August 7, 2010

PASTA FRESCA

Nawet latem nie trzeba rezygnować z makaronu. Tę pastę pierwszy raz zaserwował mi Pan R. Nie wiem dokładnie jak ją robił, ale spróbowałam ją odtworzyć pod moje smaki czyli usunęłam z niej czarne, małe, najlepszej jakości oliwki... przepraszam Panie R.! A mozarellę di Bufala zastąpiłam serem przywiezionym z Umbrii (peccorino z truflami). To peccorino, na pewno zastąpiłabym polskim buncem lub lekkim serem kozim, który da się pokruszyć. Można też spróbować z dobrą fetą. Cała magia w pomidorach. Najlepsze są malinowe lub bawole serca. Zupelnie nie nadają się zwykłe szklarniowe.

PASTA FRESCA (dla 4 osób):
• kilogram dojrzałych na słońcu aromatycznych pomidorów (bawole serca lub malinowe) – może być nawet więcej jeśli się jest maniakiem pomidorowym
• ząbek czosnku
• duży pęczek bazylii (dałam cytrynową i odrobinę tradycyjnej)
• ser: mozarella di Bufala (3 szt.) lub świeże peccorino lub  dobra feta lub bunc (25) dkg - najbardziej lubię w fetą
• 100 ml oliwy z oliwek (musi być dobra i aromatyczna)
• sól gruba morska (1/4 łyżeczki - lub mniej jeśli jest słony ser)
• 500 g makaronu penne rigate (ja użyłam nr. 14 de Checco)

- pomidory obrałam ze skórki i pokroiłam w grubą kostkę
- do dużego słoika wlałam 1/4 oliwy, wrzuciłam 3/4 pęczku bazyllii, wyciśnięty czosnek sól i pomidory. 
- słoik zamknęłam i włożyłam do lodówki na kilka godzin
- makaron ugotowałam tuż przed podaniem, koniecznie al dente!
- po odcedzeniu, wymieszałam go w garnku z serem i resztka oliwy, na końcu dodałam pomidory i szybko przełożyłam do miski, posypałam bazylią...
Ten makaron po podaniu będzie ciepławy, a nawet chłodny, ale należy go jeść natychmiast po wymieszaniu, żeby miał idealną temperaturę (fresca!)

Idealne na gorące wieczory z dobrym czerwonym winem.

11 comments:

asieja said...

nie lubię czarnych, nawet najlepszej jakości, oliwek (((;
reszta super

Patrycja said...

To jest coś dla mnie!:)

lashqueen said...

To fakt, w prostocie siła, jeśli tylko składniki są bardzo dobrej jakości. Ale ja z oliwkami poproszę :)

cozerka said...

pyszne...

linn_linn said...

Tytul jest mylacy.
Pasta, wl. makaron
Pasta fresca, to makaron swiezy, a dokladnie domowy / zrobiony bezposrednio przed gotowaniem / albo kupiony / w sklepie w lodowce /.
Ty uzylas makaronu suszonego, penne rigate. Zrobilas "sugo al freddo", czyli sos na zimno / bez gotowania, duszenia...

margotka said...

Linn.. Użyłam określenia, którym nazwał to danie Fabrizio. Fresco to również chłodny, a ta pasta nie jest ciepła...

Paula said...

Margotko, całe pyszne lato zamknęłaś w tym słoiczku! mniam!

lashqueen said...

Margotko, ja tytuł posta rozumiem tak samo, jak Linn Linn, mój Włoch też, bo się skonsultowalam :). Byśmy raczej powiedzieli "pasta fredda" (zimny).
Pozdrawiam cieplutko :)

Ania said...

Ja też bardzo lubię taki makaronik :-)

anthony said...

Pasta fresca to pasta fresca, czyli swiezy makaron. Moze lepszy bedzie tytul penne con pomodoro crudo, mozzarella e ... nie pamietam reszty skladnikow. Tak w moich stronach sie to nazywa.Na pewno to nie pasta fresca ani pasta fredda. Jeszcze jedna uwaga. Skoro mozzarelle zastapilas pecorino z truflami , ktore maja dosc intensywny aromat, to warto zrezygnowac z bazyli. Nic tak nie szkodzi wloskim przepisom jak przesyt przypraw i ziol. Pozdrawiam i dodam , ze uwielbiam ten letni zestaw. Najlepiej mi smakuje pomidor, rucola i provola :-)

zemfiroczka said...

Ja też myślałam, że zrobiłaś sama makaron ;)))

Abstrahując jednak od powyższego - zjadłabym! Ze smakiem nawet :)

pozdr!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts