July 2, 2012

ZUPA RYBNA I PRZYJACIELE OD KUCHNI


Copyright • Margotka • ILLUCUCINA
Z powodu licznych podróży służbowych, które wynoszą mnie czasem na wiele miesięcy poza moją kuchnię, nauczyłam się gotować tylko dla siebie, kupować butelkę wina i sączyć ją 5 wieczorów.
I choć ta umiejętność bardzo mi ułatwiła rozłąkę z domem, nic nie zastąpi przyjaciół przy stole. Takich jak Ci najbliżsi, którzy sami gotują jak mistrzowie i umieją reagować na ten rodzaj TFUrczości. Czasem myślę, że jesteśmy nieźle świrnięci – rozmawiamy non stop o gotowaniu, wszystko się wokół tego kręci. Orientuję się, że to nie jest normą, gdy przy stole lub w domu są goście, którzy choć doceniają i bardzo cieszą się wspólnym celebrowaniem posiłków, nie mówią o tym 15 godzin na dobę.

Mam ogromne szczęście do przyjaciół "od kuchni", tym bardziej, że nie są to ich jedyne walory. Gotowanie dla bliskich jest jak wyznanie im czegoś więcej niż tylko zaspokojeniem głodu.
– "Zrobiłam zupę rybną dla 4 osób, wpadniecie?"
– "Chętnie ale jem jak za dwóch"...
– "Starczy ;) Mam jeszcze chleb, pasztet i sernik pomarańczowy do recenzji..."

Będą po kinie. I dobrze, że mieszkamy coraz bliżej.
Myślimy już o wspólnej książce o przyjaźni od kuchni :)

ZUPA RYBNA DLA CZWORGA
(przepis własny)

• 500 g filetów ryb morskich
• 2 garści małż
• sok i skórka z jednej dużej cytryny
• 3 marchewki
• garść świeżego cukrowego groszku
• 1 młoda cebula
• 3 ząbki czosnku
• 2 pomidory
• łyżeczka cukru trzcinowego
• sól (płaska łyżeczka, ale lepiej niedosolić i sprawdzić na końcu)
• 3 łyżki oliwy cytrynowej
• pół pęczka kolendry
• pół pęczka pietruszki
• łyżka posiekanej bazylii cytrynowej
• 1 litr bulionu rybnego**

– w dużym głębokim rondlu lub woku podgrzać oliwę cytrynową
– lekko poddusić czosnek (w plasterkach) z cebulą (w piórkach) i marchewką (w plastrach)
– dodać groszek, pomidory bez skórki (pokrojone w dużą kostkę), cukier, sól morską (grubą)
– po 10 minutach wrzucić rybę i małże i dusić na większym ogniu delikatnie mieszając ok. 5 minut*
– dodać drobno startą skórkę i sok z cytryny, połowę posiekanych ziół
– zalać gorącym bulionem rybnym i po minucie gotowania powinno być gotowe
– sekundę przed podaniem dorzucić resztę ziół
– po zagotowaniu z bulionem sprawdzam czy nie brakuje soli lub cytryny i jeśli trzeba dodaję
– dla miłośników ostrości, można dodać (na etapie pomidorów) drobno posiekaną zieloną papryczkę
– najlepiej podawać natychmiast
* Małże muszą być świeże (te otwarte przed gotowaniem, należy wyrzucić, a te które się nie otworzą po gotowaniu, też usunąć)
** Gotuję go na zapas i mrożę, aby mieć w pogotowiu

Copyright • Margotka • ILLUCUCINA

2 comments:

Karmel-itka. said...

nigdy nie jadłam zupy rybnej.

Maggie said...

Zazdroszcze takich przyjaciol. A zupa wyglada oblednie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts