to jedno z moich największych aromatycznych odkryć. Nawet kiedyś zrobiłam sok, dałam małą buteleczkę przyjaciołom, którzy zapomnieli o podarunku i pół roku później poczęstowali nas klarownym, bardzo ciekawym winem musującym... Tylko jak to powtorzyć?
Wiem, że robi się konfitury z truskawek i bzu, ja zawsze daję mało cukru i właściwie traktuję te słoiczki jak sos do lodów waniliowych.
SOS TRUSKAWKOWO-BZOWY
2,5 kg słodkich truskawek (waga po obraniu)- truskawki powinny być jak najbardziej suche, żeby nie puściły za dużo soku
100g cukru ciemnego muscovado
300 g cukru trzcinowego demerara
ok. 20 kwiatów bzu czarnego (im więcej tym lepiej)
• truskawki pokroiłam (połówki lub ćwiartki)
• wrzuciłam do woka z trochę bardziej płaskim dnem (większa powierzchnia parowania soku), posypałam cukrem i dusiłam przez 2 godziny
• kwiaty bzu obcięłam nożyczkami (maksymalnie usunęłam zielone łodygi), zawinęłam w gazę (wiążę zawsze na supełek, żeby na pewno się nie wydostały się do truskawek)
• zawiniątko zanurzyłam w truskawkach
• dusiłam ok. 20 minut wyciskając co jakiś czas sok z gazy metodą "męcz mnie, dręcz mnie"
• wyjęłam pakunek bzowy i odcisnęłam na sitku, a to co jeszcze udało się wycisnąć wrzuciłam z powrotem do woka
• wyparzyłam słoiki
• bardzo gorące truskawki przełożyłam do słoików, mocno zakręciłam i postawiłam do góry nogami
• po pół godziny przestawiłam z powrotem wieczkiem do góry i gotowe.
Uwaga: truskawki muszą być bardzo gorące żeby słoiki się zassały; jeśli to się nie uda, należy je zaparzyć po zaknięciu ok 10 minut w garnku we wrzątku (szkło nie powinno dotykać dna garnka, a woda powinna sięgać do 2/3 słoików)
Wiem, że robi się konfitury z truskawek i bzu, ja zawsze daję mało cukru i właściwie traktuję te słoiczki jak sos do lodów waniliowych.
SOS TRUSKAWKOWO-BZOWY
2,5 kg słodkich truskawek (waga po obraniu)- truskawki powinny być jak najbardziej suche, żeby nie puściły za dużo soku
100g cukru ciemnego muscovado
300 g cukru trzcinowego demerara
ok. 20 kwiatów bzu czarnego (im więcej tym lepiej)
• truskawki pokroiłam (połówki lub ćwiartki)
• wrzuciłam do woka z trochę bardziej płaskim dnem (większa powierzchnia parowania soku), posypałam cukrem i dusiłam przez 2 godziny
• kwiaty bzu obcięłam nożyczkami (maksymalnie usunęłam zielone łodygi), zawinęłam w gazę (wiążę zawsze na supełek, żeby na pewno się nie wydostały się do truskawek)
• zawiniątko zanurzyłam w truskawkach
• dusiłam ok. 20 minut wyciskając co jakiś czas sok z gazy metodą "męcz mnie, dręcz mnie"
• wyjęłam pakunek bzowy i odcisnęłam na sitku, a to co jeszcze udało się wycisnąć wrzuciłam z powrotem do woka
• wyparzyłam słoiki
• bardzo gorące truskawki przełożyłam do słoików, mocno zakręciłam i postawiłam do góry nogami
• po pół godziny przestawiłam z powrotem wieczkiem do góry i gotowe.
Uwaga: truskawki muszą być bardzo gorące żeby słoiki się zassały; jeśli to się nie uda, należy je zaparzyć po zaknięciu ok 10 minut w garnku we wrzątku (szkło nie powinno dotykać dna garnka, a woda powinna sięgać do 2/3 słoików)
June 15, 2010
PECTINARIUM
Pisałam już o moim ulubionym miejscu w Szwajcarii: Romainmotier i magicznym atelier konfitur prowadzonym przez temperamentną węgierkę. Pectinarium ma nową stronę, otworzyli też mały lokal - atelier gdzie można spróbować kilka bardzo oryginalnych potraw. Polecam wszystkim, w drodze do Francji ;)
A poniżej fragment alchemicznego laboratorium Veronique.
Dla mieszkających w Szwajcarii polecam też sklep online.
A poniżej fragment alchemicznego laboratorium Veronique.
Dla mieszkających w Szwajcarii polecam też sklep online.
June 13, 2010
G. DETOU - PARYŻ DLA CUKIERNIKÓW
Paryż ma niesamowite sklepy dla profesjonalistów kulinarnych. Dzisiaj o sklepie malutkim, ale pełnym esencji... migdałowych, pomarańczowych, bergamotkowych...
G. Detou mieści się w samym sercu Paryża, zaraz obok rue Montorgeuil, pełnej kafejek, straganów... blisko Les Halles. Można tam dostać chyba wszystkie składniki do wypieków na kilogramy... również materiały do ozdoby.
A co najważniejsze ogromną gamę produktów czekoladowych Valrhona. Wanilia ma tutaj wiele twarzy.
Słodko polecam:
75002 Paris
Tel : 01 42 36 54 67
Pn-Sb. 8:30-18:30
Metro: Etienne Marcel or Les Halles
G. Detou mieści się w samym sercu Paryża, zaraz obok rue Montorgeuil, pełnej kafejek, straganów... blisko Les Halles. Można tam dostać chyba wszystkie składniki do wypieków na kilogramy... również materiały do ozdoby.
A co najważniejsze ogromną gamę produktów czekoladowych Valrhona. Wanilia ma tutaj wiele twarzy.
Słodko polecam:
G. DETOU
58, rue Tiquetonne75002 Paris
Tel : 01 42 36 54 67
Pn-Sb. 8:30-18:30
Metro: Etienne Marcel or Les Halles
BOTWINKA REPLAY
Botwinkę, którą nazbyt przedobrzył mój mężczyzna, zrobiłam raz jeszcze.
A tym czasem, po wizycie na targu i w lesie zabieram się za moje ulubione truskawki z kwiatami bzu czarnego. Rezultat wkrótce.
A tym czasem, po wizycie na targu i w lesie zabieram się za moje ulubione truskawki z kwiatami bzu czarnego. Rezultat wkrótce.
June 1, 2010
PARYŻ WZYWA - LES BOMBIS
Wkrótce Paryż. Tylko 7 dni... Lista ulubionych miejsc na ok. miesiąc, lista zaproszeń na kolacje do przyjaciół zostawia mi jeden wieczór na restauracje.
Mam w Paryżu ulubione dwa bistra, knajpki, restauracje... trudno je nazwać. Łączy je świetna kuchnia, dwóch właścicieli, świetny klimat i mało nadęte menu, szczerze miła obsługa (co w Paryżu jest rzadkością) i dobry stosunek jakości do ceny.
Do tej knajpki pewnie nie dam rady dotrzeć tym razem, więc włączam wspomnienia. Zdjęcia trudne... po dobrym winie, po ciemku i po śmiechu... :)
Moim ulubionym daniem jest ryba, zupełnie nie pamiętam jaka, ale najważniejszy jest sos... sos pomarańczowy...
Spędziłam w Les Bombis wiele pięknych wieczorów. Właścicielka spisała się też rewelacyjnie w doborze win do konkretnych etapów posiłków. Miło mnie zaskoczyła jakość win na kieliszki.
Na zdjęciu "gratin" z szyjkami rakowymi, świeżym ananasem, i trawą cytrynową.
Na deser panna cota.
Bardzo polecam:
LES BOMBIS (strona internetowa w wiecznej budowie)
Mam w Paryżu ulubione dwa bistra, knajpki, restauracje... trudno je nazwać. Łączy je świetna kuchnia, dwóch właścicieli, świetny klimat i mało nadęte menu, szczerze miła obsługa (co w Paryżu jest rzadkością) i dobry stosunek jakości do ceny.
Do tej knajpki pewnie nie dam rady dotrzeć tym razem, więc włączam wspomnienia. Zdjęcia trudne... po dobrym winie, po ciemku i po śmiechu... :)
Spędziłam w Les Bombis wiele pięknych wieczorów. Właścicielka spisała się też rewelacyjnie w doborze win do konkretnych etapów posiłków. Miło mnie zaskoczyła jakość win na kieliszki.
Na zdjęciu "gratin" z szyjkami rakowymi, świeżym ananasem, i trawą cytrynową.
Na deser panna cota.
Bardzo polecam:
LES BOMBIS (strona internetowa w wiecznej budowie)
22 Rue Chaligny
75012 Paris | |||
| Tel : | 01 43 45 36 32 | ||
|---|---|---|---|
| Métro : | Reuilly - Diderot | ||
| Otwarte : | oprócz sobót w południe, niedziel i dni świątecznych | ||
| Godziny otwarcia: | 8h00 - 24h00 |
Subscribe to:
Comments (Atom)
Popular Posts
-
Sernik to moje ulubione ciasto. Wolę te klasyczne, raczej lekkie. Wyjątkiem są serniki czekoladowe. Liska zrobiła kiedyś pyszny sernik z b...
-
Placki drożdżowe piekę, odkąd się uparłam, że na Wielkanoc nie będziemy kupować żadnych ciast. I tak piekę jakieś 15 lat... :) Popisowy pla...
-
Szukając koszyków do wypieku chleba trafiłam na sklep , który wygląda na raj... Hert Ul. Odlewnicza 4a 03-231 Warszawa Zamówienia: 02...
-
Od dwóch lat jestem w ciągłej podróży. Zmieniam kuchnie i przystosowuję moje menu do czasu, budżetów, dostępności składników i sprzętu, wiel...
-
© Margotka • Illucucina We Francji jest wiele smaków, lecz spróbujcie znaleźć na ich targach zwykłe śliwki... O twaróg też proszę wszyst...
-
Pierwszy raz widziałam w polskim sklepie marlina (Leclerc na Ursynowie). Konsystencją przypomina tuńczyka, jasny kolor. Podobno nie jest u...
-
Królik to mięso, którego jedzenie wzbudzało u mnie najwięcej wyrzutów sumienia. Jednak po tylu latach wyjazdów do Francji i słuchaniu teks...
-
Gotowe ciasto francuskie to produkt, który zawsze warto mieć w domu (również zamrożone). Ze wszystkich przepisów z ciastem francuskim, t...
-
Mądre książki o zdrowym żywieniu mówią, że najlepiej jest jeść produkty lokalne i sezonowe. W Polsce zimą króluje włoszczyzna, cebula i zi...
-
Nawet latem nie trzeba rezygnować z makaronu. Tę pastę pierwszy raz zaserwował mi Pan R. Nie wiem dokładnie jak ją robił, ale spróbowałam ...