November 8, 2009

BROWNIES Z BURAKAMI


Podobno należy jeść plony własnej ziemii. Tej zasady mogę się trzymać bez problemu gdy w przepisie są buraki. To jedno z najbardziej niedocenianych warzyw. Moi znajomi Francuzi patrzą na buraki z obrzydzeniem, w ich sklepach można je dostać w postaci gotowanej...

Na moim targu pojawiły się buraki podłużne (opisane są jako miodowe). Są bardziej delikatne i słodkie. Wymagają krótszego pieczenia.

Szukając przepisów z burakami natknęłam się na stary wpis jednej z moich ulubienic La Tarine Gourmande.

Przepis skusił mnie nie tylko oryginalnym zastosowaniem buraków, ale przede wszystkim brakiem proszku do pieczenia. Brownies są bardzo pyszne, nie za słodkie, proste i wyszły nawet tak opornej przepisom jak ja. Podaję lekko zmodyfikowany przepis, którego oryginał znajdziecie tutaj:

  • 100 g ciemnej czekolady (użyłam 70% czekolady do deserów)
  • 100 g mąki
  • 100 g tartych migdałów
  • 110 g cukru
  • 90 g miękkiego masła
  • 4 całe jajka
  • 200 g drobno utartych surowych buraków
  • wanilia lub paczka cukru waniliowego
  • płatki migdałowe do wysypania foremki
1. Najpierw przygotowuję i ucieram buraki.

2. Miksuję jajka z masłem i cukrem (+cukrem waniliowym) na bardzo puszystą pianę (idealnie sprawdza się tutaj mój "kiciuś").

3. Dodaję stopioną czekoladę (aby się nie przypaliła, topię ją w garnku na parze z odrobiną wody).

4. Kiedy masa jest jednolicie czekoladowa dodaję mąkę, tarte migdały i wanilię (jeśli nie używałam cukru waniliowego). Na końcu buraki. Dokładnie mieszam.

Mikser jest o tyle wygodny, że utrzymuje puszystość masy, dzięki czemu brownies mają dobrą konsystencję.

Płaską formę smaruję masłem, posypuje płatkami migdałów (jako opcja), wykładam masę i piekę przez 30 minut (nie dłużej) w piekarniku rozgrzanym wcześniej do 180 stopni. Sprawdzam nożem czy brownies są upieczone przed wyciągnięciem (patyczek lub ostrze noża powinno być suche).
Drugi raz upiekłam brownies z połową buraków (100g) i też były pyszne. Kusi mnie jeszcze, żeby dodać tam rumu albo innego alkoholu. Jeśli ktoś ma pomysł jakiego i ile, to poproszę.
Fotografia: copyright Leszek Szurkowski

4 comments:

Gosia said...

wierze,ze przepyszne bylo,bo tez pieklam wlasnie babke z dodatkiem tartych burakow-rewelka!!
Te brownie wyglada bardzo atrakcyjnie!!!!
Pozdrawiam :)

majka said...

Interesujacy przepis. Brzmi pysznie i intrygujaco zarazem :)) A ciasto wyglada tak, ze az slinka cieknie... :)

Bea said...

Widze, ze mamy te sama ulubienice ;) A zeszlej zimy po raz pierwszy upieklam ciasto czekoladowe z dodatkiem burakow wlasnie i musze przyznac, ze bardzo pozytywnie mnie zaskoczylo :)

Co do burakow zas, to i w Szwajcarii niestety najczesciej mozna je kupic juz ugotowane. Na szczescie kilka lat temu udalo mi sie 'namierzyc' okoliczne farmy oraz kilku sprzedawcow na targu, ktorzy i surowe buraki teraz maja juz w ofercie ;) A, i nazywaja je tutaj 'czerwona marchewka' :))

Pozdrawiam!

victoR said...

Gut fuut!

gad

www.victoRgad.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts