Równo miesiąc minął od ostaniego wpisu. Czas umyka gdy się za dużo pracuje i rozjeżdża...
W telegraficznym skrócie, dla tych, którzy nie czytali zachęty Liski w sprawie foto-eno-kulinariów we Friuli. Zapisy jeszcze tylko 5 dni. Zapraszam.Wszystkie opisy i linki u Liski, a ja tylko zachęcam zdjęciowo.... Copyrights: L. Szurkowski
October 24, 2010
September 24, 2010
RATATOUILLE SPONTANICZNY
To danie to jedyna szansa na utylizację wszystkiego co kupuję co sobotę na targu. Nie chciałam szukać przepisów, ale próbowałam odtworzyć smak domowego ratatouille, który jadam u przyjaciół na Południu Francji.NIe obyło się bez polskich akcentów ziołowych. Powinnam chyba zostać polskim ambasadorem koperku.
RATATOUILLE
70-100 ml dobrej oliwy
2 nieduże bakłażany (spróbowałam odmiany jasnofioletowej, krótkiej, ale miały dość grubą skórę)
2 średnie cukinie (lub 3 małe)
2 młode średnie cebule
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
1,5 kg pomidorów
gruba sól morska
łyżka tymianku
duża garść zielonej pietruszki
duża garść koperku
duża garść bazylii w całych liściach
łyżeczka cukru trzcinowego (jeśli pomidory są zbyt kwaśne, nawet dwie)
• wszystkie warzywa kroję na grube kawałki (pomidory obrane)
• na bardzo głębokiej, dużej patelni, na połowie oliwy podsmażam najpierw cebulę, dopiero gdy jest w miarę gotowa, dodaję bakłażana
• potem paprykę i obrane pomidory i sól, cukier, tymianek i resztę oliwy
• potem cukinię
• na końcu świeże zioła
• każdy etap zajmuję ok. 30 minut
RATATOUILLE
70-100 ml dobrej oliwy
2 nieduże bakłażany (spróbowałam odmiany jasnofioletowej, krótkiej, ale miały dość grubą skórę)
2 średnie cukinie (lub 3 małe)
2 młode średnie cebule
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
1,5 kg pomidorów
gruba sól morska
łyżka tymianku
duża garść zielonej pietruszki
duża garść koperku
duża garść bazylii w całych liściach
łyżeczka cukru trzcinowego (jeśli pomidory są zbyt kwaśne, nawet dwie)
• wszystkie warzywa kroję na grube kawałki (pomidory obrane)
• na bardzo głębokiej, dużej patelni, na połowie oliwy podsmażam najpierw cebulę, dopiero gdy jest w miarę gotowa, dodaję bakłażana
• potem paprykę i obrane pomidory i sól, cukier, tymianek i resztę oliwy
• potem cukinię
• na końcu świeże zioła
September 20, 2010
RUDE - CZERWONE - BIAŁE CZYLI RYDZE PO MOJEMU
Pierwszy raz jadłam rydze w Hiszpanii. Jesienią były na każdym straganie, w każdym tapas barze, restauracji. Przyrządzane zupełnie inaczej niż u nas: z wędzonka na patelni, w sosie z nie wiem czym... Pyszne.
Dzisiaj zrobiłam je na przystawkę dla 2 osób, zupełnie bez przepisu, ale wyszły takie jak lubię. Podaję proporcje jakie miałam, ale to była malutka porcja. Radzę pomnożyć.
RYDZE W POMIDORACH ZE ŚMIETANĄ
łyżeczka masła
1 cebula cukrowa (opcjonalnie)
300 g rydzy
2–3 dojrzałe pomidory malinowe
2 łyżki kwaśnej śmietany(najlepiej 30%)
sól
ząbek czosnku
natka pietruszki
• cebulę pokroiłam w drobną kostkę
• rydze umyłam, pokroiłam na grube kawałki, te mniejsze zostawiłam w całości
• Cebulę i rydze wrzuciłam na lekko roztopione masło
• po 10 minutach dodałam obrane grubo pokrojone obrane pomidory, sól (grubą, morską)
• po 10 minutach dodałam łyżkę śmietany i czosnek (wyciśnięty lub drobno pokrojony)
• gdyby pomidory nie były wystarczająco słodkie można dodać odrobinę cukru trzcinowego (kwestia smaku:)
• chwilę poddusiłam i gotowe
• na koniec wrzuciłam sporo natki pietruszki
To może być również niezły sos do tagliatelle.
Dzisiaj zrobiłam je na przystawkę dla 2 osób, zupełnie bez przepisu, ale wyszły takie jak lubię. Podaję proporcje jakie miałam, ale to była malutka porcja. Radzę pomnożyć.
RYDZE W POMIDORACH ZE ŚMIETANĄ
łyżeczka masła
1 cebula cukrowa (opcjonalnie)
300 g rydzy
2–3 dojrzałe pomidory malinowe
2 łyżki kwaśnej śmietany(najlepiej 30%)
sól
ząbek czosnku
natka pietruszki
• cebulę pokroiłam w drobną kostkę
• rydze umyłam, pokroiłam na grube kawałki, te mniejsze zostawiłam w całości
• Cebulę i rydze wrzuciłam na lekko roztopione masło
• po 10 minutach dodałam obrane grubo pokrojone obrane pomidory, sól (grubą, morską)
• po 10 minutach dodałam łyżkę śmietany i czosnek (wyciśnięty lub drobno pokrojony)
• gdyby pomidory nie były wystarczająco słodkie można dodać odrobinę cukru trzcinowego (kwestia smaku:)
• chwilę poddusiłam i gotowe
• na koniec wrzuciłam sporo natki pietruszki
To może być również niezły sos do tagliatelle.
September 19, 2010
PASTA Z KREWETKAMI W RÓŻOWYM SOSIE
To moja ulubiona pasta. Nie mogę podać na nią przepisu precyzyjnego, bo wymyśłiłam ją tak dawno, że nigdy nie obliczyłam proporcji. Ulubiony sos do owoców morza: różowy. Włoska knajpa, która go nie serwuje, znika z mojej listy.
PASTA Z KREWETKAMI W RÓŻOWYM SOSIE
Dla 2 osób:
krewetki 30/40 surowe obrane ( na zdjęciu nieobrane, ale nie było w kraju Basków tych właściwych :) - 6 - 10 na osobę
odrobina białego wina (ok. 100 ml)
200 ml passaty pomidorowej lub 2 dojrzałe świeże pomidory - obrane
3 ząbki czosnku
150 - 200 ml śmietanki 18%
sól
1 cukinia
oliwa
tagliatelle lub linguini (120 g na osobę)
pół łyżeczki cukru trzcinowego cukru jeśli pomidory są za kwaśne
duuuuuuużo koperku
• krewetki przepłukuję wodą, odcedzam
• cukinię kroję w średnie słupki i podsmażam na chrupko na oliwie z ząbkiem czosnku
• na osobną dużą głęboką patelnię wrzucam krewetki, czosnek, po chwili dolewam białe wino, kiedy trochę odparuje, śmietankę, sól i na końcu passatę. Jeśli pomidor jest świeży, należy go dodać na początku razem z czosnkiem, a śmietankę na końcu.
• cukier dodaję na końcu jeśli sos nie ma wywarzonej kwasowości
• makaron al dente wrzucam co gorącego sosu na kilka sekund
• podaję z cukinią i koperkiem (tego w kraju Basków też nie było za wiele ;)
PASTA Z KREWETKAMI W RÓŻOWYM SOSIE
Dla 2 osób:
krewetki 30/40 surowe obrane ( na zdjęciu nieobrane, ale nie było w kraju Basków tych właściwych :) - 6 - 10 na osobę
odrobina białego wina (ok. 100 ml)
200 ml passaty pomidorowej lub 2 dojrzałe świeże pomidory - obrane
3 ząbki czosnku
150 - 200 ml śmietanki 18%
sól
1 cukinia
oliwa
tagliatelle lub linguini (120 g na osobę)
pół łyżeczki cukru trzcinowego cukru jeśli pomidory są za kwaśne
duuuuuuużo koperku
• krewetki przepłukuję wodą, odcedzam
• cukinię kroję w średnie słupki i podsmażam na chrupko na oliwie z ząbkiem czosnku
• na osobną dużą głęboką patelnię wrzucam krewetki, czosnek, po chwili dolewam białe wino, kiedy trochę odparuje, śmietankę, sól i na końcu passatę. Jeśli pomidor jest świeży, należy go dodać na początku razem z czosnkiem, a śmietankę na końcu.
• cukier dodaję na końcu jeśli sos nie ma wywarzonej kwasowości
• makaron al dente wrzucam co gorącego sosu na kilka sekund
• podaję z cukinią i koperkiem (tego w kraju Basków też nie było za wiele ;)
September 16, 2010
PRZYGODY KULINARNE - ŁÓDŹ - REVELO
Łódź zawsze mnie przygnębiała, a kulinarnie kojarzyła się z traumą. Jadłam tam najgorszą pizzę (chyba w DaAntonio), rosół z wegetą, na studiach szczytem kulinarnego bezpieczeństwa był Sphinx. Na szczęście były to studia podyplomowe i zaoczne, więc często mnie tam nie było.
Po raz pierwszy dobrze zjadłam w Łodzi tydzień temu w restauracji REVELO.
Restauracja w centrum w ładnej zabytkowej willi, każda sala inna, piękny ogród, dopracowana w każdym szczególe. Obsługa zabawnie ubrana i co najważniejsze miła, profesjonalna i nienarzucająca się.
Jedliśmy świetną pieczoną kaczkę w buraczkach z sosem malinowo-jabłkowym (podana w miedzianej patelni, z domowymi kluseczkami), polędwiczkę wieprzową z gnocchi, borowików i tymianku (to był przebój!). Desery mniej mnie zachwyciły choć creme brulee w trzech wersjach był niezły. I mają dobrą herbatę. Na zdjęcia dań było zbyt ciemno, ale załączam kilka wnętrz. Zresztą ich strona jest wyczerpującą informacją. Idealne na kolację z pretekstem lub na dobrą kolację biznesową. Ostatnio otworzyli też ciekawie zapowiadające się i dużo tańsze bistro & cafe prowansalskie LaVende w Manufakturze. Gdybym wiedziała o tym dzień wcześniej, nie wylądowałabym w Anatewce...
Mają jeszcze dwa miejsca Młynec i Gęsi Puch.
REVELO
ul. Wigury 4/6
Łódź
Po raz pierwszy dobrze zjadłam w Łodzi tydzień temu w restauracji REVELO.
Restauracja w centrum w ładnej zabytkowej willi, każda sala inna, piękny ogród, dopracowana w każdym szczególe. Obsługa zabawnie ubrana i co najważniejsze miła, profesjonalna i nienarzucająca się.
Mają jeszcze dwa miejsca Młynec i Gęsi Puch.
REVELO
ul. Wigury 4/6
Łódź
September 14, 2010
OGÓRKI KISZONE DZIADKA KAZIKA
Babcia odeszła za wcześnie, dziadek Kazik nauczył się być Panem i Panią domu zarazem. W kuchni został mistrzem świata: robi świetną rybę po grecku, rewelacyjne zupy (ten talent przejął od niego mój wuj Krzychu)... i te ogórki. Nigdy tak dobrych nie jadłam. Dziadek mówi, że to zależy od ogórków i odkąd nie ma własnej działki, już ich nie robi. A ja się uparłam. Wygląda na to, że ogórki są ważne, ale ilość soli, chrzanu i czosnku jeszcze ważniejsza. Wyszły takie jak pamiętam. Mamie dziękuję za inwigilację dziadka pamięci kulinarnej. Dziadka Kazika, króla parkietu, pozdrawiam.
OGÓRKI KISZONE DZIADKA KAZIKA
1 łyżka soli na litr wody
twarde i nie za duże ogórki
dużo czosnku
dużo korzeni chrzanu
koper podsuszony
Ogórki pakuję w słoiki najgęściej jak się da. Wcześniej wrzucam na dno 3-5 ząbków czosnku, pokrojony w grubą kostkę korzeń chrzanu (ok. 3 cm na słoik - jeśli cienki korzeń), koper układam pionowo (2 kielichy), zalewam wrzątkiem z solą 1 łyżka/litr (musi bulgotać), zamykam najmocniej jak mogę, odwracam słoik i po godzinie odwracam z powrotem. Podobno trzeba pasteryzować. Mnie się nie chce, więc czasem jakiś słoik jest niedomknięty. Wtedy zjadam czym prędzej.
Ogórek ze zdjęcia dedykuję L.
OGÓRKI KISZONE DZIADKA KAZIKA
1 łyżka soli na litr wody
twarde i nie za duże ogórki
dużo czosnku
dużo korzeni chrzanu
koper podsuszony
Ogórki pakuję w słoiki najgęściej jak się da. Wcześniej wrzucam na dno 3-5 ząbków czosnku, pokrojony w grubą kostkę korzeń chrzanu (ok. 3 cm na słoik - jeśli cienki korzeń), koper układam pionowo (2 kielichy), zalewam wrzątkiem z solą 1 łyżka/litr (musi bulgotać), zamykam najmocniej jak mogę, odwracam słoik i po godzinie odwracam z powrotem. Podobno trzeba pasteryzować. Mnie się nie chce, więc czasem jakiś słoik jest niedomknięty. Wtedy zjadam czym prędzej.
Ogórek ze zdjęcia dedykuję L.
September 13, 2010
KOMPOT JESIENNY
Przepis z cyklu "nie lubię wyrzucać jedzenia". Z jabłek, które nie były dla wystarczająco twarde, żeby się w nie wgryzać i z kilku śliwek dogorywających. Oczywiście z nutą orientu.
KOMPOT JABŁKOWO-ŚLIWKOWY Z KARDAMONEM I ANYŻEM
1,2 kg jabłek (koniecznie prawdziwych polskich, ja użyłam delikatesów kupionych bezpośrednio od rolnika)
4 śliwki
110 g cukru trzcinowego
2 litry wody
7 ziaren zielonego kardamonu
2 gwiazdki anyżu
• jabłka obrałam i pokroiłam na ćwiartki
• śliwki przekroiłam na pół i wyjęłam pestki
• wrzuciłam do dużego garnka (musi mieć zapas, inaczej wykipi na 100%)
• dolałam 2 litry wody, dodałam cukier kardamon i anyż
• gotowałam ok. pół godziny, potem odstawiłam żeby się przegryzło
• przecedziłam, schłodziłam i gotowe
KOMPOT JABŁKOWO-ŚLIWKOWY Z KARDAMONEM I ANYŻEM
1,2 kg jabłek (koniecznie prawdziwych polskich, ja użyłam delikatesów kupionych bezpośrednio od rolnika)
4 śliwki
110 g cukru trzcinowego
2 litry wody
7 ziaren zielonego kardamonu
2 gwiazdki anyżu
• jabłka obrałam i pokroiłam na ćwiartki
• śliwki przekroiłam na pół i wyjęłam pestki
• wrzuciłam do dużego garnka (musi mieć zapas, inaczej wykipi na 100%)
• dolałam 2 litry wody, dodałam cukier kardamon i anyż
• gotowałam ok. pół godziny, potem odstawiłam żeby się przegryzło
• przecedziłam, schłodziłam i gotowe
Subscribe to:
Posts (Atom)
Popular Posts
-
Sernik to moje ulubione ciasto. Wolę te klasyczne, raczej lekkie. Wyjątkiem są serniki czekoladowe. Liska zrobiła kiedyś pyszny sernik z b...
-
Placki drożdżowe piekę, odkąd się uparłam, że na Wielkanoc nie będziemy kupować żadnych ciast. I tak piekę jakieś 15 lat... :) Popisowy pla...
-
Szukając koszyków do wypieku chleba trafiłam na sklep , który wygląda na raj... Hert Ul. Odlewnicza 4a 03-231 Warszawa Zamówienia: 02...
-
Od dwóch lat jestem w ciągłej podróży. Zmieniam kuchnie i przystosowuję moje menu do czasu, budżetów, dostępności składników i sprzętu, wiel...
-
© Margotka • Illucucina We Francji jest wiele smaków, lecz spróbujcie znaleźć na ich targach zwykłe śliwki... O twaróg też proszę wszyst...
-
Pierwszy raz widziałam w polskim sklepie marlina (Leclerc na Ursynowie). Konsystencją przypomina tuńczyka, jasny kolor. Podobno nie jest u...
-
Królik to mięso, którego jedzenie wzbudzało u mnie najwięcej wyrzutów sumienia. Jednak po tylu latach wyjazdów do Francji i słuchaniu teks...
-
Gotowe ciasto francuskie to produkt, który zawsze warto mieć w domu (również zamrożone). Ze wszystkich przepisów z ciastem francuskim, t...
-
Nawet latem nie trzeba rezygnować z makaronu. Tę pastę pierwszy raz zaserwował mi Pan R. Nie wiem dokładnie jak ją robił, ale spróbowałam ...
-
Mądre książki o zdrowym żywieniu mówią, że najlepiej jest jeść produkty lokalne i sezonowe. W Polsce zimą króluje włoszczyzna, cebula i zi...



