February 20, 2010

ZUPA RYBNA TROCHĘ ORIENTALNA

dzień 1:
BULION RYBNY
włoszczyzna:
2 marchewki,
1 pietruszka
kawałek selera
sól morska gruboziarnista
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
2-3 głowy ryb (użyłam dorady i bara)
2 litry wody


dzień drugi:

na oliwie lub oleju rzepakowym poddusiłam:
- drobno posiekaną cebulę
- 4 pomidory bez skóry pokrojone w kostkę
- 2 ząbki czosnku (wyciśnięte)
- 2 marchewki pokrojone w drobne słupki
- 4 boczniaki pokrojone w kostkę
- łyżeczkę kminku

po 15 minutach:
2 łyżeczki tartego imbiru (może być suszony)
3 gwiazdki anyżu
utłuczoną trawę cytrynową w całości
kilka małż nowozelandzkich (takich z połową muszli) - kupuję je w Kuchniach Świata
3 filety z pstrąga pokrojone w duże kawałki
200 g pasaty pomidorowej

po 10 minutach:
ciepły bulion rybny ugotowany dzień wcześniej
po pół małego świeżego chilli (zielonego i czerwonego)

dodałam na końcu łyżeczkę pasty z przyprawami marki Marks&Spencer:
COUS COUS SPICE PASTE (zawiera m.in. miętę, kminek, imbir, czosnek, sok cytrynowy, kolendrę, paprykę... )

Na końcu jeśli zupa jest za kwaśna, można dodać pół łyżeczki cukru ciemnego

zupę podałam posypaną kolendrą

3 comments:

kasiaaaa24 said...

Fajnie się zapowiada, chociaż wielbicielką zup rybnych nie jestem :) Ale wygląda bardzo smacznie :)

Patrycja said...

To jest coś BARDZO dla mnie:)

poswix said...

Talerz wypełniony tą zupą wygląda jak dzieło sztuki. Cudowne kolory i kształty... :-)

Mimo tego chyba jednak nie dam się narazie namówić na zupę rybną. :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts