<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919</id><updated>2012-01-29T15:51:35.504+01:00</updated><category term='desserts'/><category term='fruit'/><category term='soup'/><category term='Wroclaw'/><category term='reviews'/><category term='breakfast'/><category term='Christmas'/><category term='light'/><category term='vege'/><category term='NALEWKI'/><category term='Berlin'/><category term='Fish'/><category term='London'/><category term='press'/><category term='cakes'/><category term='DINNER'/><category term='CHEESE'/><category term='fotografia'/><category term='MEAT'/><category term='sauces'/><category term='summer'/><category term='travel'/><category term='SPRING'/><category term='AUTUMN'/><category term='DIET'/><category term='warsztaty'/><category term='baking'/><category term='equipment'/><category term='bread'/><category term='Paris'/><category term='Warszawa'/><category term='WIELKANOC'/><category term='sweet'/><category term='pasta'/><category term='BOOKS'/><category term='restaurants'/><title type='text'>ILLUCUCINA</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>146</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3690829574867926027</id><published>2012-01-29T14:30:00.000+01:00</published><updated>2012-01-29T15:51:35.513+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MEAT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='restaurants'/><title type='text'>BUTCHERY &amp; WINE - NIE TYLKO DLA MIĘSOŻERNYCH</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GATwfg2GZZU/TyUsahA98HI/AAAAAAAABEw/VpqVDTRhVKE/s1600/BUTHERY+AND+WINE+ma_041830.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-GATwfg2GZZU/TyUsahA98HI/AAAAAAAABEw/VpqVDTRhVKE/s640/BUTHERY+AND+WINE+ma_041830.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Butchery &amp;amp; Wine to restauracja, o której bardzo głośno ostatnio w mediach. Zupełnie ta medialność zasłużona. Od dawna nie miałam takiej przyjemności będąc klientem polskiej restauracji. Może dlatego, że standardy w niej panujące daleko odbiegają od naszych.&lt;br /&gt;To miejsce, które jest żywym przykładem wyższości zasady "less in more" nad nowobogackim przepychem i talerzem rokoko, nad wątpliwej jakości menu w poetyckim stylu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WYSTRÓJ:&lt;br /&gt;Białe kafle i drewno. Wystrój robią ściany butelek win i świetny rysunek na czarnej tablicy, w dodatku edukacyjny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P-HFf7OLhgc/TyUshvDBgqI/AAAAAAAABE4/1d_A043UbsM/s1600/BUTHERY+AND+WINE+ma_041835.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-P-HFf7OLhgc/TyUshvDBgqI/AAAAAAAABE4/1d_A043UbsM/s640/BUTHERY+AND+WINE+ma_041835.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;KARTA:&lt;br /&gt;Prosta, odpowiednio krótka i niczego w niej nie brakuje.&lt;br /&gt;Bardzo &lt;a href="http://www.butcheryandwine.pl/index.php?c=menu" target="_blank"&gt;ciekawe przystawki &lt;/a&gt;np. przegrzebki z boudin noir (pomyślałam pochopnie: "o zgrozo"!, niesłusznie oczywiście). Nawet serca kacze próbowałam i nie żałuję. Myślę, że mimo wstrętu do śledzi, mogliby mnie przekonać i do tej pozycji w menu... Jest też szpik kostny, który jedyny raz próbowałam w londyńskiej restauracji&lt;a href="http://www.stjohnrestaurant.com/" target="_blank"&gt; St. John&lt;/a&gt;, którą twórca Butchery &amp;amp; Wine z pewnością zna. Był przecież wysokim managerem bardzo dobrych restauracji londyńskich i to się czuje. Bo czasem trzeba pomieszkać w górach żeby stwiedzić, że wolimy morze. Daniel Pawełek po pracy w bardzo ekskluzywnych miejscach, nie tylko wrócił do polskich korzeni, ale również odrzucił pozorny przepych dla bieli i prostoty. I &lt;i&gt;chapeau bas&lt;/i&gt; Panie Danielu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dania główne:&lt;br /&gt;Idealny sposób podania na ciężkich deskach. &lt;br /&gt;Jest hamburger, taki jaki znam z Francji z &lt;a href="http://www.chez-andre.com/" target="_blank"&gt;Chez André&lt;/a&gt;, czyli w dobrej bułce świetna mielona czysta wołowina lekko grillowana. Pytanie o ser było podchwytliwe... w hamburgerze znalazłam nutę sera pleśniowego i ten utwór świetnie brzmiał.&lt;br /&gt;Można spróbować wołowiny z Irlandii, niemieckiej organicznej Simmental, hiszpańskiej Wagyu, rewelacyjnego rozbratela (steka Rib Eye) z USA (na zdjęciu). Najbardziej cieszy smak świetnej polskiej wołowiny. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--BmsKNdp8sQ/TyUs93OsHvI/AAAAAAAABFY/w-mk8wJcHuE/s1600/BUTHERY+AND+WINE+ma_042926.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/--BmsKNdp8sQ/TyUs93OsHvI/AAAAAAAABFY/w-mk8wJcHuE/s640/BUTHERY+AND+WINE+ma_042926.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;Do steków proste dodatki i trzy rodzaje sosów: klasyczny bernaise (dla mnie za mało estragonowy), pieprzowy (mój ulubiony) i madeira.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Sałata przy pierwszej wizycie była lepsza (o ile nie zamroczyło mnie katalońskie wino pamiętam ją z dobrym winegretem, a tym razem była oliwa z szalotką).&lt;br /&gt;Reszta &lt;a href="http://www.butcheryandwine.pl/index.php?c=grill" target="_blank"&gt;menu&lt;/a&gt; na stronie &lt;a href="http://www.butcheryandwine.pl/" target="_blank"&gt;restauracji&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla niemięsnych klientów jest pieczony Dorsz Atlantycki z grillowaną cukinią i pomidorem prowansalskim, ośmiornica na przystawkę i w grudniu była zupa z dyni, którą zamówiłabym choć dynia mogłaby dla mnie nie istnieć, a jednak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bagietka... szwajcarska... ideał.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GcR26ZqWcb8/TyUs2SBEwpI/AAAAAAAABFQ/oiFz4Wp_3Ao/s1600/BUTHERY+AND+WINE+ma_042918.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-GcR26ZqWcb8/TyUs2SBEwpI/AAAAAAAABFQ/oiFz4Wp_3Ao/s640/BUTHERY+AND+WINE+ma_042918.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Desery też świetne. Próbowałam crème brûlée z malinowym musem. Bardzo komfortowe. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WINA:&lt;br /&gt;Nie sądzę aby nie można było znaleźć wina dla każdego, zarówno pod gust jak i kieszeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piwo jest jedno, lubuskie i to też było miłe odkrycie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CENY:&lt;br /&gt;Na pewno nie są niskie choć adekwatne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OBSŁUGA:&lt;br /&gt;Profesjonalna i dyskretna. Nie było wywyższającego pouczania klienta, choć Pan który nas obsługiwał o winach wie tyle, że ja przy nim odróżnię w porywach czerwone od białego ;) Wino, które nam polecił nie było wcale drogie i idealnie pasowało do opisu, również mojego "rotondo i corposo".&lt;br /&gt;Daniel Pawełek kontroluję całą salę dystretnie choć skutecznie. I to też jest przyjemne.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Dla mnie najważniejsze jest to, że dzięki Butchery &amp;amp; Wine znowu zacznę jeść w Polsce wołowinę i coraz mniej będę miała powodów do kulinarnych emigracji. Mam nadzieję, że nie podniosą cen i uszanują kucharzy (i vice versa), którzy są w Polsce na wagę złota. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę utrzymania poziomu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy następnej wizycie lepiej przygotuję się do zdjęć. :)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Butchery &amp;amp; Wine&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;ul. Żurawia 22, 00-515 Warszawa&lt;br /&gt;tel. (22) 502 31 18&lt;br /&gt;e-mail: &lt;a href="mailto:restaurant@butcheryandwine.pl"&gt;restaurant@butcheryandwine.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godziny otwarcia: &lt;b&gt;Pon.-Sob. 12:00-22:00&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qjkMIbdjf1s/TyUsoQrqTpI/AAAAAAAABFA/7LuiQfnThT0/s1600/BUTHERY+AND+WINE+ma_041837.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-qjkMIbdjf1s/TyUsoQrqTpI/AAAAAAAABFA/7LuiQfnThT0/s640/BUTHERY+AND+WINE+ma_041837.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3690829574867926027?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3690829574867926027/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3690829574867926027' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3690829574867926027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3690829574867926027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/butchery-wine-nie-tylko-dla.html' title='BUTCHERY &amp; WINE - NIE TYLKO DLA MIĘSOŻERNYCH'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-GATwfg2GZZU/TyUsahA98HI/AAAAAAAABEw/VpqVDTRhVKE/s72-c/BUTHERY+AND+WINE+ma_041830.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-6824333862040868520</id><published>2012-01-23T14:56:00.001+01:00</published><updated>2012-01-23T14:56:43.680+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bread'/><title type='text'>MOJA PIERWSZA W ŻYCIU BAGIETKA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7AhBMeFTS88/Tx1m9-KNjwI/AAAAAAAABEo/KxRuIzPAXtc/s1600/BAGUETTE+AU+LEVAINma_042830.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="410" src="http://1.bp.blogspot.com/-7AhBMeFTS88/Tx1m9-KNjwI/AAAAAAAABEo/KxRuIzPAXtc/s640/BAGUETTE+AU+LEVAINma_042830.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;na żytnim zakwasie... przepis wkrótce...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-6824333862040868520?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/6824333862040868520/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=6824333862040868520' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6824333862040868520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6824333862040868520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/moja-pierwsza-w-zyciu-bagietka.html' title='MOJA PIERWSZA W ŻYCIU BAGIETKA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7AhBMeFTS88/Tx1m9-KNjwI/AAAAAAAABEo/KxRuIzPAXtc/s72-c/BAGUETTE+AU+LEVAINma_042830.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4374960167181681163</id><published>2012-01-19T18:24:00.000+01:00</published><updated>2012-01-19T18:24:16.731+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MEAT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sauces'/><title type='text'>KURCZAK SŁODKO ORIENTALNY NADZIEWANY KASZĄ KUSKUS Z FIGAMI</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qZuDewcg_6k/TxhN4qij4EI/AAAAAAAABEQ/UXr8mJdR2Hc/s1600/MA_042895.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WLYS_NMZ-i4/TxhO79g2uFI/AAAAAAAABEY/ihzf6oFMerk/s1600/KURCZAK+ORiENTALNY+ma_042894.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="608" src="http://2.bp.blogspot.com/-WLYS_NMZ-i4/TxhO79g2uFI/AAAAAAAABEY/ihzf6oFMerk/s640/KURCZAK+ORiENTALNY+ma_042894.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kurczak zagrodowy, duży garnek żeliwny, szpryca, przyprawy, przyprawy, przyprawy... i zima jest lżejsza.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To był szał TFUrczy spowodowany głodem. Po 1,5 godziny nagroda przeszła moje wszelkie&amp;nbsp; oczekiwania. Następnym razem na pewno zamarynuję mięso na kilka godzin przed pieczeniem, ale nawet bez marynowania wyszło obłędnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KURCZAK SŁODKO-ORIENTALNY NADZIEWANY RAZOWĄ KASZĄ KUSKUS Z FIGAMI &lt;br /&gt;(przepis bardzo własny :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1 cały kurczak zagrodowy ok. 1,5 kg&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;marynata:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1 łyżeczka mielonego imbiru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1 łyżeczka cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 2 łyżeczki zmielonej świeżo kolendry&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• szczypta gałki muszkatołowej&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 2 łyżki soku z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• skórka z 1 cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• łyżeczka grubej soli morskiej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 7 ziaren kardamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1 łyżka estragonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 4 łyżki konfitury figowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 150 ml gorącej wody &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;* wersja na ostro: pieprz cayenne &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ETAP I: &lt;br /&gt;* jeśli kurczaka będziemy piec natychmiast, należy wstawić garnek żeliwny na co najmniej 20 minut do piekarnika (220 stopni - termoobieg), żeby bardzo się nagrzał&lt;br /&gt;– konfiturę mieszam z wodą, żeby się rozpuściła&lt;br /&gt;– wszystkie składniki mieszam i dodaję do mikstury figowej&lt;br /&gt;– kurczaka najlepiej zalać miksturą i wstawić do lodówki na co najmniej godzinę&lt;br /&gt;– zamarynowanego kurczaka przełożyć (z całą marynatą) do bardzo nagrzanego garnka żeliwnego – piersią do dołu i wstawić do nagrzanego piekarnika na 220 stopni (termoobieg)&lt;br /&gt;– piec 30 minut pod przykryciem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie przygotować kuskus:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KUSKUS FIGOWY Z PRZYPRAWĄ PIERNIKOWĄ&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• łyżka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 4 duże miękkie suszone figi&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 3 średnie marchewki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• łyżeczka przyprawy do pierników&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 200 g kaszy kuskus (użyłam razowej) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 500 ml domowego bulionu z kurczaka lub indyka (zawsze mam zamrożony, choć najlepszy jest świeży)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;opcja: 50 ml słodkiego różowego wina mołdawskiego (Traminer)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ETAP II:&lt;br /&gt;– na patelni rozpuściłam masło i dodałam przyprawę do pierników&lt;br /&gt;– wrzuciłam marchewkę startą na grubych okach&lt;br /&gt;– dodałam figi pokrojone w kostkę&lt;br /&gt;– kiedy marchew i figi są lekko podduszone dodałam suchą kaszę&lt;br /&gt;– chwilę podsmażyłam, zalałam gorącym rosołem i dodałam wino&lt;br /&gt;– wyłączyłam płytę indukcyjną i przykryłam kaszę&lt;br /&gt;– mieszałam dwa razy aby kasza się nie posklejała&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ETAP III:&lt;br /&gt;– obracam kurczaka na plecy;)&amp;nbsp;&lt;br /&gt;– nadziewam częścią kaszy (to co zostanie będzie dodatkiem do kurczaka)&lt;br /&gt;– piekę pod przykryciem 10 minut&lt;br /&gt;– zdejmuję pokrywkę i piekę w temperaturze 200 stopni przez kolejne pół godziny polewając kurczaka co 7-10 minut (używam szprycy bez końcówki).&lt;br /&gt;– na końcu nacięłam odrobinę pierś, żeby sprawdzić czy jest upieczona i jeszcze 5 minut piekłam polewając dalej (szczególnie nacięcie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawałam z resztą kuskus, sos podałam osobno, ale szybko wyszedł ;)&lt;br /&gt;Kasz z wnętrza kurczaka jest najlepsza, szczególnie jeśli też się to nadzienie polewało w trakcie pieczenia. &lt;br /&gt;Jeśli sos będzie parował zbyt szybko, można podlać odrobiną wody albo takim winem jakiego użyłam do kaszy.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qexqOp6RHBw/TxhPEhQmtWI/AAAAAAAABEg/ArFhhqY2-qI/s1600/KURCZAK+ORIENTALNY+ma_042895.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="630" src="http://2.bp.blogspot.com/-qexqOp6RHBw/TxhPEhQmtWI/AAAAAAAABEg/ArFhhqY2-qI/s640/KURCZAK+ORIENTALNY+ma_042895.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4374960167181681163?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4374960167181681163/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4374960167181681163' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4374960167181681163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4374960167181681163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/kurczak-sodko-orientalny-nadziewany.html' title='KURCZAK SŁODKO ORIENTALNY NADZIEWANY KASZĄ KUSKUS Z FIGAMI'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-WLYS_NMZ-i4/TxhO79g2uFI/AAAAAAAABEY/ihzf6oFMerk/s72-c/KURCZAK+ORiENTALNY+ma_042894.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1605435350657402169</id><published>2012-01-14T19:12:00.000+01:00</published><updated>2012-01-15T20:17:15.772+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='press'/><title type='text'>WEEKENDOWY PRZEGLĄD PRASY</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AmzxEox7zeQ/TxHDhApsRII/AAAAAAAABEA/wNTzTnY12VM/s1600/ma_042841_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-AmzxEox7zeQ/TxHDhApsRII/AAAAAAAABEA/wNTzTnY12VM/s640/ma_042841_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zima idzie, wiatr szaleje po polu przed moim domem, klikam od 20 minut w ekran i znowu mam wrażenie, że niczego tam nie znajduję. Życie może upłynąć na wchodzeniu w kolejne portale, blogi... A tona książek czeka przy kominku – o prasie nie wspomnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj przyszedł do mnie pierwszy numer J&lt;a href="http://www.jamieoliver.com/magazine/" target="_blank"&gt;AMIE MAGAZINE&lt;/a&gt;. Zaprenumerowałam go zupełnie bez namysłu, ale przyznaję poddałam się okazji. Na &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2011/12/taste-of-christmas-2011.html" target="_blank"&gt;Taste of Christmas&lt;/a&gt;, stoisko z magazynem, nie tylko oferowało do prenumeraty rocznej po 3 numery i książkę Jamiego, ale, co najważniejsze, na pytanie czy wyślą mi magazyn do Polski... usłyszałam odmowę... a za chwile podszedł sam wydawca, zmarszczył czoło i powiedział: "Sure, we can do it!". Nabazgrał adnotację z personalną aprobatą nieopłacalnej transakcji (dla wydawcy oczywiście) i w ten sposób zostałam szczęśliwą posiadaczką pierwszego numeru Jamie Magazine. Przepisów Jamiego właściwie nie próbuję z powodu braku subordynacji kulinarnej. Lubię natomiast jego estetykę w designie i fotografii. David Loftus, który od lat fotografuje wszystko co Jamie ugotuje i gdzie Jamie nie pojedzie, wpisał się już na stałe na listę jednych z lepszych fotografów kulinarnych. Jego charakterystyczny prosty i naturalny lecz bardzo świadomy styl, ma wielu fanów. Sam &lt;a href="http://www.davidloftus.com/jamieoliver/" target="_blank"&gt;David Loftus&lt;/a&gt; w tym numerze mówi o podstawowych błędach obecnych trendów fotografii (np. nieświadome operowanie małą głebią ostrości) i o tym, jakich dań nie lubi fotografować (tych z 3 gwiazdkami Michelina :). Spora część magazynu poświęcona jest fotografowaniu smartphone'ami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez przekonania kupiłam styczniowy numer KUCHNI i tu niespodzianka. W tym cienkim przedmiocie, znalazłam co najmniej połowę zawartości godną uwagi.&lt;br /&gt;Po pierwsze wywiad z moim ulubieńcem Nigelem Slaterem, z którego zapamiętam, że "gotowanie dla bliskiej osoby jest wyznaniem miłości". To mi dało do myślenia czy wyznanie dwa do trzech razy dziennie nie jest przesadą. Zdanie to tłumaczy też mój upór w ciągłym proponowaniu "ugotuję Ci coś" mojej przyjaciółce, choć ona ani jedzenia nie utożsamia z nagrodą, ani nie żyje żeby jeść.&lt;br /&gt;Po drugie świetny artykuł o kolejnym kulinarnym zakątku Berlina – Simon-Dach-Strasse.&lt;br /&gt;Po trzecie, ciekawy felieton Ludwika Lewina o maśle. Powinnam tu zakończyć bo najbardziej lubię 3 i 7. Dobrnę jednak do punktu czwartego, zdecydowanie najlepszego, a mianowicie błyskotliwej wymiany myśli i zdarzeń między Tadeuszem Pióro i &lt;a href="http://www.culture.pl/baza-literatura-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/eAN5/content/marek-bienczyk" target="_blank"&gt;Markiem Bieńczykiem&lt;/a&gt;. Ten drugi (ostatni będą&amp;nbsp; pierwszymi Panie Marku), od dawna wzbudza mój podziw, z powodu elegancji używania języka (nie tylko do degustacji win), wielkiej erudycji i cechy, bez której nie da się z nikim przetrwać na dłuższą metę – poczucia humoru. Ostatnio wpadłam w lekkie zmieszanie przeczytawszy artykuł o Rolandzie Barthesie w magazynie "KSIĄŻKI". Poczułam, że moja erudycja leży daleko od Paryża, w nienajlepszym regionie globu, ale i tak tekst Marka Bieńczyka przyniósł mi wiele przyjemności. Cieszę się więc, że taki erudyta potrafi pogadać o króliku, koniu i podbojach miłosnych w sposób dla mnie zrozumiały i rozbawić mnie do łez. Odetchnęłam też z ulgą, że tej konwersacji nie czytałam w środkach komunikacji publicznej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.foodandfriends.pl/" target="_blank"&gt;FOOD&amp;amp;FRIENDS&lt;/a&gt; zaprenumerowałam bez żadnych oporów. Gdy kupowałam drugi numer, myślałam, że szybko skończą im się pomysły na materiał i miejsca rodzime. Cieszę się, że nie miałam racji. Magazyn trzyma poziom i co dla mnie ważne, jest bardzo estetyczny, równy poziomowi skandynawskiego designu. W numerze świątecznym również Berlin, choć inaczej, ale bardzo tam dużo ciekawych adresów, wywiad z Amaro i sporo "gwiazdkowych" przepisów (tu mam na myśli poziom skomplikowania potraw oczywiście).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego weekendu bez internetu ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1605435350657402169?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1605435350657402169/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1605435350657402169' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1605435350657402169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1605435350657402169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/weekendowy-przeglad-prasy.html' title='WEEKENDOWY PRZEGLĄD PRASY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-AmzxEox7zeQ/TxHDhApsRII/AAAAAAAABEA/wNTzTnY12VM/s72-c/ma_042841_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1036163856538154113</id><published>2012-01-13T19:56:00.000+01:00</published><updated>2012-01-13T19:56:20.078+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>CHLEB BANANOWY Z ORZECHAMI WŁOSKIMI I SKÓRKĄ POMARAŃCZOWĄ</title><content type='html'>Chleb bananowy, jest chyba jednym z bardziej chodliwych tematów na blogach kulinarnych. Przeczytałam sporo przepisów i skończyło się jak zawsze: własna wersja, bo albo za dużo cukru, jajek czy masła albo czegoś mi brakuje do smaku idealnego. Mój chleb jest trochę razowy, trochę pomarańczowy, ma mało cukru, mało masła, mało jajek... :) Ma niestety proszek do pieczenia, ale wymyśliłam już &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/03/drozdzowy-placek-bananowy-czyli-nie-dla.html" target="_blank"&gt;wersję drożdżową, którą zamieściłam wcześniej na blogu&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-t9oJvrUKRY4/TxB9zH9SSVI/AAAAAAAABD4/j7--tiegDkI/s1600/CHLEB+BANAN+POMARANCZ+ORZECHchleb+banan+pomarancza+orzechyma_041888.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-t9oJvrUKRY4/TxB9zH9SSVI/AAAAAAAABD4/j7--tiegDkI/s640/CHLEB+BANAN+POMARANCZ+ORZECHchleb+banan+pomarancza+orzechyma_041888.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;CHLEB BANANOWY&lt;br /&gt;&lt;i&gt;przepis własny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3-4 bardzo dojrzałych bananów (ok. 280 g ważonych po obraniu)*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; 70 g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;75 g miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g mąki tortowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;70 g mąki pszennej razowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (ok. 5 g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 czubata łyżeczka imbiru w proszku &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;garść orzechów włoskich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;70 g skórki pomarańczowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• masło ucieram z cukrem i jajkiem&lt;br /&gt;• dodaję rozgniecione widelcem banany i mieszam mikserem&lt;br /&gt;• mąkę, proszek do pieczenia, sól i imbir mieszam w osobnej misce i dodaję do masy bananowej&lt;br /&gt;• dodaję orzechy i skórkę&lt;br /&gt;• wykładam do keksówki nasmarowanej masłem i wysypanej otrębami&lt;br /&gt;• piekę ok. 50 minut w piekarniku nagrzanym wcześniej do 180 stopni&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;* 4 banany dają intensywniejszy smak, ale jest ryzyko zakalca. Smakowo wolę 4 banany, ale 280 g gwarantuje brak zakalca i bardziej chlebową konsystencję. &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1036163856538154113?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1036163856538154113/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1036163856538154113' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1036163856538154113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1036163856538154113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/chleb-bananowy-z-orzechami-woskimi-i.html' title='CHLEB BANANOWY Z ORZECHAMI WŁOSKIMI I SKÓRKĄ POMARAŃCZOWĄ'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-t9oJvrUKRY4/TxB9zH9SSVI/AAAAAAAABD4/j7--tiegDkI/s72-c/CHLEB+BANAN+POMARANCZ+ORZECHchleb+banan+pomarancza+orzechyma_041888.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7984612574361363540</id><published>2012-01-08T13:10:00.002+01:00</published><updated>2012-01-13T19:58:20.617+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='breakfast'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>ŚNIADANIE PO KRÓLIKU</title><content type='html'>Co zrobić, żeby mąż w delegacji nie miał zbyt wiele okazji do skoku w bok?&lt;br /&gt;Dać mu taką wałówkę, żeby każda potencjalna kandydatka, która mogłaby mu to ułatwić, zobaczyła, że w domu czeka na niego ktoś, kto nieźle gotuje ;)&lt;br /&gt;Tymczasem... chleb upieczony, &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2012/01/chleb-bananowy-z-orzechami-woskimi-i.html" target="_blank"&gt;ciasto bananowe&lt;/a&gt; też. Jeszcze jajecznica, buzi na drogę i cały dom dla mnie ;) To tak miłe uczucie, że ten wpis zamiast pojawić się wczoraj, robię dopiero dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten pseudo omlet powstał z resztek &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2011/11/krolik-w-sosie-musztardowo-smietanowym.html" target="_blank"&gt;warzyw, które przygotowałam do królika&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Zdjęcie pospieszne.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nJ84JeWv2kw/TwmG38z0YsI/AAAAAAAABDo/kkGgi-GYBTo/s1600/JAJECZNICA+Z+MARCHEWKAma_042437.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="395" src="http://2.bp.blogspot.com/-nJ84JeWv2kw/TwmG38z0YsI/AAAAAAAABDo/kkGgi-GYBTo/s400/JAJECZNICA+Z+MARCHEWKAma_042437.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;OMLET Z MACHEWKĄ I CUKINIĄ&lt;br /&gt;&lt;i&gt;marchewka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;cukinia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;jajka*&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;świeży koperek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• marchewka i cukinia (z dnia poprzedniego) w &lt;b&gt;bardzo&lt;/b&gt; cienkich paskach, podduszone &lt;i&gt;al dente&lt;/i&gt; na małej ilości oliwy z ząbkiem czosnku&lt;br /&gt;• warzywa na łyżeczce masła lekko podsmażyłam,&lt;br /&gt;• zalałam jajkami,&lt;br /&gt;• posoliłam i na końcu posypałam koperkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* &lt;i&gt;(dla osób przyjmujących mleko, jajka lepiej rozbełtać z odrobiną mleka)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7984612574361363540?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7984612574361363540/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7984612574361363540' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7984612574361363540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7984612574361363540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/sniadanie-po-kroliku.html' title='ŚNIADANIE PO KRÓLIKU'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-nJ84JeWv2kw/TwmG38z0YsI/AAAAAAAABDo/kkGgi-GYBTo/s72-c/JAJECZNICA+Z+MARCHEWKAma_042437.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-816873770458511799</id><published>2012-01-06T13:07:00.003+01:00</published><updated>2012-01-06T13:15:12.712+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>LODY CYTRYNOWE Z LIMONCELLO</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_GlFyupjNLM/TwbjFXa5SOI/AAAAAAAABDg/2Xg5JMZf1Hw/s1600/LODY+CYTRYNOWE+Z+LIMONCELLOma_042433.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-_GlFyupjNLM/TwbjFXa5SOI/AAAAAAAABDg/2Xg5JMZf1Hw/s640/LODY+CYTRYNOWE+Z+LIMONCELLOma_042433.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-t34g92nJ5Bs/TwbiieYphwI/AAAAAAAABDA/4enTzTSaNQI/s1600/LODY+CYTRYNOWE+Z+LIMONCELLOma_042425.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zima to dobry czas, aby przełamać lody... Mnie się udało tylko je wyprodukować.&lt;br /&gt;W dodatku bardzo letnie, z soku z cytryn, który został po odarciu ich ze skóry, pracującej właśnie&amp;nbsp; na moje limoncello. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie jest sorbet, ale lody są dość lekkie. Polecam po saunie ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;LODY CYTRYNOWE Z LIMONCELLO&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(przepis własny)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;400 ml mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka z 1 cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;160 g drobnego białego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 ml słodkiej kremówki &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 ml soku wyciśniętego z cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml limoncello&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• mleko zagotowałam (koniecznie zdjąć kożuch jeśli się pojawi)&lt;br /&gt;• dodałam otartą drobno skórkę z cytryny (odstawiłam ciepłe przykryte mleko, aby nabrało aromatu)&lt;br /&gt;• żółtka ubiłam z cukrem&lt;br /&gt;• połączyłam ciepłe mleko z koglem moglem i podgrzałam do temperatury 80 stopni (ciagle mieszając)&lt;br /&gt;• odstawiłam do ostygnięcia&lt;br /&gt;• do zimnej mikstury dodałam sok z cytryny i limoncello&lt;br /&gt;• schłodziłam w sorbetierze "&lt;a href="http://kitchenaid.pl/akcesoria.html" target="_blank"&gt;kiciusia&lt;/a&gt;" do konsystencji bardzo gęstej śmietany&lt;br /&gt;• przełożyłam do wiaderka plastikowego i zamroziłam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pMUkqwdStuw/TwbiMgS9-_I/AAAAAAAABCo/nuZZ1Y6PPfY/s1600/LODY+CYTRYNOWE+Z+LIMONCELLOma_042410.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="572" src="http://2.bp.blogspot.com/-pMUkqwdStuw/TwbiMgS9-_I/AAAAAAAABCo/nuZZ1Y6PPfY/s640/LODY+CYTRYNOWE+Z+LIMONCELLOma_042410.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ciepłego weekendu życzę. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-816873770458511799?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/816873770458511799/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=816873770458511799' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/816873770458511799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/816873770458511799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/lody-cytrynowe-z-limoncello.html' title='LODY CYTRYNOWE Z LIMONCELLO'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_GlFyupjNLM/TwbjFXa5SOI/AAAAAAAABDg/2Xg5JMZf1Hw/s72-c/LODY+CYTRYNOWE+Z+LIMONCELLOma_042433.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2523929780345268599</id><published>2012-01-03T16:30:00.000+01:00</published><updated>2012-01-04T15:41:44.924+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><title type='text'>RZYMSKIE WAKACJE I CIASTECZKA Z WIŚNIĄ</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Kh_TX5kEqjs/TwMQJDAOa1I/AAAAAAAABBE/qZ0N66NqxLU/s1600/MA_042317.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-Kh_TX5kEqjs/TwMQJDAOa1I/AAAAAAAABBE/qZ0N66NqxLU/s640/MA_042317.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;To był bardzo intensywny pobyt. Kilometrów nawet nie liczę, ale tylko tak wyobrażam sobie poznawanie Rzymu. Ostatni raz byłam tam gdy miałam 14 lat i zdecydowanie wszystko zmieniło dla mnie proporcje. Po ostatnich doświadczeniach ze Stambułem, tym razem nie oczekiwałam niczego :) A dostałam od Rzymu tak dużo, że zaledwie złapałam klimat. To była na pewno jedna z wielu wizyt w wiecznym mieście.&lt;br /&gt;Po pierwsze historia, która budzi niezwykły respekt, a z drugiej strony jest tak namacalna i dostępna na każdym kroku, że trudno jej nie chłonąć.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wRlRJX05fUg/TwMQFOfCKiI/AAAAAAAABA8/0z0AQS-6qu4/s1600/MA_042292.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-wRlRJX05fUg/TwMQFOfCKiI/AAAAAAAABA8/0z0AQS-6qu4/s640/MA_042292.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po drugie rytm. Zupełnie łagodnym i przystępnym miastem okazał się Rzym. Bez biegu, bez wielkiego hałasu, tłumy też łatwo było ominąć, gdyż tłum chodzi zawsze razem... wystarczy skręcić w prawo i jest cisza. Ludzie mili i kompletnie nie zorientowali się, że ja zupełnie po włosku nie mówię. Nie wyprowadzałam ich z błędu i udawałam, że włoski, francuski i hiszpański to jedno :)&lt;br /&gt;Po trzecie 15 stopni i 5 dni słońca pod koniec grudnia...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vQtRRKY7fsU/TwMQnLSwomI/AAAAAAAABCE/hT05j_SgQaQ/s1600/MA_042390.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-vQtRRKY7fsU/TwMQnLSwomI/AAAAAAAABCE/hT05j_SgQaQ/s640/MA_042390.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VhGCYO41qk4/TwMQrzAXgSI/AAAAAAAABCM/XIKtaK_DUc8/s1600/MA_042391.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-VhGCYO41qk4/TwMQrzAXgSI/AAAAAAAABCM/XIKtaK_DUc8/s640/MA_042391.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po czwarte fryzjerzy - najciekawszy obiekt fotograficzny :) Trafiliśmy na bardzo stary zakład i zaproszeni do środka zrobiliśmy całą sesję fotograficzną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-twGWNdqt4-A/TwMP2gylPoI/AAAAAAAABAc/61eguH9CdCE/s1600/MA_042200.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-twGWNdqt4-A/TwMP2gylPoI/AAAAAAAABAc/61eguH9CdCE/s640/MA_042200.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--JVNNyJfeRk/TwMP5yKll6I/AAAAAAAABAk/rBeqtBoh2mI/s1600/MA_042207.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/--JVNNyJfeRk/TwMP5yKll6I/AAAAAAAABAk/rBeqtBoh2mI/s640/MA_042207.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po piąte: targi, gdzie życie wre i można kupić cytryny pachnące... cytryną ;) – wkrótce zalewam moje przywiezione dwa kilo na limoncello.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VHjusIaX4t0/TwMQMZyrCmI/AAAAAAAABBM/Rdx3iM20bxQ/s1600/MA_042323.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-VHjusIaX4t0/TwMQMZyrCmI/AAAAAAAABBM/Rdx3iM20bxQ/s640/MA_042323.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ykWvXEBaDPA/TwMQU1QGwwI/AAAAAAAABBc/WGMd8reLliU/s1600/MA_042337.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-ykWvXEBaDPA/TwMQU1QGwwI/AAAAAAAABBc/WGMd8reLliU/s640/MA_042337.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I2Z5-FO-P7k/TwMQveGrntI/AAAAAAAABCU/8pvhWPvPreo/s1600/MA_042401.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-I2Z5-FO-P7k/TwMQveGrntI/AAAAAAAABCU/8pvhWPvPreo/s640/MA_042401.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OMcc83IsC9k/TwMQYXYvhvI/AAAAAAAABBk/oaQtNSdqwC4/s1600/MA_042339.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-OMcc83IsC9k/TwMQYXYvhvI/AAAAAAAABBk/oaQtNSdqwC4/s640/MA_042339.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4mxcTB-1JpE/TwMQRhvuhKI/AAAAAAAABBU/7-w2SnUZnws/s1600/MA_042333.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-4mxcTB-1JpE/TwMQRhvuhKI/AAAAAAAABBU/7-w2SnUZnws/s640/MA_042333.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po szóste spaghetti frutti di mare.&lt;br /&gt;Po siódme pizza i ciasteczka z wiśniami (con visciola). Te ostatnie polecone przez koleżankę z dzieciństwa w jednej z bardziej obleganych piekarni &lt;a href="http://fornocampodefiori.com/main.php" target="_blank"&gt;Forno Campo de' Fiori&lt;/a&gt; (za kwiatami). Pizzę długości dwóch metrów robią Panowie ugniatając ją palcami, spektakl wciągający.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fWGcM1HzaWQ/TwMQff1XHwI/AAAAAAAABB0/MTtisHJFccw/s1600/MA_042366.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-fWGcM1HzaWQ/TwMQff1XHwI/AAAAAAAABB0/MTtisHJFccw/s640/MA_042366.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Potem ciepłą pizzę sprzedają na kawałki. Obok cukiernia gdzie można kupić ich słynne ciasteczka z wiśniami pachnące masłem.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_rEmAix7u74/TwMQiiAaf1I/AAAAAAAABB8/pwGNR534T6c/s1600/MA_042369.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-_rEmAix7u74/TwMQiiAaf1I/AAAAAAAABB8/pwGNR534T6c/s640/MA_042369.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Jest też wersja z marmoladą pomarańczową. Jadłam je na zmianę i do tej pory nie wiem, które wolę. Ostatnim razem odkryłam też migdałowe kuleczki z tym samym nadzieniem. Żałowałam, że dopiero ostatniego dnia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WMPVnN0lhls/TwMbGSiP2VI/AAAAAAAABCg/t371eCshbzM/s1600/FORMO+CAMPO+DE+FIORIma_042405.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-WMPVnN0lhls/TwMbGSiP2VI/AAAAAAAABCg/t371eCshbzM/s640/FORMO+CAMPO+DE+FIORIma_042405.JPG" width="420" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Innych przeżyć kulinarnych nie było. Podobało mi się na Trastevere. Na pewno są tam najfajniejsze knajpki. To taki włoski Montmartre albo Prenzlauer Berg. Sporo tam młodych lokalnych i niezłe jedzenie i puby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XKRhN6Eci0c/TwMPzBjAy8I/AAAAAAAABAU/U-6VIqyOkjI/s1600/MA_042170.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-XKRhN6Eci0c/TwMPzBjAy8I/AAAAAAAABAU/U-6VIqyOkjI/s640/MA_042170.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZUXu4-vW088/TwMP988YjaI/AAAAAAAABAs/NWaxdRkQTS0/s1600/MA_042219.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZUXu4-vW088/TwMP988YjaI/AAAAAAAABAs/NWaxdRkQTS0/s640/MA_042219.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tylko co zrobię z reszty 2 kg cytryn, których skórki pójdą na limoncello. Przecież nie wyrzucę... Czekam na sugestie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2523929780345268599?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2523929780345268599/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2523929780345268599' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2523929780345268599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2523929780345268599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2012/01/rzymskie-wakacje-i-ciasteczka-z-wisnia.html' title='RZYMSKIE WAKACJE I CIASTECZKA Z WIŚNIĄ'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Kh_TX5kEqjs/TwMQJDAOa1I/AAAAAAAABBE/qZ0N66NqxLU/s72-c/MA_042317.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7339735302586652804</id><published>2011-12-31T18:55:00.000+01:00</published><updated>2011-12-31T19:10:16.623+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>NOWEGO ROKU JAK ...</title><content type='html'>&amp;nbsp;...jak rzymskie wakacje ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-m_M1oCTUz9Q/Tv9ObHK9WmI/AAAAAAAAA-s/NHlPvV56oa8/s1600/IMG_2164.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-m_M1oCTUz9Q/Tv9ObHK9WmI/AAAAAAAAA-s/NHlPvV56oa8/s640/IMG_2164.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p3ovZtEzFEY/Tv9NN0NaZ0I/AAAAAAAAA-M/IivjyyD5Dng/s1600/IMG_2047.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-p3ovZtEzFEY/Tv9NN0NaZ0I/AAAAAAAAA-M/IivjyyD5Dng/s640/IMG_2047.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i4Gu-oz1eHE/Tv9N0XUSUNI/AAAAAAAAA-g/AkdstOyxapg/s1600/IMG_2148.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-i4Gu-oz1eHE/Tv9N0XUSUNI/AAAAAAAAA-g/AkdstOyxapg/s640/IMG_2148.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4KIgfv_ylfg/Tv9OmOXJYVI/AAAAAAAAA-8/av-4_rt8ddM/s1600/IMG_2188.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-4KIgfv_ylfg/Tv9OmOXJYVI/AAAAAAAAA-8/av-4_rt8ddM/s640/IMG_2188.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xrBhhOzMF4w/Tv9OsVbKaAI/AAAAAAAAA_E/IZiS6_CnzfA/s1600/IMG_2193.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-xrBhhOzMF4w/Tv9OsVbKaAI/AAAAAAAAA_E/IZiS6_CnzfA/s640/IMG_2193.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CL256BRB6vg/Tv9NJb8Ln7I/AAAAAAAAA-E/1Jd7BfbAqQg/s1600/IMG_2040.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-CL256BRB6vg/Tv9NJb8Ln7I/AAAAAAAAA-E/1Jd7BfbAqQg/s640/IMG_2040.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_677995474"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_677995475"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7339735302586652804?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7339735302586652804/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7339735302586652804' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7339735302586652804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7339735302586652804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/nowego-roku-jak.html' title='NOWEGO ROKU JAK ...'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-m_M1oCTUz9Q/Tv9ObHK9WmI/AAAAAAAAA-s/NHlPvV56oa8/s72-c/IMG_2164.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-6969775291235483932</id><published>2011-12-25T21:06:00.001+01:00</published><updated>2011-12-25T21:13:05.543+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fish'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Christmas'/><title type='text'>RYBA Z DOMOWEJ WĘDZARNI - WIGILIA 2011</title><content type='html'>&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-af-BBkQztac/TveAV8zr1CI/AAAAAAAAA9E/cSZ4IR996TY/s1600/MA_041867.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;WIGILIA 2011&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hy9f_RQAufo/TveAwMmL8rI/AAAAAAAAA9U/qXlN84g_-Dw/s1600/MA_041892.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-hy9f_RQAufo/TveAwMmL8rI/AAAAAAAAA9U/qXlN84g_-Dw/s640/MA_041892.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;CHOINKA WCIĄŻ BUDOWLANA&lt;/i&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-af-BBkQztac/TveAV8zr1CI/AAAAAAAAA9E/cSZ4IR996TY/s1600/MA_041867.JPG" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-af-BBkQztac/TveAV8zr1CI/AAAAAAAAA9E/cSZ4IR996TY/s640/MA_041867.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;W POŁUDNIE TRADYCYJNIE POSTNY ŻUREK Z PRZYJACIÓŁMI&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rCnZAab-Ruw/TveAoIxdeGI/AAAAAAAAA9M/_GpeBH9XNZc/s1600/MA_041875.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-rCnZAab-Ruw/TveAoIxdeGI/AAAAAAAAA9M/_GpeBH9XNZc/s640/MA_041875.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2011/10/rrrrriiiba-w-porcie.html" target="_blank"&gt;&amp;nbsp;RYBA A LA PORTO PRAGA&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;• namoczone wcześniej w wodzie wiórki do wędzenia ułożyłam pod płytkę wędzarni*&lt;br /&gt;• ryby posypałam grubą solą morska i tymiankiem (sól i tymianek włożyłam też do środka), ułożyłam na ruszcie&lt;br /&gt;• zamknęłam wędzarkę i 35 minut wędziłam na płycie indukcyjnej na średniej mocy&lt;br /&gt;• gotowe (smak i konsystencja jest warta grzechu)&lt;br /&gt;• wietrzenie domu ok. 2 godzin :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* użyłam &lt;a href="http://www.szczupak.pl/produkt,1607" target="_blank"&gt;tej wędzarni&lt;/a&gt; na płycie indukcyjnej &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kJkNhtgp81Q/TveA2ejL32I/AAAAAAAAA9c/40kOj9noGyo/s1600/MA_041879.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-kJkNhtgp81Q/TveA2ejL32I/AAAAAAAAA9c/40kOj9noGyo/s640/MA_041879.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ylLb0qFu8dM/TveA7WAsYnI/AAAAAAAAA9k/6GN4pypCXGw/s1600/MA_041880.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-ylLb0qFu8dM/TveA7WAsYnI/AAAAAAAAA9k/6GN4pypCXGw/s640/MA_041880.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I PO WIGILII&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;MIŁEGO ŚWIĘTOWANIA ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-6969775291235483932?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/6969775291235483932/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=6969775291235483932' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6969775291235483932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6969775291235483932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/wigilia-2011.html' title='RYBA Z DOMOWEJ WĘDZARNI - WIGILIA 2011'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-hy9f_RQAufo/TveAwMmL8rI/AAAAAAAAA9U/qXlN84g_-Dw/s72-c/MA_041892.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-700236180979229022</id><published>2011-12-23T15:19:00.001+01:00</published><updated>2011-12-23T15:22:16.372+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NALEWKI'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Christmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>SERNIK I PIJANA ŚLIWKA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8mBvHGazMM4/TvSM_vdEUNI/AAAAAAAAA8o/jsER-8VOe-w/s1600/SERNIK+SLIWKA+SLIWOWICAma_037528.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-8mBvHGazMM4/TvSM_vdEUNI/AAAAAAAAA8o/jsER-8VOe-w/s640/SERNIK+SLIWKA+SLIWOWICAma_037528.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mam zdecydowane skłonności do wysokich procentów... w kuchni.&lt;br /&gt;Maczam, nasączam, dolewam gdzie się da, bo procenty nie tylko konserwują, ale stanowią i tym "prawie" co robi wielką różnicę smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest sernik, który wymyśliłam zainspirowana 12-letnią brązową śliwowicą, która spędziła ze mną wiele lat... nietknięta. Jej kres nadszedł dość szybko, bo od pierwszego sernika, wykorzystałam ją do wszystkiego do czego mogłam dołożyć pijane śliwki i ser.&lt;br /&gt;Tak naprawdę chodzi o połączenie sera i śliwek. Resztę można kombinować (spód, masę serową). Poniżej podaję moją wersję.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SERNIK ZE ŚLIWKAMI W ŚLIWOWICY&lt;br /&gt;(przepis własny)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;500 g śliwek suszonych kalifornijskich (miękkich)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml śliwowicy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;25 ml Cointreau&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• śliwki zagotować ze śliwowicą, wyłączyć, dolać Cointreau i odstawić aby doszły do stanu pijanego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;spód sernika:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;75g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;45 g migdałów mielonych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; 150 g mąki tortowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;60 g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki mleka (ok. 20 g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• składniki miksuję w malakserze aż się połączą i powstanie kula.&lt;br /&gt;• właściwie nie wkładam ciasta do lodówki i rozprowadzam palcami w totownicy tak aby zrobić spód z wysokim kołnierzem &lt;br /&gt;• wstawiam do nagrzanego piekarnika na 190 stopni i podpiekam aż się zarumieni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;masa:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 jaja&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;160 g ukru trzcinowego &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 kg sera śmietankowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 ml mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 budyń śmietankowy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pół olejku pomarańczowego &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka pomarańczowa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• cukier i jajka ubić na puch&lt;br /&gt;• dodać ser, mleko, olejek i budyń (od ilości mleka zależy gęstość sernika - podana ilość jest na "akurat" zakładając, że twaróg jest gęsty)&lt;br /&gt;• jeśli twaróg był mielony wystarczy połączyć składniki ale nie miksować za ostro&lt;br /&gt;• jeśli nie był mielony - używam rozdrabniacza i miksuję całość na gładką masę&lt;br /&gt;• dołożyć skórkę pomarańczową i wymieszać łyżką &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jjT_9RlCE1k/TvSNJfZOvYI/AAAAAAAAA8w/qQE7YXlYkZg/s1600/SERNIK+SLIWKA+SLIWOWICAma_037533.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-jjT_9RlCE1k/TvSNJfZOvYI/AAAAAAAAA8w/qQE7YXlYkZg/s640/SERNIK+SLIWKA+SLIWOWICAma_037533.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;• ułożyć śliwki na spód sernika&lt;br /&gt;• zalać masą&lt;br /&gt;• wstawić do piekarnika nagrzanego na 180 C i po włożeniu zmniejszyć do 160 ć (góra - dół).&lt;br /&gt;• piec ok. godziny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sernik najlepiej smakuje schłodzony&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g_3O2cRwVR0/TvSNVj48gbI/AAAAAAAAA84/4cj1p9owOhg/s1600/SERNIK+SLIWKA+SLIWOWICAma_037539.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-g_3O2cRwVR0/TvSNVj48gbI/AAAAAAAAA84/4cj1p9owOhg/s640/SERNIK+SLIWKA+SLIWOWICAma_037539.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wesołych Świąt... a ja ruszam do wiecznego miasta. Po świętach będzie o absolutnym zachwycie restauracją, którą wczoraj odkryłam w Warszawie. Wszyscy o niej piszą, ale to był mój pierwszy raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Został ostatni &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2011/12/fotokulinaria-dla-blogerow.html" target="_blank"&gt;kupon promocyjny&lt;/a&gt; na &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/warsztaty/69/fotokulinaria-dla-blogerow/" target="_blank"&gt;warsztaty foto-kulinarne. &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-700236180979229022?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/700236180979229022/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=700236180979229022' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/700236180979229022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/700236180979229022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/sernik-i-pijana-sliwka.html' title='SERNIK I PIJANA ŚLIWKA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-8mBvHGazMM4/TvSM_vdEUNI/AAAAAAAAA8o/jsER-8VOe-w/s72-c/SERNIK+SLIWKA+SLIWOWICAma_037528.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-646024581361348717</id><published>2011-12-21T15:27:00.000+01:00</published><updated>2011-12-21T16:34:13.966+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warsztaty'/><title type='text'>FOTOKULINARIA DLA BLOGERÓW - PRZEDŚWIĄTECZNE DOBRE WIEŚCI</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--imbzhUDbNQ/TvHZoEv-SLI/AAAAAAAAA8c/JO4wzhYi7xI/s1600/LS+0797-99.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/--imbzhUDbNQ/TvHZoEv-SLI/AAAAAAAAA8c/JO4wzhYi7xI/s640/LS+0797-99.jpg" width="600" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.eyeopenerbooks.com/" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;fot. Leszek Szurkowski&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przed świętami mam trzy dobre wiadomości.&lt;br /&gt;Pierwsza: Akademia Nikona z wielkim entuzjazmem zareagowała na propozycję &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/warsztaty/69/fotokulinaria-dla-blogerow/" target="_blank"&gt;warsztatów fotograficznych dla blogerów kulinarnych&lt;/a&gt;. To będzie jednodniowa przygoda z &lt;a href="http://www.szurkowski.com/lesinc/" target="_blank"&gt;Leszkiem Szurkowskim&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.tomekwozniak.com/pl/intro.html" target="_blank"&gt;Tomkiem Woźniakiem&lt;/a&gt;. Pierwszy z nich nauczy jak w łatwy sposób sfotografować potrawy bez wychodzenia z kuchni (zakładając oczywiście, że nie jest to ślepa kuchnia :). Tomek natomiast będzie gotował do zdjęć, a potem wspólnie z uczestnikami przygotuje lunch.&lt;br /&gt;Gościnę zapewnia &lt;a href="http://www.miele.pl/index.php?mnu=32" target="_blank"&gt;salon Miele&lt;/a&gt; z pełnym dobrodziejstwem inwentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga, że można ten warsztat kupić dla kogoś jako kupon świąteczny (tym samym poprosić o warsztat w prezencie). Pod znaczkiem ZAMÓW można wybrać opcję KUP JAKO PREZENT. I to jest nawet prezent last minute, bez wychodzenia z domu ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzecia wiadomość: można uzyskać 5% rabatu, dla trzech pierwszych osób, które napiszą do mnie w tej sprawie. Szczegóły wyślę drogą mailową. Kod promocyjny będzie ważny do 31 stycznia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21 marca&lt;br /&gt;Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce pojawi się też oferta dotycząca warsztatu edycji zdjęć i ich przygotowania do publikacji w internecie. O tym wkrótce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-646024581361348717?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/646024581361348717/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=646024581361348717' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/646024581361348717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/646024581361348717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/fotokulinaria-dla-blogerow.html' title='FOTOKULINARIA DLA BLOGERÓW - PRZEDŚWIĄTECZNE DOBRE WIEŚCI'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--imbzhUDbNQ/TvHZoEv-SLI/AAAAAAAAA8c/JO4wzhYi7xI/s72-c/LS+0797-99.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1586277685274033838</id><published>2011-12-18T12:14:00.000+01:00</published><updated>2011-12-18T12:14:08.822+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BOOKS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>PLACKI ŚNIADANIOWE, ILUSTRACJE, KUCHNIA ŻYDOWSKA BIKONTA</title><content type='html'>Niedziela to już nie tylko Siesta Kydryńskiego, od niedawna też audycje Jamiego Culluma, oryginalnie nagrane dla BBC, a teraz też co niedzielę od 11:00-12:00 na&lt;a href="http://www.tsfjazz.com/programme-detail.php?une=1255&amp;amp;idd=5448" target="_blank"&gt; TSF JAZZ&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Audycja istnieje jako podcast (tylko dla mieszkańców Wielkiej Brytani). Na szczęście TSF można słuchać live przez np. iTunes.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śniadanie niedzielne od jakiegoś czasu kojarzy mi się z&lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2011/08/placuszki-serowe-z-cytrynowa-nuta.html" target="_blank"&gt; cytrynowymi placuszkami śniadaniowymi, &lt;/a&gt;choć ciągle je modyfikuję. Dziś zrobiłam wersję z otrębami i formacie XL, bo placki świetnie gryzie się na zimno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 jaja&lt;br /&gt;375g twarogu w kostce (używam śmietankowego z mleczarni Piaski)&lt;br /&gt;200 g serka homogenizowanego waniliowego (Rolmecz/Mlekpol)&lt;br /&gt;1 cukier waniliowy duży (32 g)&lt;br /&gt;skórka otarta w dwóch cytryn&lt;br /&gt;50 g mąki pszennej&lt;br /&gt;40 g otrębów owsianych&lt;br /&gt;40 ml mleka&lt;br /&gt;20 g cukru trzcinowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sposób wykonania ten sam co &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2011/08/placuszki-serowe-z-cytrynowa-nuta.html" target="_blank"&gt;w poprzedniej wersji&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oSfEOUhGqhc/Tu3H50XzsVI/AAAAAAAAA7M/CBZ93vQhn5I/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+99.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="600" src="http://3.bp.blogspot.com/-oSfEOUhGqhc/Tu3H50XzsVI/AAAAAAAAA7M/CBZ93vQhn5I/s640/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+99.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W międzyczasie otrzymałam wiadomość, że ilustracje mojego przyjaciela, którego mam zaszczyt reprezentować przeszły do światowego etapu &lt;a href="http://www.cookbookfair.com/winners.php" target="_blank"&gt;konkursu&lt;/a&gt; towarzyszącego targom książki kulinarnej w Paryżu (&lt;a href="http://www.cookbookfair.com/" target="_blank"&gt;Cookbook Fair&lt;/a&gt;) - najlepsza książka w Polsce w kategorii ilustracja. Wyniki kolejnego etapu w marcu.&lt;br /&gt;Jurek Denisiuk wykonał ponad 200 pięknych akwareli do zilustrowania książki Piotra Bikonta &lt;a href="http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.html?co=print&amp;amp;id=K3958&amp;amp;shop=shop" target="_blank"&gt;"Kuchnia żydowska Balbiny Przepiórko"&lt;/a&gt;. Wraz z Leszkiem Szurkowskim, stworzyli wizualnie publikację dość nietypową na rynku książek kucharskich, którą gorąco polecam. Wydawcą jest Dom Wydawniczy Rebis. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HlaTsVdTn8Y/Tu3HzU409gI/AAAAAAAAA68/kCouQuCXTGk/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D++014-015.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://2.bp.blogspot.com/-HlaTsVdTn8Y/Tu3HzU409gI/AAAAAAAAA68/kCouQuCXTGk/s640/%25232289+REBIS+BIKONT+3D++014-015.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rZMKDXfduRA/Tu3H3k6rgTI/AAAAAAAAA7E/UAoEo7e4MkQ/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+086-087.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="372" src="http://1.bp.blogspot.com/-rZMKDXfduRA/Tu3H3k6rgTI/AAAAAAAAA7E/UAoEo7e4MkQ/s640/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+086-087.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rEB15cUTnh4/Tu3H8KxMrKI/AAAAAAAAA7U/f5p8Jzc8eBA/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+144-145.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://1.bp.blogspot.com/-rEB15cUTnh4/Tu3H8KxMrKI/AAAAAAAAA7U/f5p8Jzc8eBA/s640/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+144-145.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jUsjJcOqqyU/Tu3H-zy11nI/AAAAAAAAA7c/yjqXPr0XlFY/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+148-149.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://4.bp.blogspot.com/-jUsjJcOqqyU/Tu3H-zy11nI/AAAAAAAAA7c/yjqXPr0XlFY/s640/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+148-149.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KHC8FYDtPGE/Tu3IHp2N-LI/AAAAAAAAA70/rL7b8STtCRo/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+182-183.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XiEQMlX4Ud8/Tu3ILXg_qkI/AAAAAAAAA78/4Aviz6qB6dk/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+194-195.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://2.bp.blogspot.com/-XiEQMlX4Ud8/Tu3ILXg_qkI/AAAAAAAAA78/4Aviz6qB6dk/s640/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+194-195.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-O1ejTt5TSok/Tu3IPhVWfyI/AAAAAAAAA8E/kVxPkhkuMxE/s1600/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+264-265.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://4.bp.blogspot.com/-O1ejTt5TSok/Tu3IPhVWfyI/AAAAAAAAA8E/kVxPkhkuMxE/s640/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+264-265.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1586277685274033838?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1586277685274033838/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1586277685274033838' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1586277685274033838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1586277685274033838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/placki-sniadaniowe-ilustracje-kuchnia.html' title='PLACKI ŚNIADANIOWE, ILUSTRACJE, KUCHNIA ŻYDOWSKA BIKONTA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-oSfEOUhGqhc/Tu3H50XzsVI/AAAAAAAAA7M/CBZ93vQhn5I/s72-c/%25232289+REBIS+BIKONT+3D+99.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8683504746018399072</id><published>2011-12-15T19:46:00.000+01:00</published><updated>2011-12-18T15:55:18.896+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bread'/><title type='text'>CHLEB - W POSZUKIWANIU IDEAŁU</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6PP5Ak1yRhA/Tuo8NP56ivI/AAAAAAAAA58/015x2n4SiLQ/s1600/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041714.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://4.bp.blogspot.com/-6PP5Ak1yRhA/Tuo8NP56ivI/AAAAAAAAA58/015x2n4SiLQ/s640/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041714.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-z7NvD-ITQeE/Tuo8ilR2PwI/AAAAAAAAA6E/EXmx-ROi_r8/s1600/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041726.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zakwas od J. jest niezawodny, chleby rosną mi jak na drożdżach choć nie daję ich ani grama. Mąki już nie kupuję w ekologu, bo kolejny raz potwierdziło się, że albo zakwas pada, albo chleb bez drożdży nie rośnie. Najlepiej sprawdzają mi się mąki kupowane w Auchan (Gdańskie Młyny), muszą być świeże. Nie wiem czy to coś daje, ale od kiedy trzymam mąki w lodówce, chleby lepiej mi rosną ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio robię sporo chlebów z jogurtem. To jedna z jego wersji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8pIWe8VbanU/Tu381no-yEI/AAAAAAAAA8M/kf9KVdEdroU/s1600/CHLEB+ZYTO+JOGURT+ma_041802.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://1.bp.blogspot.com/-8pIWe8VbanU/Tu381no-yEI/AAAAAAAAA8M/kf9KVdEdroU/s320/CHLEB+ZYTO+JOGURT+ma_041802.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;CHLEB ŻYTNI Z JOGURTEM NA ZAKWASIE&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(przepis własny)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Porcja na garnek żeliwny (24 cm)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zaczyn:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g bardzo aktywnego zakwasu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g mąki żytniej chlebowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g wody&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(mieszam, miskę zamykam folią i odstawiam na cały dzień, aż mocno spęcznieje = folia uniesie się)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;chleb:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;270 g mąki żytniej chlebowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;220 g mąki żytniej razowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 g kminku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;20 g miodu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;15 g soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g jogurtu naturalnego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 g wody (daję ciepławą, żeby szybciej rósł)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Chleb można też zrobić w dwóch keksówkach zwiększając składniki o 1/5 (z tą samą ilością zaczynu), wtedy dodałabym ok. 30 ml więcej wody. Im luźniejsze ciasto, tym lepszy chleb. Garnek trochę tę wilgotność ogranicza ze względu na przekładanie. Keksówki pozwalają na rzadsze ciasto.&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• chleb wyrabiam ok. minuty w KitchenAid&lt;br /&gt;• obsypuję mąką i otrębami i podbieram łopatką, aby jak najmniej przywierał do miski&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9lYVo0Zz-Ug/Tuo8trmdYVI/AAAAAAAAA6M/KwGP-dNRl9c/s1600/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041752.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="350" src="http://2.bp.blogspot.com/-9lYVo0Zz-Ug/Tuo8trmdYVI/AAAAAAAAA6M/KwGP-dNRl9c/s400/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041752.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;• obracam szybko miską aby chleb jeszcze bardziej obtoczył się mąką&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MLGW_uhrXok/Tuo87kL5p1I/AAAAAAAAA6c/HNs6Ef7XgmI/s1600/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041759.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="375" src="http://4.bp.blogspot.com/-MLGW_uhrXok/Tuo87kL5p1I/AAAAAAAAA6c/HNs6Ef7XgmI/s400/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041759.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;• przerzucam do koszyka do wyrastania i dalej obracam, aby nabral kształtu i wzoru :)&lt;br /&gt;• wyjmuję na chwile i wykładam koszyk papierem do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-p0Z6osEsqm0/Tuo9HlSQG6I/AAAAAAAAA6k/DVDVsjsH48w/s1600/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041764.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="582" src="http://3.bp.blogspot.com/-p0Z6osEsqm0/Tuo9HlSQG6I/AAAAAAAAA6k/DVDVsjsH48w/s640/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041764.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;• chleb wyrastam w koszyku wyłożonym tym papierem, dzięki temu nie mam problemu z przyklejaniem się ciasta do koszyka i późniejszym przekładaniem do garnka&lt;br /&gt;• odstawiam do wyrośnięcia*&lt;br /&gt;• gdy chleb wyrośnie, wstawiam żeliwny garnek z przykrywką do piekarnika i nagrzewam go na 230 st. C&lt;br /&gt;• po ok. 20 minutach przekładam chleb do garnka razem z papierem do pieczenia, dzięki czemu zachowuje kształt i nie opada&lt;br /&gt;• piekę ok. 40 minut z przykrywką (230 st C, góra – dół), potem ok. 10 bez przykrywki&lt;br /&gt;• wyjmuję chleb z garnka i sprawdzam czy się upiekł opukując dół (powinien brzmieć jak dojrzały arbuz – pusty dźwięk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele&amp;nbsp; zależy od nauczenia się własnego piekarnika. Ja mój nagrzewam termoobiegiem, ale potem włączam program góra–dół. Reszta&amp;nbsp; to kwestia wyczucia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*&lt;i&gt;Moje chleby rosną dość długo, dlatego najchętniej odstawiam je do rośnięcia na noc, a jeśli nie mam tylu godzin stawiam na ciepławym kaloryferze i przykrywam mokrą szmatką. To niezły sposób na oporne rośnięcie.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zdjęcia z kolejnych etapów są z innej wersji tego chleba, którego przepis już wkrótce. &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8683504746018399072?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8683504746018399072/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8683504746018399072' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8683504746018399072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8683504746018399072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/chleb-w-poszukiwaniu-ideau.html' title='CHLEB - W POSZUKIWANIU IDEAŁU'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6PP5Ak1yRhA/Tuo8NP56ivI/AAAAAAAAA58/015x2n4SiLQ/s72-c/CHLEB+ZYTNI+JOGURTma_041714.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5387530743669522885</id><published>2011-12-13T19:25:00.003+01:00</published><updated>2011-12-13T21:17:15.325+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Christmas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>CIASTO ORZECHOWO-PIERNIKOWE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_osyXJlfulM/Tueyp8ZsCtI/AAAAAAAAA50/Vlfwe7cmqHM/s1600/ORZECHOWO_PIERNIKOWEma_041745.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-_osyXJlfulM/Tueyp8ZsCtI/AAAAAAAAA50/Vlfwe7cmqHM/s640/ORZECHOWO_PIERNIKOWEma_041745.JPG" width="638" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CNW-RCnOSr0/TueYJsM0ZNI/AAAAAAAAA5s/lWjqvqMESOo/s1600/MA_041745.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Spontaniczna wizyta kolegi, który ląduje z Indii w południe. Nie mam pomarańczy na moje &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/12/brownies-pomaranczowe.html" target="_blank"&gt;brownies&lt;/a&gt;, ale mam od roku zalegające mielone orzechy laskowe. W dodatku Newsweeka z przepisami &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2011/12/juz-w-poniedziaek.html" target="_blank"&gt;Liski&lt;/a&gt; – niezły sposób na ich wykorzystanie. Ciasto, które zrobiłam prawie z przepisu, co mi się rzadko zdarza. Modyfikacje wynikały z braków produktowych, ale nie powinny wpłynąć znacząco na smak ani konsystencję. Nie wiem jednak skąd na zdjęciu ten bardzo ciemny czekoladowy kolor, bo mnie nawet po dodaniu czarnej czekolady nie wyszedł w połowie tak ciemny, ale może coś przeoczyłam. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CIASTO ORZECHOWO–PIERNIKOWE&lt;br /&gt;&amp;nbsp;(przepis Liski z małymi modyfikacjami)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 g zmielonych orzechów laskowych (użyłam 140 g i uzupełniłam 60 g mielonych migdałów)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;180 g miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g cuku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżeczki przyprawy do piernika (dałam dość kopiaste i dodałam jedną płaską łyżeczkę imbiru)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;80 g mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 tabliczka czekolady mlecznej (100 g) posiekanej w kostkę (użyłam czarnej czekolady do pieczenia)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jabłko starte na drobnej tarce&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;użyłam masła do wysmarowania formy i otrębów owsianych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• piekarnik nagrzałam do 180 st. C (góra-dół)&lt;br /&gt;• nie miałam formy okrągłej tak małej (22 cm) więc użyłam keksówki i dwóch małych keksówek&lt;br /&gt;• utarłam mikserem masło z cukrem&lt;br /&gt;• dodałam jajka po jednym i dalej ucierałam&lt;br /&gt;• resztę suchych składników wymieszałam w misce i dodałam do masy&lt;br /&gt;• na końcu jabłka i czekolada&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekłam 45 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkim smakowało.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5387530743669522885?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5387530743669522885/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5387530743669522885' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5387530743669522885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5387530743669522885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/ciasto-orzechowo-piernikowe.html' title='CIASTO ORZECHOWO-PIERNIKOWE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-_osyXJlfulM/Tueyp8ZsCtI/AAAAAAAAA50/Vlfwe7cmqHM/s72-c/ORZECHOWO_PIERNIKOWEma_041745.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1705402344224776167</id><published>2011-12-11T12:09:00.001+01:00</published><updated>2011-12-11T13:51:06.826+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Christmas'/><title type='text'>DLACZEGO MĘŻCZYŹNI CZASEM MUSZĄ ZOSTAĆ W DOMU czyli PIERNIKI ŚWIĄTECZNE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bkf3BNdgqJc/TuSmwmvu6II/AAAAAAAAA5k/xFLThsfGsvo/s1600/PIERNIKI+2011ma_033717.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-bkf3BNdgqJc/TuSmwmvu6II/AAAAAAAAA5k/xFLThsfGsvo/s640/PIERNIKI+2011ma_033717.JPG" width="596" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mężczyźni są świetni lecz raz w roku (przynajmniej:), warto zostawić ich w domach i w gronie wyłącznie zabawnych babek upiec pierniki. To nasze drugie spotkanie piernikowe. Może będzie z tego tradycja. Prosecco, dobra muzyka, "prowokacyjne foremki" (w tym roku postawiłam na łosie), świetna kolacja autorstwa Pani domu, 2 chleby, cerata na stół (perfect timing ;), 3 wałki (2 nie dojechały :) i do roboty... &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9J3sbZU55hw/TuSVsntXb7I/AAAAAAAAA40/tMhr08o_4Os/s1600/PIERNIKI+2011ma_041728.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="516" src="http://1.bp.blogspot.com/-9J3sbZU55hw/TuSVsntXb7I/AAAAAAAAA40/tMhr08o_4Os/s640/PIERNIKI+2011ma_041728.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_YE92dL8wt0/TuSWEThCIUI/AAAAAAAAA48/bBBGd9xgIm0/s1600/PIERNIKI+2011ma_041732.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-_YE92dL8wt0/TuSWEThCIUI/AAAAAAAAA48/bBBGd9xgIm0/s640/PIERNIKI+2011ma_041732.JPG" width="532" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W zeszłym roku przepisy były zbyt improwizowane. W tym postawiłyśmy na pierniki z przepisu Ikea i Agnieszki Kręglickiej. Mnie zdecydowanie smakują te pierwsze, choć gdybyśmy przeczytały przepisy uważnie, wiedziałybyśmy, że impreza powinna trwać minimum 24 godziny.&lt;br /&gt;SZWEDZKIE PIERNIKI&lt;br /&gt;(przepis jest mieszanką tego co znalazłam na różnych forach)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;0.3 litra miodu&lt;br /&gt;0.4 kg cukru&lt;br /&gt;350 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;0.3 litra śmietany kremówki&lt;br /&gt;1.5 kilograma mąki&lt;br /&gt;3 łyżki stołowej imbiru&lt;br /&gt;1.5 łyżki stołowej goździków (mielonych)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżka stołowa proszku do pieczenia(zdecydowanie odradzam, te pierniki nie rosną więc po co proszek)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wyłącznie w dobrym towarzystwie*&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BgKWewnDQco/TuSWUjDQ3xI/AAAAAAAAA5E/JedRjNwYfMU/s1600/PIERNIKI+2011ma_041738.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="492" src="http://2.bp.blogspot.com/-BgKWewnDQco/TuSWUjDQ3xI/AAAAAAAAA5E/JedRjNwYfMU/s640/PIERNIKI+2011ma_041738.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;• masło powoli roztopić i w połowie dodać miód&lt;br /&gt;• dalej mieszając - powoli podgrzewając dodać cukier i przyprawy&lt;br /&gt;• dodać śmietanę&lt;br /&gt;• dodawać powoli mąkę &lt;br /&gt;• wyrobić (na końcu na pewno rękami)&lt;br /&gt;• ciasto podzielić na części, zawinąć w folię i odłożyć do lodówki (i tu zaczęły się schody, użyłyśmy na godzinę zamrażarki)&lt;br /&gt;• kiedy się schłodzi rozwałkować (maks 3 mm ale ja wolę&amp;nbsp; cieńsze)&lt;br /&gt;• wyciąć dowolne kształty i wsadzić na blachę do gorącego piekarnika&lt;br /&gt;• piec w temp. 175-180 st. C (w zależności od piekarnika góra dół lub termoobieg) przez 10-15 minut, aż się zarumienią&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;* brak dbałości o przyjaciół przez cały rok grozi coroczną zmianą towarzystwa piernikowego bez gwarancji przetrwania na rok kolejny&lt;/i&gt; (Anetka, Dorota, Iwo, Justynka, Magda - dzięki za kontynuację :)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;PIERNIKI 2010 &lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CF4e9k2W3vs/TuSkyqn0-1I/AAAAAAAAA5M/MKtm9S9l8jc/s1600/PIERNIKI+2011ma_033713.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://4.bp.blogspot.com/-CF4e9k2W3vs/TuSkyqn0-1I/AAAAAAAAA5M/MKtm9S9l8jc/s640/PIERNIKI+2011ma_033713.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ih1xYvldXKg/TuSlJ9uUQbI/AAAAAAAAA5U/MErPsNv8teQ/s1600/PIERNIKI+2011ma_033729.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="552" src="http://1.bp.blogspot.com/-ih1xYvldXKg/TuSlJ9uUQbI/AAAAAAAAA5U/MErPsNv8teQ/s640/PIERNIKI+2011ma_033729.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bksiKbdRtFI/TuSllfVnqvI/AAAAAAAAA5c/YQo8I9mp2FU/s1600/PIERNIKI+2011ma_033757.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="476" src="http://4.bp.blogspot.com/-bksiKbdRtFI/TuSllfVnqvI/AAAAAAAAA5c/YQo8I9mp2FU/s640/PIERNIKI+2011ma_033757.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1705402344224776167?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1705402344224776167/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1705402344224776167' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1705402344224776167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1705402344224776167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/dlaczego-mezczyzni-czasem-musza-zostac.html' title='DLACZEGO MĘŻCZYŹNI CZASEM MUSZĄ ZOSTAĆ W DOMU czyli PIERNIKI ŚWIĄTECZNE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bkf3BNdgqJc/TuSmwmvu6II/AAAAAAAAA5k/xFLThsfGsvo/s72-c/PIERNIKI+2011ma_033717.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4391225905571114596</id><published>2011-12-08T20:05:00.001+01:00</published><updated>2011-12-08T22:26:46.104+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='London'/><title type='text'>TASTE OF CHRISTMAS 2011</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pTBJNV5b1R8/TuEqG3vF7UI/AAAAAAAAA4s/CKE2Dv4TA0Q/s1600/MA_041547.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-pTBJNV5b1R8/TuEqG3vF7UI/AAAAAAAAA4s/CKE2Dv4TA0Q/s640/MA_041547.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To był mój pierwszy raz... Kuchnia brytyjska nigdy nie leżała w kręgu moich zainteresowań, ale już to co można zjeść w Londynie, niekoniecznie brytyjskiego, bardzo mnie kusi. Taste of ... to impreza kulinarna odbywająca się dwa razy w roku (druga to Taste of London). Przypomina bardzo zrelaksowany kiermasz przedświąteczny w nowoczesnej scenerii wystawienniczej. Pełno tam muzyki, prezentacji szefów kuchni, jest też scena cukiernicza i szkoła gotowania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-243QqyWjiYw/TuEnWqaFi5I/AAAAAAAAA4k/TBPMQD5gLqg/s1600/TASTEma_041171.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="496" src="http://1.bp.blogspot.com/-243QqyWjiYw/TuEnWqaFi5I/AAAAAAAAA4k/TBPMQD5gLqg/s640/TASTEma_041171.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na targach prezentowały się znane restauracje londyńskie. Spróbowałam wołowiny Jamiego Olivera – niestety był to wielki zawód. Stek z ciekawym sosem (Roast Welsh Black sirloin steak with straw potatoes and house sauce) z restauracji &lt;a href="http://www.roast-restaurant.com/contact_us.html" target="_blank"&gt;Roast z Borough Market&lt;/a&gt;&amp;nbsp; – bez zarzutu (autor tego steka na pierwszym zdjęciu).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w2hVZWOqUk8/TuEWXhhTP3I/AAAAAAAAA2s/H79D9EomrNc/s1600/MA_041542.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-w2hVZWOqUk8/TuEWXhhTP3I/AAAAAAAAA2s/H79D9EomrNc/s640/MA_041542.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Jagnięcina z&amp;nbsp; puree z masalą i szafranowym sosem (Smoked Romney Marsh Lamb saddle with masala mashed potato, saffron sauce) z &lt;a href="http://www.cinnamonclub.com/" target="_blank"&gt;The Cinnamon Club&lt;/a&gt;, której szefem jest &lt;a href="http://www.cinnamonclub.com/Vivek-Singh" target="_blank"&gt;Vivek Singh&lt;/a&gt; to zdecydowanie mój numer jeden.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Ip-286poTCc/TuEmoimgfwI/AAAAAAAAA4U/_rUVi2Eb6Dk/s1600/TASTEma_041148.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="459" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ip-286poTCc/TuEmoimgfwI/AAAAAAAAA4U/_rUVi2Eb6Dk/s640/TASTEma_041148.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Poza restauracjami, sporo ciekawych produktów małych wytwórców. Bardzo wyważony i zaskakujący był zestaw produktów na bazie wasabi firmy &lt;a href="http://www.emerald-fox.com/" target="_blank"&gt;Emerald Fox&lt;/a&gt; (różne rodzaje serów, musztarda, sos tatarski etc.). Trafiłam też na Anglika, który wytwarza w Polsce kilka rodzajów wódki &lt;a href="http://www.vestalvodka.com/" target="_blank"&gt;VESTAL&lt;/a&gt; i robi nalewkę z czarnego bzu (kwiatów i owoców). Opowiada o tym z wielkim entuzjazmem i mam nadzieję, że się do tego wytwórstwa nie zrazi.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Bci0t3o6w4s/TuEhgq0jwSI/AAAAAAAAA3s/e7u-tfmWSww/s1600/MA_041554.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-Bci0t3o6w4s/TuEhgq0jwSI/AAAAAAAAA3s/e7u-tfmWSww/s400/MA_041554.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najmilsze było spotkanie z kuchnią walijską. Bardzo zabawny Walijczyk prezentował kolejne regionalne dokonania na polu drinkowo-jagnięcym (na szczęście osobno:). Nie wiem czy podobało mi się to co jadłam i piłam czy to jak było zaprezentowane :) Tylko poczucie humoru może mnie odwieźć od obiektywnej oceny kulinarnej ;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Wzr004xZFRQ/TuEhcqbBlII/AAAAAAAAA3k/nJxrATMIn2g/s1600/MA_041552.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-Wzr004xZFRQ/TuEhcqbBlII/AAAAAAAAA3k/nJxrATMIn2g/s400/MA_041552.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Na pewno zawitam przy następnej okazji do sklepu &lt;a href="http://www.theeastindiacompanyfinefood.com/" target="_blank"&gt;THE EST INDIA COMPANY&lt;/a&gt;. Indyjska czekolada z czerwonym pieprzem była rewelacyjna i aż boję się pomyśleć co jeszcze mogłabym tam odkryć. Skoro już mowa o czekoladzie, spotkałam dwóch producentów wina czekoladowego. Jedno było całkiem niezłe ;) &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ckLfpQpXSkY/TuEWnjkgjbI/AAAAAAAAA3U/poL5Ay2dmY0/s1600/MA_041551.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-ckLfpQpXSkY/TuEWnjkgjbI/AAAAAAAAA3U/poL5Ay2dmY0/s400/MA_041551.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dużą część targów zajmowała restauracja Jamiego Olivera, gdzie można było zjeść specjalne menu przygotowane na tę okazję. Wyglądało to jak duża stołówka. Nie kosztowałam więc się nie wypowiem na temat smaków.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VkmTdaZYZZ4/TuEmCcD7WAI/AAAAAAAAA4E/Yubxu_hKTsI/s1600/TASTEma_041140.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://2.bp.blogspot.com/-VkmTdaZYZZ4/TuEmCcD7WAI/AAAAAAAAA4E/Yubxu_hKTsI/s320/TASTEma_041140.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--2nlpwGCgfA/TuEm_ZCj4sI/AAAAAAAAA4c/NHdpyGje_vM/s1600/TASTEma_041153.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="202" src="http://2.bp.blogspot.com/--2nlpwGCgfA/TuEm_ZCj4sI/AAAAAAAAA4c/NHdpyGje_vM/s320/TASTEma_041153.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najbardziej czekałam na prezentacje Williama Curleya, lecz o tym w osobnym wpisie, bo nie była to moja jedyna przygoda z angielskim mistrzem czekolady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LmVqxBYrZEY/TuEmRiPLjQI/AAAAAAAAA4M/KRONdNhSbSc/s1600/TASTEma_041144.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-LmVqxBYrZEY/TuEmRiPLjQI/AAAAAAAAA4M/KRONdNhSbSc/s320/TASTEma_041144.JPG" width="254" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Mj0Wl8_t8jY/TuElrPvASKI/AAAAAAAAA38/GE7mC-DQlMk/s1600/TASTEma_041136.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Mj0Wl8_t8jY/TuElrPvASKI/AAAAAAAAA38/GE7mC-DQlMk/s320/TASTEma_041136.JPG" width="279" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Impreza jest na pewno bardzo ciekawa dla miejscowych. Można kupić naprawdę sporo oryginalnych produktów, które trudno znaleźć nawet w najlepszych delikatesach. Dla wrażliwych na nazwiska – lokalne gwiazdy programów kulinarnych.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iilVkabtuoc/TuEWeXC8ZkI/AAAAAAAAA28/o8N7PMLypYc/s1600/MA_041548.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-iilVkabtuoc/TuEWeXC8ZkI/AAAAAAAAA28/o8N7PMLypYc/s640/MA_041548.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.garyrhodes.com/main.html" target="_blank"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Gary Rhodes&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt; podpisywał swoją książkę&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moja walizka była już dość pełna i oszołomiona przesytem wyboru nie kupiłam nic. Może za rok :) Każdy pretekst jest dobry, żeby do Londynu powrócić. Nie widziałam nigdzie hasła London my love.. a zasługuje nań tak bardzo jak Paryż na &lt;i&gt;mon amour&lt;/i&gt;. Choć nie brzmi tak pięknie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4391225905571114596?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4391225905571114596/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4391225905571114596' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4391225905571114596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4391225905571114596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/taste-of-christmas-2011.html' title='TASTE OF CHRISTMAS 2011'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pTBJNV5b1R8/TuEqG3vF7UI/AAAAAAAAA4s/CKE2Dv4TA0Q/s72-c/MA_041547.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8982660132953906869</id><published>2011-12-07T09:15:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T09:58:48.058+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='London'/><title type='text'>LONDYN _ THE WAPPING WALL PROJECT</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YYF-HBtar3E/Tt8nkV9egbI/AAAAAAAAA18/yAs_DEPs-H0/s1600/IMG_1731.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-YYF-HBtar3E/Tt8nkV9egbI/AAAAAAAAA18/yAs_DEPs-H0/s640/IMG_1731.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Londyn to dla mnie przede wszystkim kilometry spacerów. To jedyny sposób, żeby przegapić jak najmniej, choć i tak zostanie wiele nieodkrytych miejsc. The Wapping Wall Project to miejsce, które znalazłam dopiero przy trzecim spacerze trasą z Canary Warf do Tower Bridge trzymając się znaczków THAMES WALK. Miejsce jest w industrialnym budynku z XIX wieku o niewątpliwej urodzie  (Wapping Hydraulic Power Station).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v9fm2VN_41o/Tt8opcSi0LI/AAAAAAAAA2k/cPi9N5YSOuE/s1600/IMG_1751.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-v9fm2VN_41o/Tt8opcSi0LI/AAAAAAAAA2k/cPi9N5YSOuE/s640/IMG_1751.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-p-NulLaQplQ/Tt8j-vqKRwI/AAAAAAAAA1k/jI8HXjVVRHE/s1600/IMG_1720.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-p-NulLaQplQ/Tt8j-vqKRwI/AAAAAAAAA1k/jI8HXjVVRHE/s640/IMG_1720.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mieści się tam galeria, wśród starych maszyn można pooglądać projekty wideo (aktualnie też polskiej autorki), wejść na dach i co najważniejsze zjeść lub wypić herbatę albo drinka.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-O7SKyjPDwjo/Tt8nvmWgf2I/AAAAAAAAA2M/lmfS_nLRZt4/s1600/IMG_1737.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-O7SKyjPDwjo/Tt8nvmWgf2I/AAAAAAAAA2M/lmfS_nLRZt4/s640/IMG_1737.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ceny nie są zbyt umiarkowane, ale chyba warto. Menu zmienia się codziennie. Wszystko na &lt;a href="http://www.thewappingproject.com/" target="_blank"&gt;stronie&lt;/a&gt; projektu.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lTixXttwOZo/Tt8kH3T6SgI/AAAAAAAAA10/OoIpjAgw1H0/s1600/IMG_1728.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-lTixXttwOZo/Tt8kH3T6SgI/AAAAAAAAA10/OoIpjAgw1H0/s640/IMG_1728.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy pierwszymi gośćmi. Menu mnie kusiło, lecz była to jeszcze pora na lunch.&amp;nbsp; Na szczęście na deser nigdy nie jest za wcześnie. Spróbowałam almond and quince tart with port ice cream. Chyba jedna z lepszych tart jakie jadłam. Po powrocie do domu, zabieram się za próbę odtworzenia lodów z Porto.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hRcq9rPNPsU/Tt8n0OPBSkI/AAAAAAAAA2U/kZJMyoQlIpM/s1600/IMG_1741.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-hRcq9rPNPsU/Tt8n0OPBSkI/AAAAAAAAA2U/kZJMyoQlIpM/s640/IMG_1741.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A to wszystko na meblach z VITRY...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_XSlt2kdEOs/Tt8kCkOsfXI/AAAAAAAAA1s/ZfVe-lrfA_o/s1600/IMG_1724.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-_XSlt2kdEOs/Tt8kCkOsfXI/AAAAAAAAA1s/ZfVe-lrfA_o/s640/IMG_1724.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ONevNyRIIgc/Tt8nqp1--eI/AAAAAAAAA2E/GxZWfcO880o/s1600/IMG_1733.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-ONevNyRIIgc/Tt8nqp1--eI/AAAAAAAAA2E/GxZWfcO880o/s640/IMG_1733.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ten wpis brzmi jak reklama, ale nic nie poradzę na to, że w jednym miejscu znalazło się wszystko co bardzo lubię: krzesła Vitry,&amp;nbsp; ciekawe menu, dobra herbata z całych kwiatów rumianku, sceneria jak z dobrego planu filmowego z minionej epoki... W otoczeniu budynku książki w szklarni i parę wyskoków "artystycznych".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sZCwjwWzWA4/Tt8olVNJOCI/AAAAAAAAA2c/JYdKxq-VPNU/s1600/IMG_1747.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-sZCwjwWzWA4/Tt8olVNJOCI/AAAAAAAAA2c/JYdKxq-VPNU/s640/IMG_1747.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wapping Hydraulic Power Station,&lt;br /&gt;Wapping Wall,&lt;br /&gt;London,&lt;br /&gt;E1W 3SG&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0872 148 3132&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8982660132953906869?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8982660132953906869/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8982660132953906869' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8982660132953906869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8982660132953906869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/londyn-wapping-wall-project.html' title='LONDYN _ THE WAPPING WALL PROJECT'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-YYF-HBtar3E/Tt8nkV9egbI/AAAAAAAAA18/yAs_DEPs-H0/s72-c/IMG_1731.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4283284513805937510</id><published>2011-12-06T09:21:00.001+01:00</published><updated>2011-12-06T09:34:31.121+01:00</updated><title type='text'>LONDYN</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-inrzDG9Q_og/Tt3QjVO9dXI/AAAAAAAAA1c/jbetE5bCr8M/s1600/IMG_1757.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-inrzDG9Q_og/Tt3QjVO9dXI/AAAAAAAAA1c/jbetE5bCr8M/s640/IMG_1757.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wczoraj przemaszerowałam masę kilometrów moją ulubioną trasą. Zdjęcia i relacje już wkrótce. Chyba odkryłam perełkę kulinarną idąc wzdłuż Tamizy. Ale o tym po powrocie. Na zachętę podam tylko nazwę deseru, który jadłam: almond and quince tart with port ice cream... a obok ksiegarnia w szklarni...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4283284513805937510?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4283284513805937510/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4283284513805937510' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4283284513805937510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4283284513805937510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/12/londyn.html' title='LONDYN'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-inrzDG9Q_og/Tt3QjVO9dXI/AAAAAAAAA1c/jbetE5bCr8M/s72-c/IMG_1757.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3060493402624547381</id><published>2011-11-29T19:28:00.001+01:00</published><updated>2011-11-29T19:37:00.917+01:00</updated><title type='text'>TASTE OF CHRISTMAS ZA 4 DNI!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S80W-TN-qYw/TtUmEk4iSsI/AAAAAAAAA1U/Yen6qEdUHHo/s1600/Taste+of+Christmas+2011+Logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="273" src="http://3.bp.blogspot.com/-S80W-TN-qYw/TtUmEk4iSsI/AAAAAAAAA1U/Yen6qEdUHHo/s400/Taste+of+Christmas+2011+Logo.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To będzie mój pierwszy raz na &lt;a href="http://www.tasteofchristmas.com/" target="_blank"&gt;Taste of Christmas&lt;/a&gt;. Nie wiem czym to się je, ale na pewno się je... Mam nadzieję, że na jedzenie są większe szanse niż na Noble Food &amp;amp; Wine ;) Imprezę zdominuje na pewno Jamie Oliver, choć ja czekam najbardziej na czekoladnika &lt;a href="http://www.williamcurley.co.uk/" target="_blank"&gt;Williama Curleya&lt;/a&gt; (w piątek). W sobotę gościem targów będzie Michel Roux Jr. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szefowie kuchni:&lt;br /&gt;Allan Pickett / Anna Hansen / Antony Worrall Thompson / Atul Kochhar / Ben Tish / Colin Layfield / Eric Lanlard / Francesco Mazzei / Frank Raymond / Gary Rhodes / Hugh Fearnley-Whittingstall / Jamie Oliver / Jean-Christophe Novelli / Jesse Dunford Wood / Jun Tanaka / Lawrence Keogh / Marc de Marquette / Mary Berry / Michel Roux Jr. / Paul A. Young / Rachel Allen / Simon Rogan / Theo Randall / Vivek Singh / Paul Whittick / William Curley / Jane Curran / Alyn Williams / Malcomn John / Catherine Fulvio / Vladamir Niza / Rosie Yeats&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Restauracje:&lt;br /&gt;Action Against Hunger / Asia de Cuba / Benares / Rhodes W1 / Roast / The Big Feastival Pop-Up Restaurant / The Cinnamon Club&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Relacja wkrótce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2-4 grudnia, Londyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej informacji na&lt;a href="http://www.tasteofchristmas.com/" target="_blank"&gt; tej stronie&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3060493402624547381?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3060493402624547381/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3060493402624547381' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3060493402624547381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3060493402624547381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/11/taste-of-christmas-za-4-dni.html' title='TASTE OF CHRISTMAS ZA 4 DNI!'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-S80W-TN-qYw/TtUmEk4iSsI/AAAAAAAAA1U/Yen6qEdUHHo/s72-c/Taste+of+Christmas+2011+Logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1447593063050975593</id><published>2011-11-28T13:18:00.000+01:00</published><updated>2011-12-01T22:49:08.375+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bread'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>DUET Z KOZĄ - GRZANKI Z KOZIM SEREM FIGĄ I GRUSZKĄ</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-b86eMWcApBY/TtOKZrikPrI/AAAAAAAAA08/cvOogXH2Gzo/s1600/RAF_0442.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-b86eMWcApBY/TtOKZrikPrI/AAAAAAAAA08/cvOogXH2Gzo/s640/RAF_0442.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moja Mama mówi, że najlepszą receptą na świetny związek jest poczucie humoru. Okazuje się, że ta prosta prawda życiowa przenosi się też na wspólne gotowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawie miesiąc temu zostałam zaproszona przez Jacob's Creek na gotowanie z kilkoma blogerkami i &lt;a href="http://www.platter.pl/index.php?wh=ourchef" target="_blank"&gt;Karolem Okrasą&lt;/a&gt;. Sam szef kuchni gwarantował wieczór pełen śmiechu (choć do kuchni podchodzi bardzo poważnie). Na szczęście polska blogosfera kulinarna kryje kobiety pełne inteligentnego humoru. Ta mieszanka, w połączeniu ze świetnym winem, przyjemną pracą "przy garach" zaowocowała kilkoma naprawdę niezłymi przepisami i zabawnym wieczorem na 22 piętrze z widokiem na Warszawę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę wybierać ulubionego przepisu blogerek, bo byłoby to bardzo trudne. Karol powalił mnie na kolana (nie po raz pierwszy) musem z foie gras z pistacjami na pierniku (na zdjęciu pierwsze po lewej) i risottem z pęczaku z orzechami włoskimi i kozim serem, które gotowaliśmy wspólnie. To była czysta przyjemność i mam nadzieję, że przy tym czy innym winie spotkamy się jeszcze nie raz... i nie dwa. Więcej przepisów Karola stworzonych dla Jacob's Creek &lt;a href="http://witajwaustralii.pl/kompozycje-smakow" target="_blank"&gt;na tej stronie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yWdfc-tS0hE/TtOG46TS2-I/AAAAAAAAA0s/CC6sVDDjF4A/s1600/JWA_0172.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-yWdfc-tS0hE/TtOG46TS2-I/AAAAAAAAA0s/CC6sVDDjF4A/s400/JWA_0172.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeszcze raz dzięki dziewczynom za towarzystwo:&lt;br /&gt;Gosi (&lt;a href="http://feeria.blox.pl/html" target="_blank"&gt;FEERIA SMAKÓW&lt;/a&gt;), Lorentynie&amp;nbsp; (&lt;a href="http://pistachio-lo.blogspot.com/" target="_blank"&gt;PISTACHIO-LO&lt;/a&gt;), Dorocie (&lt;a href="http://smakuje.blox.pl/html" target="_blank"&gt;DOROTA SMAKUJE&lt;/a&gt;) oraz Magdzie, Paulinie i Joannie (&lt;a href="http://klapsaczykonferencja.pl/" target="_blank"&gt;KLAPSA CZY KONFERENCJA&lt;/a&gt;), Panu Tomkowi, który o winach mówić może godzinami i przede wszystkim młodym kucharzom, którzy pod okiem Karola, pilnowali, żebyśmy nie utonęły kulinarnie ;)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowałam &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/09/rude-czerwone-biae-czyli-rydze-po.html" target="_blank"&gt;moje rydze&lt;/a&gt; i ulubione grzanki. Przepis na te drugie poniżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;RUKOLA Z GRZANKAMI Z KOZIM SEREM, FIGĄ I GRUSZKĄ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rukola&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sos winegret z figowym balsamico (dzięki &lt;a href="http://www.styl.pl/kuchnia/slynni-kucharze/tessa-capponi-borawska/news-balsam-nie-ocet,nId,356796" target="_blank"&gt;artykułowi Tessy Capponi-Borawskiej&lt;/a&gt; już nigdy nie śmiem wymówić tego słowa inaczej niż z akcentem na drugą sylabę :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;płaska łyżka musztardy dijon&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki figowego balsamico (można oszukać i dać czyste balsamico + łyżeczkę konfitury figowej) - tu Pani Tessa pewnie też by mnie zganiła, że figowego balsamico nie ma... :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 łyżki oliwy z oliwek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• winegret zazwyczaj robię w małym słoiczku, który wstrząsam (zawsze większą porcję)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;grzanki figowe:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;figa pokrojone w cienkie plastry&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rolada kozia dojrzewająca (najlepsza jest duża sprzedawana na wagę na stoiskach z dobrymi serami)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;świeży tymianek &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;odrobina masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;białe pieczywo&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szynka parmeńska &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;grzanki gruszkowe:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dojrzała gruszka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rolada kozia dojrzewająca j.w.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;świeży tymianek cytrynowy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;masło&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;chleb staropolski (użyłam własnego chleba żytnio-pszennego na zakwasie, z jogurtem i odrobiną kminku, którego nie umiem powtorzyć :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• pieczywo smaruję masłem (bardzo cienko),&lt;br /&gt;• układam kozi ser (plaster powinien pokrywać prawie cała grzankę),&lt;br /&gt;• ser posypuję tymiankiem i na wierzch układam cienki plaster figi (lub gruszki)&lt;br /&gt;• całość zapiekam w piekarniku aż się lekko zarumienią grzanki w 190C (nie za długo!) &lt;br /&gt;• grzanki figowe przystrajam szynką parmeńską &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podaję z rukolą z odrobiną figowego winegretu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TkK9TFAqY-s/TtOMDEwUTpI/AAAAAAAAA1M/gZZiGz4DHcs/s1600/MA_040870.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-TkK9TFAqY-s/TtOMDEwUTpI/AAAAAAAAA1M/gZZiGz4DHcs/s400/MA_040870.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1447593063050975593?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1447593063050975593/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1447593063050975593' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1447593063050975593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1447593063050975593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/11/duet-z-koza-grzanki-z-kozim-serem-figa.html' title='DUET Z KOZĄ - GRZANKI Z KOZIM SEREM FIGĄ I GRUSZKĄ'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-b86eMWcApBY/TtOKZrikPrI/AAAAAAAAA08/cvOogXH2Gzo/s72-c/RAF_0442.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4477040587502461826</id><published>2011-11-22T22:31:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T17:55:59.444+01:00</updated><title type='text'>WROCŁAW SECESYJNY</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-z5Oqteuik_0/TswV2o29h1I/AAAAAAAAA0k/IizvjiJsmKA/s1600/SECESJA+WROCLAWSKA+COVER+F+%252810%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-z5Oqteuik_0/TswV2o29h1I/AAAAAAAAA0k/IizvjiJsmKA/s640/SECESJA+WROCLAWSKA+COVER+F+%252810%2529.jpg" width="512" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kiedyś pisałam &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2009/07/tarte-marzen-znalazam-w.html"&gt;o secesyjnym Wrocławiu i albumie bardzo mi bliskim&lt;/a&gt;, pisała też Liska na White Plate &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2009/08/wrocaw-secesyjny.html" target="_blank"&gt;pod tym linkiem&lt;/a&gt;. Dobra wiadomośc jest taka, że do 15 grudnia można ten album mieć 25% taniej. Szczegóły na stronie &lt;a href="http://www.secesjawroclawska.pl/" target="_blank"&gt;Wydawnictwa&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.secesjawroclawska.pl/" target="_blank"&gt; &lt;/a&gt;oraz na &lt;a href="https://www.facebook.com/SecesjaWroclawska?sk=app_170823762976901"&gt;Facebooku&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teksty Barbary Banaś w języku polskim, angielskim i niemieckim.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam i będę wdzięczna za podanie dalej tej wiadomości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4477040587502461826?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4477040587502461826/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4477040587502461826' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4477040587502461826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4477040587502461826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/11/wroclaw-secesyjny.html' title='WROCŁAW SECESYJNY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-z5Oqteuik_0/TswV2o29h1I/AAAAAAAAA0k/IizvjiJsmKA/s72-c/SECESJA+WROCLAWSKA+COVER+F+%252810%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3067057771168317442</id><published>2011-11-19T17:43:00.001+01:00</published><updated>2011-11-19T18:32:33.803+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MEAT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sauces'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>KRÓLIK W SOSIE MUSZTARDOWO-ŚMIETANOWYM</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-matTansnYzw/Tsfl8PvMS-I/AAAAAAAAA0c/8SxiUg3P_vg/s1600/MA_040904.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-matTansnYzw/Tsfl8PvMS-I/AAAAAAAAA0c/8SxiUg3P_vg/s640/MA_040904.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Królik to mięso, którego jedzenie wzbudzało u mnie najwięcej wyrzutów sumienia. Jednak po tylu latach wyjazdów do Francji i słuchaniu tekstów w stylu mamy krojącej rozbef do 5 letniego syna: "Antoine dodać Ci trochę krwi do sosu?"... stałam się w pełni mięsożerna. Moja ulubiona restauracja codzienna w Paryżu &lt;a href="http://www.lannexe-montmartre.fr/"&gt;L'Annexe de Montmartre&lt;/a&gt; podawała w sezonie zimowym najlepszego królika jakiego jadłam. Od roku, nie widzę go w menu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej to co wymyśliłam próbując odtworzyć królika z mojej "stołówki".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KRÓLIK W MUSZTARDZIE, ŚMIETANIE I TYMIANKU Z CUKINIĄ I MARCHEWKĄ&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 kg królika pokrojonego na części (kupuję w Auchan w Piasecznie gdzie często sprzedają świeże kawałki, a prawie zawsze mrożone)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka oleju rzepakowego lub słonecznikowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 ząbek czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 cebula cukrowa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 ml białego wina &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 ml śmietanki 18%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1-1,5&amp;nbsp; łyżki musztardy gruboziarnistej (&lt;span class="st"&gt;à&lt;/span&gt; l'ancienne) - francuskiej koniecznie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka tymianku &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dodatki:&lt;br /&gt;marchew i cukinia w bardzo cienkich długich plastrach lub piórkach na parze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;garnek żeliwny (co najmniej 24 cm) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• nagrzewam garnek żeliwny na płycie indukcyjnej (gaz będzie jeszcze lepszy)&lt;br /&gt;• wrzucam masło i olej,&lt;br /&gt;• układam kawałki królika tak aby mięso jak najbardziej przylegało do garnka, na wierzch wrzucam&amp;nbsp; cebulę pokrojoną w piórka, smażę pod przykryciem&lt;br /&gt;• uważając aby mięso sie nie przypaliło, tylko lekko zarumieniło, obracam je na drugą stronę i znowu podsmażam&lt;br /&gt;• gdy jest zarumienione posypuję połową tymianku, solę umiarkowanie i zalewam połową wina (100ml), przykrywam&lt;br /&gt;• po ok. 15 minutach dolewam wodę, resztę tymianku, mięso od czasu do czasu obracam&lt;br /&gt;• po ok 10 minutach wyciskam czosnek, dolewam resztę wina (100 ml) i dokładam musztardę&lt;br /&gt;• kiedy wino trochę odparuje (garnek powinien być bardzo rozgrzany) dorzucam śmietankę i lekko mieszam z resztą sosu, bardzo zmniejszam grzanie, a nawet można wyłączyć (rozgrzany garnek powinien wystarczyć)&lt;br /&gt;• w międzyczasie przygotowuję na parze cukinię i marchew (warzywa powinny być lekko chrupkie, tak aby miały intensywny kolor)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę z mięsami i sosami jest tak, że trzeba próbować. Ja zawsze próbuję sosu w trakcie i wiem czy brakuje wina, soli czy musztardy, a może śmietanki. To samo dotyczy mięsa. Królik może mieć różną wielkość i dlatego podałam bardzo orientacyjne czasy. Trzeba mieć wyczucie kiedy można ruszać z ostatnią fazą.:) Podobno ten przepis sprawdza się z kurczakiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3067057771168317442?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3067057771168317442/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3067057771168317442' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3067057771168317442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3067057771168317442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/11/krolik-w-sosie-musztardowo-smietanowym.html' title='KRÓLIK W SOSIE MUSZTARDOWO-ŚMIETANOWYM'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-matTansnYzw/Tsfl8PvMS-I/AAAAAAAAA0c/8SxiUg3P_vg/s72-c/MA_040904.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-6054771543694141273</id><published>2011-11-12T22:00:00.000+01:00</published><updated>2011-11-20T21:19:29.758+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>STAMBUŁ - PRZEWODNIK PRZETRWANIA</title><content type='html'>O Stambule przed wyjazdem słyszałam głównie słowa zachwytu, że świetne jedzenie, architektura, że nowoczesne dynamiczne miasto... Jednak kolega z mocnym tłem francuskim, narzekał na jedzenie, a rodzimy fotograf z dużą wrażliwością nie tylko wizualną, mówił, że beton, że bez ładu i 5 dni to aż nadto, ale jeśli bardzo musimy, to możemy się przekonać. Podróży nie zazdrościł...&lt;br /&gt;Pomyślałam, że on oczekuje innych wrażeń...&lt;br /&gt;Na miejscu okazało się, że kolega z francuskim tłem miał rację: tanio nie jest, królują kebaby, polotu to nie ma wielkiego ale jest poprawnie. Podwojenie budżetu na wyżywienie nie podwaja doznań smakowych.&lt;br /&gt;Kolega fotograf, również się nie mylił. Beton wlany pomiędzy sypiące się kamienice, mające naśladować secesję, renesans, baroko i koko też nie powalają na kolana, ponieważ są bytem, który nie żyje w symbiozie z niczym. W dodatku jest tylko kopią tego co można obejrzeć w znacznie lepszym wydaniu w Europie .&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5WKffT6BC9Q/Tr7atEbqSWI/AAAAAAAAA0U/FeyQqBSm07k/s1600/MA_038954.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-5WKffT6BC9Q/Tr7atEbqSWI/AAAAAAAAA0U/FeyQqBSm07k/s640/MA_038954.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym złudzeniem, lub niedouczeniem, jest klimat. Stambuł nie jest bardzo ciepłym miastem jesienią.&amp;nbsp; Od drugiej połowy października i na początku listopada jest ok 14 stopni, w nocy ok. 9 lecz wiatry powodują duże różnice odczuwalnych temperatur. Miałam świadomość warunków klimatycznych, lecz przeceniłam swoją garderobę jesienną.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgorszy był chyba ocean badziewia zalewający ulice na każdym kroku. Przysłaniał architekturę współczesną i dawną, "kulturę targową". Tony nikomu niepotrzebnej tandety w połączeniu z tłumami turystów zdominowały krajobraz. Na próżno szukałam przeżyć wizualnych. Przywiozłam kilkanaście kadrów, w porywach. Generalnie ani to Azja ani Europa. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_tBavn8TGXc/Tr7YVz9PD8I/AAAAAAAAA0E/dK73hy_1HNQ/s1600/MA_039197.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-_tBavn8TGXc/Tr7YVz9PD8I/AAAAAAAAA0E/dK73hy_1HNQ/s640/MA_039197.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są jednak pozytywy: &lt;br /&gt;• ludzie są niezwykle mili, bardzo pozytywnie reagują na aparat fotograficzny. Lokalny fryzjer (ta grupa zawodowa jest zdecydowanie przebojem fotograficznym wsród stambulskich tematów), widząc mojego towarzysza robiącego zdjęcia przez szybę nie tylko zapraszał do środka, ale też częstował herbatą. &lt;br /&gt;• na ulicach jest czysto i nie śmierdzi. W porównaniu z naszą "kulturą kulinarną", tureckie kebaby i szybkie dania wynośne, nie wydzielają zapachów starego oleju, ani wątpliwej jakości składników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IxqV6ZsQ30w/Tr7Y7KNGDoI/AAAAAAAAA0M/Gv42eHNwmRY/s1600/MA_039236.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-IxqV6ZsQ30w/Tr7Y7KNGDoI/AAAAAAAAA0M/Gv42eHNwmRY/s640/MA_039236.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;• w całym mieście jest mnóstwo toalet publicznych, też bardzo czystych, co po doświadczeniach z Polski można wpisać jako wielki pozytyw wielkiego miasta (temat w sam raz na blog kulinarny)&lt;br /&gt;• miasto jest nieźle skomunikowane. Na przystankach są automaty, w których kupujemy żetony uprawniające do jednego przejazdu bez przesiadki (również tramwajami wodnymi)&lt;br /&gt;• na każdym kroku można się napić świeżo wyciskanego soku z granatów i pomarańczy. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dfovDa9E0cI/Tr7UA-tnKzI/AAAAAAAAAzU/Gn404PMyRFs/s1600/MA_039240.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-dfovDa9E0cI/Tr7UA-tnKzI/AAAAAAAAAzU/Gn404PMyRFs/s640/MA_039240.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z kulinarnych doznań polecam zdecydowanie wizytę na targu egipskim tzw. Old Spice Market. Najciekawsze są jego obrzeża. Idąc wzdłuż prawej ściany targu i potem pierwszą w prawo, na samym zakręcie jest sklep producenta kawy &lt;a href="http://www.mehmetefendi.com/mehmetefendi/eng/pages/kkme1.html"&gt;MEHMET EFENDI&lt;/a&gt;, z długą kolejką, niesamowitym zapachem, obsługą pakującą kawę z prędkością formuły 1. Firma istnieje od 1871 roku.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HoVVEEw7Fyg/Tr7C3pEYthI/AAAAAAAAAyc/etB33yar6vw/s1600/MA_039202.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-HoVVEEw7Fyg/Tr7C3pEYthI/AAAAAAAAAyc/etB33yar6vw/s640/MA_039202.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Skrecając w prawo przy palarni, na przeciwko niej jest najlepsza cukiernia z baklawą jakiej próbowałam: &lt;a href="http://www.tatlicisafa.com/"&gt;TATLICI SAFA&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Wchodząc głównym wejściem na targ, i dalej od razu schodami po lewej stronie, jest jedna ze starszych i bardziej znanych restauracji &lt;a href="http://www.pandeli.com.tr/"&gt;PANDELI&lt;/a&gt;, opisana w wielu międzynarodowych przewodnikach. Nie próbowałam, ale wyglądała ciekawie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qnaPxxhkxg8/Tr7EanATvdI/AAAAAAAAAy0/WAZOdQaHidk/s1600/MA_039208.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-qnaPxxhkxg8/Tr7EanATvdI/AAAAAAAAAy0/WAZOdQaHidk/s640/MA_039208.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JMJgflKS3dE/Tr7EFaNvo2I/AAAAAAAAAys/7Zsbaj0ILm8/s1600/MA_039206.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4H3b4Hk43f4/Tr7Dw6a5T3I/AAAAAAAAAyk/T7BIEgaQC6Q/s1600/MA_039205.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-4H3b4Hk43f4/Tr7Dw6a5T3I/AAAAAAAAAyk/T7BIEgaQC6Q/s640/MA_039205.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z przyjaciółmi upatrzyliśmy sobie restaurację &lt;a href="http://www.vestarestaurant.com.tr/index.php/kroki.html"&gt;VESTA&lt;/a&gt; w miejscu bardzo turystycznym (w dzielnicy Beyoglu, 100 metrow od Istiklal Caddesi), lecz z wyśmienitym miejscowym jedzeniem. Najlepsze kotleciki jagnięce, świetne, proste bardzo świeże ryby, bardzo zabawny kelner, i stoliki z ogrzewaniem na zewnątrz. Zaraz przy najbardziej ruchliwej straganowo-restauracyjnej ulicy, lecz warto usiąśc tuż za rogiem, na przeciwko straganu z warzywami. Ważna informacja: zamawiając rybę wystawioną przed restauracją, zapytajcie o jej cenę. Ryby często sprzedawane są na kilogramy. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9rNZNba5Abs/Tr7Jbxy2BxI/AAAAAAAAAy8/qyPHTkxPhlM/s1600/MA_038980.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-9rNZNba5Abs/Tr7Jbxy2BxI/AAAAAAAAAy8/qyPHTkxPhlM/s640/MA_038980.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m28caXktyzg/Tr7WG_7tVvI/AAAAAAAAAzs/27D3fI5FW6s/s1600/MA_038939.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-m28caXktyzg/Tr7WG_7tVvI/AAAAAAAAAzs/27D3fI5FW6s/s640/MA_038939.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dla miłośników szwędania, polecam trasę z Galata Tower ulicą Galip Dede Cadesi, potem tuż przy starym tramwaju od razu wejść na wprost w maleńki zaułek i iść równolegle do Istiklal Caddesi, dalej można wstąpić do Pera Palas (starego hotelu o niewątpliwym uroku) i dalej do Taksim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_hxucT6YGVU/Tr7W5iba-0I/AAAAAAAAAz0/h5oMENoXLrs/s1600/MA_038947.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-_hxucT6YGVU/Tr7W5iba-0I/AAAAAAAAAz0/h5oMENoXLrs/s640/MA_038947.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Od Placu Taksim najlepiej zejść Siraselviler Caddesi, skręcić w Yeni Yuva ( po lewej będzie aromatyczny biały sklep z olejkami leczniczymi i ziołami &lt;a href="http://vieenrose.com/english.html"&gt;Vie en Rose&lt;/a&gt; z nieźle zakręconą właścicielką), potem w prawo w Simsirci Sok. Tam pod numerem 6 znajdziecie absolutną perełkę, restaurację &lt;a href="http://demeti.com.tr/site/index.php"&gt;DEMETI&lt;/a&gt; z obłędnym widokiem na Bosfor, wnętrzem pełnym starych zdjęć w stylu knajpek na Krakowskim Kazimierzu :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BLBZPoksmqg/Tr7X-8pXE5I/AAAAAAAAAz8/PGGB0siZS2A/s1600/MA_039249.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-BLBZPoksmqg/Tr7X-8pXE5I/AAAAAAAAAz8/PGGB0siZS2A/s640/MA_039249.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--ieUvEpZ680/Tr7VX9Q5KoI/AAAAAAAAAzc/Ig0quADYPLM/s1600/MA_039308.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ceny umiarkowane, jedzenie doskonałe, bardzo miła właścicielka Demet... To był nasz ostatni wieczór i na pewno jeden z lepszych wyborów kulinarnych. Zupełnie nieturystyczny. Wracaliśmy dalej w dół mijając świetne knajpki, bistra i bary pełne nowoczesnej lokalnej ludności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ trudno nie odwiedzić turystycznych atrakcji, szczególnie polecam Cysternę Bazylikową TEREBATAN SARAYI (po drugiej stronie ulicy od AYASOFYA - meczetu, który nie powalił mnie na kolana - poza jej bizantyjskimi mozaikami).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--ieUvEpZ680/Tr7VX9Q5KoI/AAAAAAAAAzc/Ig0quADYPLM/s1600/MA_039308.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/--ieUvEpZ680/Tr7VX9Q5KoI/AAAAAAAAAzc/Ig0quADYPLM/s640/MA_039308.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ciekawy jest błękitny meczet (SULTANAHMET CAMII) i okolice meczetu Sulejmana (SULEYMANIYE CAMII). Muzeum kaligrafii, z którym wiązaliśmy duże nadzieje jest teraz zamknięte z powodu konserwacji.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-txgewROeDt0/Tr7VxZlqoXI/AAAAAAAAAzk/VVpQC8gn5s0/s1600/MA_039006.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-txgewROeDt0/Tr7VxZlqoXI/AAAAAAAAAzk/VVpQC8gn5s0/s640/MA_039006.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;Grand Bazar ma swój urok ale zdecydowanie w częściach ukytych, mniej uczęszczanych przez tłum niż jego główne alejki.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xwk40EQEy3Y/Tr7SUBnR4FI/AAAAAAAAAzE/b3luTBR-KFw/s1600/MA_039411.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-xwk40EQEy3Y/Tr7SUBnR4FI/AAAAAAAAAzE/b3luTBR-KFw/s320/MA_039411.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wypróbowaliśmy jeszcze knajpę hinduską &lt;a href="http://www.dubbindian.com/tr/index_tr.html"&gt;DUBB&lt;/a&gt; polecaną w moim ulubionym przewodniku. Zaraz obok Cysterny Bazylikowej. Koniecznie w porze lunchu, i na pewno na ostatnim piętrze, skąd widok jest wart nawet średniego jedzenia.&lt;br /&gt;Piszę "średniego", ponieważ byliśmy koło godziny 16 a wtedy nie działał już piec tandoori. Curry były tylko poprawne, ale myślę, że dania z tandoori byłyby znacznie lepsze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można się przejść nad wodą w okolicach Kumkapi. Nie było źle, ale też nie przesadnie uroczo. Sporo restauracji, które tętnią życiem wieczorami. Na pewno niezłe miejsce na ryby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HAQMTr792cw/Tr7ToePhKRI/AAAAAAAAAzM/LJ7bbW-l6AY/s1600/MA_039078.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-HAQMTr792cw/Tr7ToePhKRI/AAAAAAAAAzM/LJ7bbW-l6AY/s400/MA_039078.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy jeszcze raz zaryzykuję wyjazd do Turcji. Chyba jeśli już, to gdzieś gdzie przyroda zdominuje krajobraz, a ludzie nie będą z dużego miasta... Jeśli macie inne doświadczenia lub wskazówki gdzie Turcja może zachwycić, chętnie poczytam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-6054771543694141273?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/6054771543694141273/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=6054771543694141273' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6054771543694141273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6054771543694141273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/11/stambu-przewodnik-przetrwania.html' title='STAMBUŁ - PRZEWODNIK PRZETRWANIA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5WKffT6BC9Q/Tr7atEbqSWI/AAAAAAAAA0U/FeyQqBSm07k/s72-c/MA_038954.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total><georss:featurename>Istanbul Province/Istanbul, Turkey</georss:featurename><georss:point>41.00527 28.97696</georss:point><georss:box>40.621829500000004 28.345246 41.3887105 29.608673999999997</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-6411158106622691864</id><published>2011-11-06T21:52:00.002+01:00</published><updated>2011-11-08T22:19:41.586+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>STAMBUŁ - CO Z TEGO WYSZŁO</title><content type='html'>&amp;nbsp;Podróż do tego miasta była wielką nadzieją wizualno-kulinarną. Niestety niespełnioną. Aby opisać tę przygodę potrzeba dużo czasu i będzie to raczej krótka instrukcja przetrwania. ;) Tymczasem to co nie wymaga komentarza, a co dla mnie najbardziej wzruszające w mieście, w którym beton miesza się z zabytkami.&lt;br /&gt;cdn... &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2saAFYwIfds/TrbyCwVRmxI/AAAAAAAAAyM/lj-HGNLYBps/s1600/MA_038925.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-2saAFYwIfds/TrbyCwVRmxI/AAAAAAAAAyM/lj-HGNLYBps/s640/MA_038925.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yMnwZGF4Abw/Trbx0ADq07I/AAAAAAAAAyE/KIIVZcYarkw/s1600/MA_038923.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-yMnwZGF4Abw/Trbx0ADq07I/AAAAAAAAAyE/KIIVZcYarkw/s640/MA_038923.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Wb1xN2BD9Zs/Trbyo8PqDTI/AAAAAAAAAyU/UiQbig7qqmU/s1600/MA_038931.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Wb1xN2BD9Zs/Trbyo8PqDTI/AAAAAAAAAyU/UiQbig7qqmU/s640/MA_038931.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-6411158106622691864?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/6411158106622691864/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=6411158106622691864' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6411158106622691864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6411158106622691864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/11/stambu-co-z-tego-wyszo.html' title='STAMBUŁ - CO Z TEGO WYSZŁO'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-2saAFYwIfds/TrbyCwVRmxI/AAAAAAAAAyM/lj-HGNLYBps/s72-c/MA_038925.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7041809215006308294</id><published>2011-10-25T20:26:00.002+02:00</published><updated>2011-10-27T00:07:02.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fish'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><title type='text'>Rrrrriiiba w Porcie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V0C_JZmjAwQ/Tqb7eZThDdI/AAAAAAAAAxE/e8YK-72NFj4/s1600/MA_038649.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-V0C_JZmjAwQ/Tqb7eZThDdI/AAAAAAAAAxE/e8YK-72NFj4/s640/MA_038649.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Porto od 3 tygodni to dla mnie Praga, a ta z kolei od razu łączy się z portem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryby w Polsce dotychczas kojarzyły mi się z przesmażalnią lub odmrażanymi gatunkami w wątpliwej jakości wydaniu. Dlatego bardzo miłym zaskoczeniem było to, że na warszawskiej Pradze nie tylko można zjeść świeże ryby, przywożone z największej w Europie hamburskiej giełdy i z kutrów z Władysławowa, ale też skosztować ich w formie niepopsutej (i nie mam tu na myśli ich daty przydatności do spożycia). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marcin Wojtczak, szef kuchni warszawskiej restauracji &lt;a href="http://www.portopraga.pl/"&gt;PORTO PRAGA&lt;/a&gt; przeszedł solidną szkołę pracując m.in. w londyńskiej restauracji &lt;a href="http://www.lescargotrestaurant.co.uk/Lescargot/HOME.html"&gt;L'Escargot&lt;/a&gt;. Widać u niego kulturę kulinarną zachodu (niestety ten podział wciąż u nas obowiązuje). W dodatku jak każdy prawdziwy profesjonalista bez kompleksów, chętnie dzieli się tajnikami warsztatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m0f0GtAaIAA/Tqb7jigy_5I/AAAAAAAAAxM/VDxr_Npfcm4/s1600/MA_038651.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-m0f0GtAaIAA/Tqb7jigy_5I/AAAAAAAAAxM/VDxr_Npfcm4/s640/MA_038651.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Uczestniczyłam w warsztatach rybnych prowadzonych przez Marcina i z pewnością jeszcze tam wrócę. Nie tylko dla jedzenia. Barman na początku zaskoczył mnie tym, że miał mój ulubiony Creme de Mures (wolę do kira niż creme de cassis), a na wyjście ogrzał owocowym "szocikiem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Porto Praga czekały na nas m.in.: lucjan i piotrosz,&amp;nbsp; ryb egzotycznych - ryba papuzia, grouper truskawkowy o kolorze mięsa przypominającym miąższ truskawki, turbot i skorpena. Była też moja faworytka - barwena. Wszystkie w całej swej okazałości, z okiem przejrzystym, jak przystało na bardzo świeżą rybę, a do tego ostrygi, małże św. Jakuba, krewetki.&lt;br /&gt;Zaczęliśmy od sałatki Cesar, ale z krewetkami. Świetny pomysł. Co najważniejsze nauczyłam się robić do niej sos, co zawsze wydawało mi się skomplikowane. Potem była ryba w soli (kolejna rewelacja - równie prosta). Największym zaskoczeniem był pstrąg wędzony na ciepło w olchowych wiórkach w małej stalowej wędzarni (na zdjęciu), którą stawia się na płycie, pod ryba na kratce są wiórki, cały proceder trwa maks. 20 minut... Efekt niesamowity. Tak pysznej ryby z aromatem naturalnego wędzenia, ale bez agresji, nigdy nie jadłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JRTvI5Lb6S8/Tqb7yeVQn6I/AAAAAAAAAxc/AAzl_3ELUyc/s1600/MA_038669.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-JRTvI5Lb6S8/Tqb7yeVQn6I/AAAAAAAAAxc/AAzl_3ELUyc/s640/MA_038669.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do każdej z tyb odpowiednio dobrane wino białe. Sommelier z Argentyny, Matias Glusman, którego wymowa słowa ryba (rrrrrrriiba) doprowadzała mnie do łez, opowiadał o winie na wesoło ale nie niepoważnie. Nie wiem czy wina, które piłam smakowały mi tak bardzo ze względu na argentyński akcent wieczoru, czy naprawdę były tak idealne dla mojego nosa i podniebienia.&lt;br /&gt;Dla tych, którzy chcieliby wypróbować:&lt;br /&gt;Wino musujące Prosecco Valdobbiadene Extra Dry DOP Spumante i wina białe:&lt;br /&gt;- Sauvignon DOP Colli Orientali Del Friuli Poggiobello&lt;br /&gt;- Gavi DOCG il Poggio La Ghersa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dTotHTYzANc/Tqb77N3mEUI/AAAAAAAAAxk/54Y-2qH7AtI/s1600/MA_038670.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-dTotHTYzANc/Tqb77N3mEUI/AAAAAAAAAxk/54Y-2qH7AtI/s640/MA_038670.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Prawdziwym orgazmem kulinarnym był deser (nie bez powodu użyłam słowa z konotacją rozkoszy absolutnej) - delikatne małe bezy z kremem i świeżym miąższem z marakuji. Resztę pozostawiam wyobraźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę bardzo szczęśliwa gdy w naszym pięknym kraju, zapanuje moda na specjalne okazje, na które zaprasza się zawodowego szefa kuchni, a wieczór spędza się na wspólnym gotowaniu pod jego okiem. We Francji powszechne są oferty "kucharza lub cukiernika do wynajęcia" np. na wieczór panieński, zawodowiec uczy np. jak robić &lt;a href="http://www.laduree.fr/en/fabricant/produits/macarons"&gt;les macarons&lt;/a&gt;. U nas chyba nadal panuje moda na striptizera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym czasem, można taki wieczór zamówić w Porto Praga i pod okiem Marcina i sommeliera nauczyć się czegoś nowego w kuchni, potem to zjeść z przyjaciółmi i świetnie się przy tym bawić. Spełniło się moje marzenie. Jeszcze rok temu chciałam jechać na taki &lt;a href="http://seafoodtraining.org/"&gt;kurs&lt;/a&gt; do Londynu na &lt;a href="http://www.cityoflondon.gov.uk/corporation/LGNL_Services/Business/Markets/Billingsgate+Market/"&gt;Billingsgate Market, &lt;/a&gt; a tu proszę, cudze chwalicie...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o3AygeSMHK0/Tqb8GLzXUlI/AAAAAAAAAxs/GJ-DnXDJaSU/s1600/MA_038673.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-o3AygeSMHK0/Tqb8GLzXUlI/AAAAAAAAAxs/GJ-DnXDJaSU/s640/MA_038673.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Więcej dowiecie się w Porto Praga, a poniżej podaję aktualne możliwości, choć sama spróbowałam opcji rybnej:&lt;br /&gt;Tematy zajęć:&lt;br /&gt;Kuchnie świata: francuska, polska, włoska, tajska i global food&lt;br /&gt;Afrodyzjaki kulinarne: szparagi, homary&lt;br /&gt;Sezonowe rarytasy: botwina, rabarbar, kurki, trufle&lt;br /&gt;Kuchnia królewska: perliczka, bażant, smardze i inne potrawy królów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scenariusz spotkania:&lt;br /&gt;Powitanie gości, szampan lub koktajl owocowy.&lt;br /&gt;Grupa przebiera sie w kulinarne fartuszki i poznaje szefa kuchni.&lt;br /&gt;Szef opowiada o sobie i swojej pasji kulinarnej, przekazuje podstawowe informacje techniczne.&lt;br /&gt;Uczestnicy w małych grupach przygotowują potrawy pod okiem mistrza. &lt;br /&gt;Wspólna degustacja przyrządzonych potraw.&lt;br /&gt;W cenę lekcji wliczone sa napoje bezalkoholowe i kieliszek wina do konsumpcji.&lt;br /&gt;Cena od osoby: 220,00 zł netto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas konsumpcji spotkanie z „sommelierem na wesoło”, który w oryginalny sposób (na zasadzie wine casino i blind tastingu) zapoznaje Gości z najwspanialszymi winami.&lt;br /&gt;Cena od osoby uwzgledniająca degustacje win i animacje sommelierskie – 125,00 zł netto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porto Praga&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.portopraga.pl/"&gt;www.portopraga.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ul. Stefana Okrzei 23&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;03-715 Warszawa&lt;br /&gt;T: (022) 698-50-10&lt;br /&gt;e-mail: office@portopraga.pl&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7041809215006308294?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7041809215006308294/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7041809215006308294' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7041809215006308294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7041809215006308294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/10/rrrrriiiba-w-porcie.html' title='Rrrrriiiba w Porcie'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-V0C_JZmjAwQ/Tqb7eZThDdI/AAAAAAAAAxE/e8YK-72NFj4/s72-c/MA_038649.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4504156705032047744</id><published>2011-10-06T10:55:00.000+02:00</published><updated>2011-10-06T10:55:13.783+02:00</updated><title type='text'>DROŻDŻOWE I KRUSZONKA ORKISZOWA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_poFs4TkqwU/To1pAD5mG7I/AAAAAAAAAw4/7mupqJwBPak/s1600/kruszonka+orkisz_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-_poFs4TkqwU/To1pAD5mG7I/AAAAAAAAAw4/7mupqJwBPak/s640/kruszonka+orkisz_1.JPG" width="522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Drożdżowe robię nawet na śpiąco i chyba po pijaku by mi wyszło... Ostatnio najchętniej ze śliwkami i z kruszonką, ale z mąki razowej orkiszowej. Próbowałam ją najpierw na crumble a teraz na drożdżowym.&lt;br /&gt;Przepis na drożdżowe jest &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2008/09/placek-drodowy.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; (dodaję teraz maks 25 g świeżych drożdży) i odstawiam na noc żeby urosło do rana. Kiedy zapomnę, metoda przyspieszania w piekarniku jest zawsze skuteczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KRUSZONKA ORKISZOWA RAZOWA&lt;br /&gt;30 g masła&lt;br /&gt;30 g cukru trzcinowego&lt;br /&gt;60 g mąki orkiszowej razowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• masło rozpuszczam,&lt;br /&gt;• dodaję cukier,&lt;br /&gt;• chwilę podgrzewam, ale nie rozpuszczam cukru za bardzo,&lt;br /&gt;• zdejmuję z kuchenki i dodaję mąkę, którą mieszam najpierw widelcem a potem robię grudki palcami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rFDYOEgugDM/To1njctpT8I/AAAAAAAAAw0/CoMwIQrmCy0/s1600/KRUSZONKA+ORKISZ.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-n7Zyb6ISMs0/To1rAZFk0lI/AAAAAAAAAxA/gJwRbxE6S1U/s1600/DROZDZOWE+KRUSZONKA+ORKISZma_038431.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="538" src="http://2.bp.blogspot.com/-n7Zyb6ISMs0/To1rAZFk0lI/AAAAAAAAAxA/gJwRbxE6S1U/s640/DROZDZOWE+KRUSZONKA+ORKISZma_038431.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tOMA678lvB4/To1pp6LvqPI/AAAAAAAAAw8/p1li_kV3-MI/s1600/MA_038431.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rFDYOEgugDM/To1njctpT8I/AAAAAAAAAw0/CoMwIQrmCy0/s1600/KRUSZONKA+ORKISZ.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4504156705032047744?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4504156705032047744/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4504156705032047744' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4504156705032047744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4504156705032047744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/10/drozdzowe-i-kruszonka-orkiszowa.html' title='DROŻDŻOWE I KRUSZONKA ORKISZOWA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-_poFs4TkqwU/To1pAD5mG7I/AAAAAAAAAw4/7mupqJwBPak/s72-c/kruszonka+orkisz_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1679197166134541754</id><published>2011-09-29T20:28:00.000+02:00</published><updated>2011-09-29T20:28:42.493+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MEAT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soup'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>JESIENNE KLASYKI - KALAFIOROWA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0_i8ZFSc260/ToS4G1aombI/AAAAAAAAAww/hDAvy1cFOOk/s1600/KALAFIOROWA.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="620" src="http://2.bp.blogspot.com/-0_i8ZFSc260/ToS4G1aombI/AAAAAAAAAww/hDAvy1cFOOk/s640/KALAFIOROWA.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Bez wstępów o smakach przedszkola... kalafior oswojony i zjadliwy nawet dla tych, którzy za nim nie przepadają. Wypróbowane na bardzo "nielubiącej" Francuzce (zjadła tylko dlatego, że nie przyznałam się do śmietany :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam sezon: "one soup a day keeps sorrows away". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ZUPA KALAFIOROWA&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;rosół:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 skrzydło indyka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 udko kurze lub szyjka z indyka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 włoszczyzna (z kawałkiem kapusty i duża ilością marchewki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 liście laurowe&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;7 ziaren ziela angielskiego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;woda (ok. 3-4 litrów - wrzucam wszystko do wielkiego garnka&amp;nbsp; i zalewam wodą) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• gotuję ok. 2-3 godzin, odstawiam na noc&lt;br /&gt;• rano podgrzewam, odcedzam.&lt;br /&gt;• zostawiam pora, którego potem zmiksuję&lt;br /&gt;• mięso obieram dokładnie i zostawiam do zupy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;zupa właściwa:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka masła &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 młoda cebula&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pół średniego kalafiora&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pęczek koperku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 marchewka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 por &lt;br /&gt;100 ml śmietanki 18%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pieprz cytrynowy (opcjonalnie) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• w garnku roztapiam masło&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• duszę drobno pokrojone cebulę, marchew i pora&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dorzucam kalafiora&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• zalewam rosołem (ok. połową a reszta do zamrażarnika z kawałkami mięsa na kolejną zupę)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• gotuję aż kalafior będzie miękki (tylko nie rozgotowany)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wyławiam trochę kalafiora z zupy i miksuję z porem z rosołu, rosołem i śmietanką&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wlewam miksturę do reszty zupy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dorzucam część mięsa z rosołu &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• sprawdzam czy nie potrzeba soli (zazwyczaj owszem) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wrzucam koperek do garnka (połowę)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• serwuję z duża ilością świeżego koperku i pieprzem cytrynowym (opcjonalnie... pieprz, bo koperek obowiązkowy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1679197166134541754?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1679197166134541754/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1679197166134541754' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1679197166134541754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1679197166134541754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/09/jesienne-klasyki-kalafiorowa.html' title='JESIENNE KLASYKI - KALAFIOROWA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-0_i8ZFSc260/ToS4G1aombI/AAAAAAAAAww/hDAvy1cFOOk/s72-c/KALAFIOROWA.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7076705370041979601</id><published>2011-09-24T11:12:00.000+02:00</published><updated>2011-09-24T14:27:57.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>POKRZYWA "LA BOSCA" :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-G1OGv58R6zA/Tn26F7ckm8I/AAAAAAAAAws/A7czfA3VWgA/s1600/MA_038467.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-G1OGv58R6zA/Tn26F7ckm8I/AAAAAAAAAws/A7czfA3VWgA/s640/MA_038467.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Choć z el bosco to na pewno pokrzywa jest BOSKA!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesień idzie a pod lasem kabackim świeżutkie pokrzywy.&lt;br /&gt;1. POLANA: rękawiczki, nożyczki, worek&lt;br /&gt;2. DOM: rękawiczki, dużo wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• pokrzywy bardzo dokładnie umyłam w rękawicach&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• oskubałam listki z ok. 10 gałęzi&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• do misy koktajlowej w mikserze wrzuciłam liście, 100 g cukru trzcinowego,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z 1.5 - 2 limonek i litr wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• zmiksowałam&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Można odcedzić ale ja wole z farfoclami (chyba pierwszy raz w życiu napisałam to słowo:). &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piłam na tarasie wspominając sok z CHIMERY w Krakowie. ;) &lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2qjSUS8xCfw/Tn2eiNsJLQI/AAAAAAAAAwo/1R0Qh5Ft4-Q/s1600/POKRZYWA+SOK.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="526" src="http://1.bp.blogspot.com/-2qjSUS8xCfw/Tn2eiNsJLQI/AAAAAAAAAwo/1R0Qh5Ft4-Q/s640/POKRZYWA+SOK.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7076705370041979601?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7076705370041979601/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7076705370041979601' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7076705370041979601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7076705370041979601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/09/pokrzywa-la-bosca.html' title='POKRZYWA &quot;LA BOSCA&quot; :)'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-G1OGv58R6zA/Tn26F7ckm8I/AAAAAAAAAws/A7czfA3VWgA/s72-c/MA_038467.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-6512530617399192660</id><published>2011-09-20T09:44:00.001+02:00</published><updated>2011-09-20T09:44:34.656+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Berlin'/><title type='text'>BERLIN - GDZIE NA ŚNIADANIE</title><content type='html'>Berlin to wielki relaks. Jeżdżę tam od dzieciństwa (uroki szczecińskiego pochodzenia :).&lt;br /&gt;Wrześniowy weekend potwierdził zbawienne działanie berlińskiego luzu. Szukałam starych miejsc, odkryłam, że niektóre już nie istnieją, znalazłam nowe...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2009/09/monsieur-vuong-czyli-berlin-any-time.html"&gt;Monsieur Vuong&lt;/a&gt; i Kori and Fay trzymają fason.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/05/kochlust-berlin-czyli-uwaga-pozadanie.html"&gt;Kochlust&lt;/a&gt; zastąpił mocno kiczowaty sklep&amp;nbsp; z "niewiemczym"...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-17rc3AFUDk0/TnhBWk8iy6I/AAAAAAAAAwA/ApEkS1_Gk-w/s1600/MA_038041.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-17rc3AFUDk0/TnhBWk8iy6I/AAAAAAAAAwA/ApEkS1_Gk-w/s640/MA_038041.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ale najważniejsze jest śniadanie... A to pozostaje bez zmian: świetny "lokal", świetne jedzenie. &lt;a href="http://maps.google.pl/maps/place?oe=utf-8&amp;amp;rls=org.mozilla:en-US:official&amp;amp;client=firefox-a&amp;amp;um=1&amp;amp;ie=UTF-8&amp;amp;q=manstein+Cafe+berlin&amp;amp;fb=1&amp;amp;gl=pl&amp;amp;hq=manstein+Cafe&amp;amp;hnear=0x47a84e373f035901:0x42120465b5e3b70,Berlin,+Germany&amp;amp;cid=8561775660510616761"&gt;MANSTEIN CAFE&lt;/a&gt; w Charlotenburgu wygląda jak francuska kafejka z wyobrażeń cudzoziemców. Jest więc jeszcze lepsza niż oryginał ;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Kk4ack0LFh0/TnhBqU37yxI/AAAAAAAAAwM/3vYuZFKFuFs/s1600/MA_038045.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-Kk4ack0LFh0/TnhBqU37yxI/AAAAAAAAAwM/3vYuZFKFuFs/s640/MA_038045.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BAWHQ9a_coA/TnhBjnB4ssI/AAAAAAAAAwI/jaenDFa4FT0/s1600/MA_038044.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-BAWHQ9a_coA/TnhBjnB4ssI/AAAAAAAAAwI/jaenDFa4FT0/s640/MA_038044.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt; Polecam na śniadanie, potem spacer w pobliskim parku.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0_UUi42BOXo/TnhBxabk9gI/AAAAAAAAAwQ/d843k_O7A6A/s1600/MA_038053.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-0_UUi42BOXo/TnhBxabk9gI/AAAAAAAAAwQ/d843k_O7A6A/s640/MA_038053.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po spacerze na lunch (może być w tej samej kafejce - niezłe pasty, zupy, sałaty i quiche) :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4PvoZaubkRY/TnhBPAEaH3I/AAAAAAAAAv8/bMK9CbfWX4o/s1600/MA_038040.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-4PvoZaubkRY/TnhBPAEaH3I/AAAAAAAAAv8/bMK9CbfWX4o/s640/MA_038040.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--BoUubnDpzg/TnhBdT47F5I/AAAAAAAAAwE/1EzGtpXL_1g/s1600/MA_038043.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/--BoUubnDpzg/TnhBdT47F5I/AAAAAAAAAwE/1EzGtpXL_1g/s640/MA_038043.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dla kawoszy, nowo otwarty Espressobar, bardzo fotogeniczny i trochę retro.Kilka stolików na ulicy i to wszystko. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NDhk1WOcDPA/TnhDSOYNvZI/AAAAAAAAAwk/-se454HzZV0/s1600/MA_038098.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-NDhk1WOcDPA/TnhDSOYNvZI/AAAAAAAAAwk/-se454HzZV0/s640/MA_038098.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;A dla fanów wędrówek po wschodniej stronie mała kafejka z włoskim śniadaniem &lt;a href="http://www.syndicato.de/"&gt;SYNDICATO&lt;/a&gt;, choć daleko mu do Manstein Cafe.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yDFacd5nCeo/TnhB-fdH-iI/AAAAAAAAAwY/-FXT072VupQ/s1600/MA_038133.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-yDFacd5nCeo/TnhB-fdH-iI/AAAAAAAAAwY/-FXT072VupQ/s640/MA_038133.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wj58Pq2EtOE/TnhCFBln3ZI/AAAAAAAAAwc/OgJdgktmOF4/s1600/MA_038135.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wj58Pq2EtOE/TnhCFBln3ZI/AAAAAAAAAwc/OgJdgktmOF4/s640/MA_038135.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-caR1kXZ-5AU/TnhCMfAbw5I/AAAAAAAAAwg/IjnOvEm705Q/s1600/MA_038137.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-caR1kXZ-5AU/TnhCMfAbw5I/AAAAAAAAAwg/IjnOvEm705Q/s640/MA_038137.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;MANSTEIN CAFE&lt;br /&gt;&lt;span class="pp-headline-item pp-headline-address" dir="ltr"&gt;&lt;span&gt;Witzlebenstr. 32, 14057 Berlin&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="pp-headline-item pp-headline-address" dir="ltr"&gt;&lt;span&gt;ESPRESSOBAR&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mommsenstr 4, Berlin&lt;br /&gt;okolice Savigny Platz&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;SYNDICATO&lt;br /&gt;Piadina Bar&lt;br /&gt;     &lt;br /&gt;Weinbergsweg 5, 10119 Berlin&lt;span class="pp-headline-item pp-headline-address" dir="ltr"&gt;&lt;span&gt; - Mitte&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-6512530617399192660?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/6512530617399192660/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=6512530617399192660' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6512530617399192660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6512530617399192660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/09/berlin-gdzie-na-sniadanie.html' title='BERLIN - GDZIE NA ŚNIADANIE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-17rc3AFUDk0/TnhBWk8iy6I/AAAAAAAAAwA/ApEkS1_Gk-w/s72-c/MA_038041.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4278243487133940757</id><published>2011-09-12T15:09:00.000+02:00</published><updated>2011-09-12T15:09:28.449+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>WEEKEND W...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Hw7xoPOafP8/Tm4DVRYb8_I/AAAAAAAAAv4/fplqBea-sv0/s1600/MA_038111.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-Hw7xoPOafP8/Tm4DVRYb8_I/AAAAAAAAAv4/fplqBea-sv0/s640/MA_038111.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Weekend marzeń, pełen wrażeń... O poziomie relaksu świadczy mało wyrafinowany rym częstochowski.. cdn...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4278243487133940757?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4278243487133940757/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4278243487133940757' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4278243487133940757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4278243487133940757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/09/weekend-w.html' title='WEEKEND W...'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Hw7xoPOafP8/Tm4DVRYb8_I/AAAAAAAAAv4/fplqBea-sv0/s72-c/MA_038111.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7452532823820494341</id><published>2011-09-07T19:07:00.000+02:00</published><updated>2011-09-07T19:07:11.267+02:00</updated><title type='text'>KONIEC LATA NA KABATACH</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-w4NMw0DAZlM/TmekNoS8gAI/AAAAAAAAAv0/gwAygP5Cacg/s1600/MA_038018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-w4NMw0DAZlM/TmekNoS8gAI/AAAAAAAAAv0/gwAygP5Cacg/s640/MA_038018.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Polana w Lesie Kabackim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7452532823820494341?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7452532823820494341/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7452532823820494341' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7452532823820494341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7452532823820494341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/09/koniec-lata-na-kabatach.html' title='KONIEC LATA NA KABATACH'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-w4NMw0DAZlM/TmekNoS8gAI/AAAAAAAAAv0/gwAygP5Cacg/s72-c/MA_038018.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8019233829810812923</id><published>2011-09-05T09:16:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T19:40:04.773+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='equipment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>KüchenLaden - BERN dla kucharzy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cVgVkCx8o3I/TmR05Vlt8XI/AAAAAAAAAvs/GFMhk_QkcDw/s1600/BERN+KUCHEN+LADEN.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-cVgVkCx8o3I/TmR05Vlt8XI/AAAAAAAAAvs/GFMhk_QkcDw/s640/BERN+KUCHEN+LADEN.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;h1 style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nawet w takim mieście jak Bern, nie mając żadnych wskazówek trafiłam na 3 sklepy dla maniaków kulinarnych. Jeden z nich wyjątkowo godny polecenia, bo zaspokoi potrzeby nawet profesjonalnych kucharzy: &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://www.k%c3%bcchenladen.ch/"&gt;KüchenLaden&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przyzwyczajona do paryskiego fukania: "fff chce Pani zrobić jedno zdjęcie czy zdjęcia?!!!":) jest mi miło, że na to samo pytanie o możliwość fotografowania, właścicielka przyjmuje mnie jeszcze serdeczniej, z wielkim uśmiechem i dumą lokalnej patriotki prosi: "tylko proszę napisać, że to w Bern..."&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="vcard"&gt;&lt;span class="org"&gt;KüchenLaden&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fn"&gt;Cornelia Minder-Stingelin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="adr"&gt;          &lt;span class="street-address"&gt;Postgasse 53/Gerechtigkeitsgasse 60&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;          &lt;span class="postal-code"&gt;3011&lt;/span&gt; &lt;span class="locality"&gt;Bern&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="adr"&gt;Szwajcaria &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="tel"&gt;          &lt;span class="type"&gt;Telefon&lt;/span&gt; &lt;span class="value"&gt;+41 31 311 22 79&lt;/span&gt;        &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="email" href="mailto:minder@kuechenladen.ch"&gt;minder@küchenladen.ch&lt;/a&gt;		&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-h94mOzLNVh4/TmRusV8iKKI/AAAAAAAAAvY/Yxo0a53Tc8s/s1600/BERN+KUCHEN+LADEN_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-h94mOzLNVh4/TmRusV8iKKI/AAAAAAAAAvY/Yxo0a53Tc8s/s640/BERN+KUCHEN+LADEN_2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-avdi06Lf5i4/TmRwzeAJPyI/AAAAAAAAAvc/xl3nh_gc-h8/s1600/BERN+KUCHEN+LADEN_4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-avdi06Lf5i4/TmRwzeAJPyI/AAAAAAAAAvc/xl3nh_gc-h8/s640/BERN+KUCHEN+LADEN_4.jpg" width="524" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Ip8Ib-h2pYM/TmRzAkt-llI/AAAAAAAAAvk/EhE3PiB2eWA/s1600/BERN+KUCHEN+LADEN_6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="484" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ip8Ib-h2pYM/TmRzAkt-llI/AAAAAAAAAvk/EhE3PiB2eWA/s640/BERN+KUCHEN+LADEN_6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WpH2rVOmZK0/TmRzkHQOaNI/AAAAAAAAAvo/5d6sRK_42Ck/s1600/BERN+KUCHEN+LADEN_7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="595" src="http://2.bp.blogspot.com/-WpH2rVOmZK0/TmRzkHQOaNI/AAAAAAAAAvo/5d6sRK_42Ck/s640/BERN+KUCHEN+LADEN_7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8019233829810812923?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8019233829810812923/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8019233829810812923' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8019233829810812923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8019233829810812923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/09/kuchenladen-bern-dla-kucharzy.html' title='KüchenLaden - BERN dla kucharzy'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cVgVkCx8o3I/TmR05Vlt8XI/AAAAAAAAAvs/GFMhk_QkcDw/s72-c/BERN+KUCHEN+LADEN.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2929276391169643464</id><published>2011-08-12T09:49:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:18:23.600+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>BERN - miła niespodzianka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JrY4UVoLoaQ/TkTOt6ngbHI/AAAAAAAAAuo/H7d8oOFZvzk/s1600/MA_039397.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-JrY4UVoLoaQ/TkTOt6ngbHI/AAAAAAAAAuo/H7d8oOFZvzk/s640/MA_039397.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po ponad 2 tygodniach w górskiej twierdzy szwajcarskiej, przyszło nieoczekiwane zadanie w Bern. Z niewyjaśnionych przyczyn, miasto nigdy nie było na mojej liście miejsc pożądanych podróżniczo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pp8BZbHMj1w/TkTUu1dy1DI/AAAAAAAAAus/qVJsVXupxdU/s1600/MA_038812.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-pp8BZbHMj1w/TkTUu1dy1DI/AAAAAAAAAus/qVJsVXupxdU/s640/MA_038812.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;I tu niespodzianka. Bern to nie tylko zapierające dech w piersiach &lt;a href="http://www.mojaszwajcaria.pl/opis_miasta.php?id=4"&gt;stare miasto&lt;/a&gt;, sporych rozmiarów, świetnie zachowane, bezpretensjonalne, normalne a jednocześnie niezwykłe architektonicznie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Stare miasto żyje i nie jest cepelią turystyczną. Sama starówka wpisana na Listę światowego Dziedzictwa UNESCO. Raj dla miłośników arkad (6 kilometrów). Może to nie Bologna, ale...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0TN_Y0jAbgQ/TkTVvICQaAI/AAAAAAAAAu0/3C5lTC2ZG44/s1600/MA_038940.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-0TN_Y0jAbgQ/TkTVvICQaAI/AAAAAAAAAu0/3C5lTC2ZG44/s640/MA_038940.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mnie najbardziej zachwyciło położenie miasta, nad szmaragdową rzeką Aare.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--Z41sDxcGs0/TkTXIK8tRLI/AAAAAAAAAvA/caGnyG5tRFg/s1600/MA_039128.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/--Z41sDxcGs0/TkTXIK8tRLI/AAAAAAAAAvA/caGnyG5tRFg/s640/MA_039128.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Malownicze dachy domków, można oglądać z wyżej położonej starówki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mdpR68Xx3HY/TkTXt6xEnvI/AAAAAAAAAvE/xKiLUOSQKiA/s1600/MA_039148.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-mdpR68Xx3HY/TkTXt6xEnvI/AAAAAAAAAvE/xKiLUOSQKiA/s640/MA_039148.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dodatkowo naprawdę piękne fasady domów z koronkowymi elementami drewnianymi, podobne do rybich łusek i dachy, dachy, dachy...&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-218wbDI7Oa4/TkTYu7oQeLI/AAAAAAAAAvM/yeMWMrrinNM/s1600/MA_039252.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-218wbDI7Oa4/TkTYu7oQeLI/AAAAAAAAAvM/yeMWMrrinNM/s640/MA_039252.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;I jeszcze jedno kuriozum, wzdłuż ulic, masa włazów do piwnic, pod kątem... jak przed wiekami. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-InD57WtNJtI/TkTWJ2plXMI/AAAAAAAAAu4/yU5kRaWZoYQ/s1600/MA_039074.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-InD57WtNJtI/TkTWJ2plXMI/AAAAAAAAAu4/yU5kRaWZoYQ/s640/MA_039074.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UfjlQw1Ai7o/TkTVShV3BYI/AAAAAAAAAuw/Ctq58_DJi8g/s1600/MA_038916.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-UfjlQw1Ai7o/TkTVShV3BYI/AAAAAAAAAuw/Ctq58_DJi8g/s640/MA_038916.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W Bern urodził się Paul Klee i tutaj&amp;nbsp; znajduję się spora kolekcja jego obrazów oraz &lt;a href="http://www.paulkleezentrum.ch/ww/en/pub/web_root.cfm"&gt;muzeum&lt;/a&gt; zaprojektowane przez włoskiego architekta Renzo Piano. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2929276391169643464?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2929276391169643464/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2929276391169643464' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2929276391169643464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2929276391169643464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/08/bern-mia-niespodzianka.html' title='BERN - miła niespodzianka'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JrY4UVoLoaQ/TkTOt6ngbHI/AAAAAAAAAuo/H7d8oOFZvzk/s72-c/MA_039397.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4870510744693987514</id><published>2011-08-01T17:09:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:14:09.690+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>Placuszki serowe z cytrynową nutą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QcK7g-IAo0s/TjbAm6g3zrI/AAAAAAAAAuc/raCxzZ_zsjg/s1600/PLACUSZKI+LISKI+SEROWE_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="404" src="http://1.bp.blogspot.com/-QcK7g-IAo0s/TjbAm6g3zrI/AAAAAAAAAuc/raCxzZ_zsjg/s640/PLACUSZKI+LISKI+SEROWE_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Rzadko wrzucam na bloga czyjeś przepisy. Chyba, że są tak genialne, że boję się je stracić. Tak jest z &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2011/06/placuszki-serniczki-i-kilka-wydarzen-z.html"&gt;tym przepisem z bloga Liski&lt;/a&gt;. Jak zwykle zmodyfikowałam pod swój gust.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te na zdjęciu były na kolację. Poniżej moja wersja przepisu Liski (bez proszku do pieczenia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PLACUSZKI SEROWE Z CYTRYNOWĄ NUTĄ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;150 g twarogu śmietankowego&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;100 g serka waniliowego (używam tylko ROLMLECZ - najbardziej przypomina serek homogenizowany z dzieciństwa) &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;1 jajko&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;20 g cukru (1 łyżka)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;skórka z całej dużej cytryny&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;60 g mąki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;3 łyżki mleka (jeśli masa jest za gęsta żeby ją zmiksować - zależy od gęstości twarogu)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 14px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;Wszystkie składniki&amp;nbsp; zmiksowałam rozdrabniaczem na gładką masę.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;Patelnie nasmarowałam olejem rośłinnym i łyżką nakładałam okrągłe porcje. Smażyłam na średnim grzaniu płyty. Kolejne porcje smażyłam zupełnie bez tłuszczu. Przekładam na drugą stronę kiedy się zarumienią. Podaję z malinami i borówkami. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;Uzależniające z powodu cytrynowego smaku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font: 12px Helvetica; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Woh1nufQd7M/TjbAv20V_sI/AAAAAAAAAug/G1cY8Xb-WF4/s1600/PLACUSZKI+LISKI+SEROWE_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="443" src="http://3.bp.blogspot.com/-Woh1nufQd7M/TjbAv20V_sI/AAAAAAAAAug/G1cY8Xb-WF4/s640/PLACUSZKI+LISKI+SEROWE_2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kLHxFvC2Oc0/TjbA238GZfI/AAAAAAAAAuk/F4qc3UnULNM/s1600/PLACUSZKI+LISKI+SEROWE.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font: 12px Helvetica; margin: 0px;"&gt;&lt;span style="letter-spacing: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4870510744693987514?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4870510744693987514/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4870510744693987514' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4870510744693987514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4870510744693987514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/08/placuszki-serowe-z-cytrynowa-nuta.html' title='Placuszki serowe z cytrynową nutą'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-QcK7g-IAo0s/TjbAm6g3zrI/AAAAAAAAAuc/raCxzZ_zsjg/s72-c/PLACUSZKI+LISKI+SEROWE_1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3219074445481024352</id><published>2011-07-19T08:59:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:19:28.806+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>WŁOSKIE WAKACJE - CZ. 3 BOLOGNA, MODENA, FORLI</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2tN9ARcV7vE/TiSodCQQI8I/AAAAAAAAAtc/QVqNj6tmtkE/s1600/MA_036006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-2tN9ARcV7vE/TiSodCQQI8I/AAAAAAAAAtc/QVqNj6tmtkE/s640/MA_036006.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Lato nawet ulewne rozleniwia. Stąd ostatnia relacja z majowej włoskiej podróży dopiero dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przystanek BOLOGNA:&lt;br /&gt;Miasto zupełnie od niechcenia, a nawet bardzo zupełnie. Każda ulica pod Arkadami, więc dobre na słotę...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d4N0WHS_DEY/TiSpiZABV-I/AAAAAAAAAtw/7ihxbHmmnzk/s1600/MA_036018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-d4N0WHS_DEY/TiSpiZABV-I/AAAAAAAAAtw/7ihxbHmmnzk/s640/MA_036018.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nam trafił się upał... z przyjemnością. Szwędając się pustymi ulicami, w niedzielę, zastanawiałyśmy się gdzie są Bolończycy... Te pytania zadawałyśmy sobie w kolejnych kafejkach.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jDuozd0LI4o/TiSo8ePZ0gI/AAAAAAAAAtk/lFDKGCYJQOE/s1600/MA_036010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-jDuozd0LI4o/TiSo8ePZ0gI/AAAAAAAAAtk/lFDKGCYJQOE/s640/MA_036010.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ag4vQM_9czo/TiSpW7E__bI/AAAAAAAAAts/Kt_NCpEJInA/s1600/MA_036012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ag4vQM_9czo/TiSpW7E__bI/AAAAAAAAAts/Kt_NCpEJInA/s640/MA_036012.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Sx--14_8TTs/TiSpHOLQX9I/AAAAAAAAAto/EBDBhrYOQQ4/s1600/MA_036011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-Sx--14_8TTs/TiSpHOLQX9I/AAAAAAAAAto/EBDBhrYOQQ4/s640/MA_036011.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Trafiłyśmy nawet na taką, gdzie kanapki miały rozmiar idealny dla mojej towarzyszki podróży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--p5PlBcTQAo/TiSpqkxmjVI/AAAAAAAAAt0/hFqS9ipinvs/s1600/MA_036019.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/--p5PlBcTQAo/TiSpqkxmjVI/AAAAAAAAAt0/hFqS9ipinvs/s640/MA_036019.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nieopodal... odnalazłyśmy brakujących mieszkańców. Wszyscy polegiwali, mniej lub bardziej, w Giardini Margherita. W Bolonii najmilszym odkryciem była mała knajpka &lt;a href="http://www.panevinospa.it/index2.php?lingua=eng"&gt;Pane e Vino&lt;/a&gt;, gdzie serwują niemałe deski w różnych konfiguracjach z szynką San Daniele. Bardzo polecam. Ceny umiarkowane, porcje akurat, jakość bardzo dobra.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xPxT6foxBko/TiSqoTjWoLI/AAAAAAAAAuM/bQcWkXvHhcA/s1600/MA_036058.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-xPxT6foxBko/TiSqoTjWoLI/AAAAAAAAAuM/bQcWkXvHhcA/s640/MA_036058.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4L_ZDUeKROU/TiSqfMOkieI/AAAAAAAAAuI/7zfipWPzQRk/s1600/MA_036056.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-4L_ZDUeKROU/TiSqfMOkieI/AAAAAAAAAuI/7zfipWPzQRk/s640/MA_036056.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uzhRrwXWxqs/TiSqV8-QFuI/AAAAAAAAAuE/q1N-lPbiQqM/s1600/MA_036055.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-uzhRrwXWxqs/TiSqV8-QFuI/AAAAAAAAAuE/q1N-lPbiQqM/s640/MA_036055.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dzień później Modena... Balsamico u stóp, jeden z&lt;a href="http://www.osteriafrancescana.it/index_eng.html"&gt; najlepszych szefów kuchni niedaleko&lt;/a&gt;, miejscowy jednak nam mówi, że to dla bogatych turystów z Nowego Jorku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9h4uUmZv9Vs/TiSqBrZYOLI/AAAAAAAAAt8/QWt6EH_qDwU/s1600/MA_036041.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-9h4uUmZv9Vs/TiSqBrZYOLI/AAAAAAAAAt8/QWt6EH_qDwU/s640/MA_036041.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Może następnym razem. Idziemy spory kawał do nieturystycznej dzielnicy, gdzie trafiamy do polecanej winiarni&lt;a href="http://www.winebarmoreali.com/"&gt; Caffe Moreali&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; Podają świetne &lt;i&gt;vitello tonato&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bCKqp6eiSJo/TiSqJ1o6ZlI/AAAAAAAAAuA/iZRTYE_0pAg/s1600/MA_036045.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-bCKqp6eiSJo/TiSqJ1o6ZlI/AAAAAAAAAuA/iZRTYE_0pAg/s640/MA_036045.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pijemy najgorszą herbatę w dworcowym barze (pierwszy odwołany pociąg w naszej włoskiej przygodzie), wracamy do Bolonii objechać rowerem ulubione arkady.&lt;br /&gt;Kolejny dzień: Forli... Lunch przed odlotem... Caffe dei Corsi. Miejsce w samym centrum, bardzo godne polecenia, poza deserem... Reszta rewelacyjna np. nalesnik z ricotta, szparagami na parze w sosie z dyni. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-leP_Assz10k/TiSqyUtkyrI/AAAAAAAAAuQ/GeRTBLjjRzc/s1600/MA_036082.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-leP_Assz10k/TiSqyUtkyrI/AAAAAAAAAuQ/GeRTBLjjRzc/s640/MA_036082.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sBTjwWF-vFA/TiSq7p5WpvI/AAAAAAAAAuU/7ksRjyQZsUI/s1600/MA_036084.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-sBTjwWF-vFA/TiSq7p5WpvI/AAAAAAAAAuU/7ksRjyQZsUI/s640/MA_036084.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W Warszawie, 3 maja, deszcz ze śniegiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CNgJf6c9B50/TiUsAW-cKII/AAAAAAAAAuY/0WVPeEzxaYQ/s1600/MA_036090.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-CNgJf6c9B50/TiUsAW-cKII/AAAAAAAAAuY/0WVPeEzxaYQ/s640/MA_036090.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A po wakacjach kolejna okazja do poznania mniej "objechanych" Włoch czyli Piemont i kolejne &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/warsztaty/60/foto-eno-kulinaria-w-piemoncie/"&gt;foto-eno-kulinaria&lt;/a&gt; z &lt;a href="http://www.szurkowski.com/lesinc/"&gt;Leszkiem Szurkowskim&lt;/a&gt; i Akademią Nikona, a które zapraszam niezmiennie.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.akademianikona.pl/blog/tag/foto-eno-kulinaria"&gt;A kilka wspomnień z poprzednich w Umbrii&lt;/a&gt; pod tymi linkami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/07/foto-eno-kulinaria-relacja-cz-1.html"&gt;Umbria cz.1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/07/umbria-foto-eno-kulinaria-cz-2.html"&gt;Umbria cz. 2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samym Piemoncie pisała kiedyś &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/search?q=piemont"&gt;Liska&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3219074445481024352?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3219074445481024352/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3219074445481024352' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3219074445481024352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3219074445481024352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/07/woskie-wakacje-cz-3-bologna-modena.html' title='WŁOSKIE WAKACJE - CZ. 3 BOLOGNA, MODENA, FORLI'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2tN9ARcV7vE/TiSodCQQI8I/AAAAAAAAAtc/QVqNj6tmtkE/s72-c/MA_036006.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-6303366163472995709</id><published>2011-07-18T17:46:00.001+02:00</published><updated>2011-07-18T17:47:08.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='equipment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><title type='text'>Kurki domowe już w Warszawie</title><content type='html'>Kiedyś pisałam &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/09/paryz-miejsce-dla-romantycznych-kurek.html"&gt;o ulubionym paryskim sklepie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;z wyposażeniem dla romantycznych kurek domowych. Dobra wiadomość: Comptoir de famille pod nazwą &lt;a href="http://coqlila.pl/pl/"&gt;COQLILA&lt;/a&gt; już w Warszawie, w Wilanowie, na ul. Lentza 10. Najlepsza wiadomość jest taka, że można zamawiać internetowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymam kciuki za przedsięwzięcie czyli bonne chance!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-6303366163472995709?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/6303366163472995709/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=6303366163472995709' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6303366163472995709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6303366163472995709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/07/kurki-domowe-juz-w-warszawie.html' title='Kurki domowe już w Warszawie'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1065164826899994217</id><published>2011-06-23T20:59:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:20:02.275+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>LEMONIADA IMBIROWA Z MELISĄ</title><content type='html'>Bez zbędnego wstępu.&lt;br /&gt;Z 1 litrem w dzbanku, można zatarasować balkon na pół dnia.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7DbSDHcAp44/TgOMd3PdYVI/AAAAAAAAAtU/oqEvw8UMgLY/s1600/LEMONIADA+IMBIROWA+01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-7DbSDHcAp44/TgOMd3PdYVI/AAAAAAAAAtU/oqEvw8UMgLY/s640/LEMONIADA+IMBIROWA+01.jpg" width="488" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;LEMONIADA IMBIROWA Z MELISĄ&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250ml wrzątku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;750 ml schłodzonej &lt;/i&gt;&lt;i&gt;niegazowanej &lt;/i&gt;&lt;i&gt;wody źródlanej &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 g świeżego utartego drobno imbiru &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 gałązki melisy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z 1/2 cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z 1 limonki&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;plastry limonki&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• cukier zalałam wrzątkiem i poczekałam aż się rozpuści&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• w litrowym dzbanku: utarty imbir, sok z limonki i cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ciepły syrop cukrowy wlałam do dzbanka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• uzupełniłam zimną wodą i lodem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dodałam gałązki melisy i plastry limonki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I basta... &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wAAKJWFVNMs/TgOMgok4SNI/AAAAAAAAAtY/ue_ZIf7AOUs/s1600/LEMONIADA+IMBIROWA+03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-wAAKJWFVNMs/TgOMgok4SNI/AAAAAAAAAtY/ue_ZIf7AOUs/s640/LEMONIADA+IMBIROWA+03.jpg" width="532" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1065164826899994217?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1065164826899994217/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1065164826899994217' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1065164826899994217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1065164826899994217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/06/lemoniada-imbirowa-z-melisa.html' title='LEMONIADA IMBIROWA Z MELISĄ'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-7DbSDHcAp44/TgOMd3PdYVI/AAAAAAAAAtU/oqEvw8UMgLY/s72-c/LEMONIADA+IMBIROWA+01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2079743211000002300</id><published>2011-06-21T18:15:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:20:29.035+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sauces'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta'/><title type='text'>SZPARAGI, JAPOŃSKI MAKARON I POMARAŃCZOWO-ESTRAGONOWY SOS</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6D8FZJVkzpw/Tf4sNwFBztI/AAAAAAAAAtE/6W0992UqgPg/s1600/SZPARAGI+PASTA+ESTRAGON_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="601" src="http://4.bp.blogspot.com/-6D8FZJVkzpw/Tf4sNwFBztI/AAAAAAAAAtE/6W0992UqgPg/s640/SZPARAGI+PASTA+ESTRAGON_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przeszukałam tony książek i blogów, bez skutku i inspiracji... Przy szparagach&lt;br /&gt;większość powtarza sprawdzone składniki: jajko, parmezan, szynkę parmeńską. To na pewno pyszne, ale po klasycznej tarcie chciałam zaszaleć. To był odważny eksperyment, ale podobno udany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SZPARAGI, JAPOŃSKI MAKARON I POMARAŃCZOWO-ESTRAGONOWY SOS&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 g japońskiego makaronu zielonego&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;tarty parmezan lub peccorino&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pęczek zielonych szparagów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;SOS:&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;20 g masła &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 ml wytrawnego białego wina&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 ml rosołu (nawet najlepszy z kostki się nie nada... :)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 ml śmietanki 18%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka soku z cytryny + skórka z 1/2 cytryny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok i skórka z 1/3 pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;mała cebula cukrowa &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża garść świeżego estragonu&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• cebulkę poddusić na maśle,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• gdy będzie miekkawa zalać winem, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;bulionem, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;sokami i skórką z owoców&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• na dość mocnym grzaniu zredukować płyn o połowę&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dodać powoli śmietankę, estragon i lekko poddusić&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• szparagi: oderwać końcówki "na wyczucie", pokroić łodygi w ok. 3 cm kawałki, zostawiają dużo dłuższe kawałki z główką, ugotować na parze (na chrupko)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• makaron ugotować (ok. 3 minut), odcedzić&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wrzucić do sosu, szybko wymieszać i wyłożyć na talerze&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• przystroić szparagami i serem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vGApeuNbiKk/Tf4r5sT_tMI/AAAAAAAAAtA/Zs4bUdXzNH0/s1600/SZPARAGI+PASTA+ESTRAGON.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="515" src="http://3.bp.blogspot.com/-vGApeuNbiKk/Tf4r5sT_tMI/AAAAAAAAAtA/Zs4bUdXzNH0/s640/SZPARAGI+PASTA+ESTRAGON.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2079743211000002300?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2079743211000002300/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2079743211000002300' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2079743211000002300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2079743211000002300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/06/szparagi-japonski-makaron-i.html' title='SZPARAGI, JAPOŃSKI MAKARON I POMARAŃCZOWO-ESTRAGONOWY SOS'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6D8FZJVkzpw/Tf4sNwFBztI/AAAAAAAAAtE/6W0992UqgPg/s72-c/SZPARAGI+PASTA+ESTRAGON_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-735607987054375631</id><published>2011-06-20T10:23:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:20:45.270+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>TARTA SZPARAGI KOZI SER</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WDoVVGxe98Y/Tf58NSkai2I/AAAAAAAAAtM/_jWJXnqTIBc/s1600/TARTA+SZPARAGI+KOZA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-WDoVVGxe98Y/Tf58NSkai2I/AAAAAAAAAtM/_jWJXnqTIBc/s640/TARTA+SZPARAGI+KOZA.JPG" width="604" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Sezon szparagowy zaczął się dla mnie bardzo interesującym spotkaniem organizowanym przez firmę&amp;nbsp; &lt;a href="http://www.miele.pl/"&gt;Miele&lt;/a&gt; z Tessą Capponi-Borawską, która opowiedziała o szparagach w taki sposób, że powinna o nich napisać książkę. Potem było risotto ze szparagami i dalsze opowieści.&lt;br /&gt;Rzadko sięgam po szparagi, bo nigdy nie miałam na nie pomysłu. Zainspirowana szparagowym spotkaniem w dobrym towarzystwie, zaczęłam od klasycznego połączenia. Awangarda wkrótce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TARTA Z KOZIM SEREM I SZPARAGAMI&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1 opakowanie ciasta francuskiego (użyłam Blikle - szkoda tylko że nie jest okrągłe)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1 żółtko, 1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 150 ml śmietanki 18%&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• pęczek &lt;/i&gt;&lt;i&gt;zielonych &lt;/i&gt;&lt;i&gt;szparagów &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• kilka pomidorów koktajlowych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 200 g dojrzewającego sera koziego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• garść estragonu (liście)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ciasto ułożyłam w okrągłej foremce razem z pergaminem, w który było zwinięte. Podpiekłam w 190 stopniach przez chwilę. Jajka roztrzepałam ze śmietanką. Na ciasto ułożyłam połowę szparagów (wcześniej lekko ugotowanych na parze*), ser kozi w kawałkach, zalałam mieszanką jajek, śmietany, soli i estragonu, wierzch udekorowałam kilkoma szparagami i pomidorkami (skórą do dołu). Całość piekłam ok. 25 minut na termoobiegu w temperaturze 190 stopni (aż farsz powiększy swoją objętość i lekko się zarumieni).&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Drugą połowę szparagów ugotowanych na chrupko na parze podałam obok tarty z odrobiną oliwy.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* od gospodyni szparagowego spotkania nauczyłam się banalnej rzeczy, ale jak przydatnej: szparagów zielonych nie obieramy, a końcówki odłamujemy na wyczucie, a nie obcinamy... DZIAŁA!&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-800D6P8fTgg/Tf57jZt2znI/AAAAAAAAAtI/DClr5maYo8Y/s1600/MA_037458.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-800D6P8fTgg/Tf57jZt2znI/AAAAAAAAAtI/DClr5maYo8Y/s640/MA_037458.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-735607987054375631?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/735607987054375631/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=735607987054375631' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/735607987054375631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/735607987054375631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/06/tarta-szparagi-kozi-ser.html' title='TARTA SZPARAGI KOZI SER'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WDoVVGxe98Y/Tf58NSkai2I/AAAAAAAAAtM/_jWJXnqTIBc/s72-c/TARTA+SZPARAGI+KOZA.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-319393095379065722</id><published>2011-06-16T16:10:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:21:02.680+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MEAT'/><title type='text'>TATAR BEZ CEBULI</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3_PaRu_aP2g/TfoNi1rXkpI/AAAAAAAAAsg/W6UeDgMsCtU/s1600/TATAR+FR+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0aPYyhUr0i0/TfoOEKlm9gI/AAAAAAAAAsk/B4seYhR3Gn4/s1600/TATAR+FR+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="576" src="http://2.bp.blogspot.com/-0aPYyhUr0i0/TfoOEKlm9gI/AAAAAAAAAsk/B4seYhR3Gn4/s640/TATAR+FR+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tatara zaczęłam jadać dość późno. Dopiero we Francji odkryłam jak smakuje dobrej jakości wołowina i tak zaczęłam znowu jeść mięso. Tatar kojarzył mi się z surowym jajkiem, cebulą i ogórkiem. Cebuli surowej nie trawię, jajko surowe też nie należy do moich ulubionych... Francuska wersja tatara jest lekko słodka, lekko ostra... Tutaj moja wersja - wypadkowa wszystkiego co najlepsze z tatarów jakie jadłam do tej pory, czyli:&lt;br /&gt;• polskie ogórki&lt;br /&gt;• francuska musztarda&lt;br /&gt;• włoskie balsamico&lt;br /&gt;• wódka dębowa za przykładem Waldemara&lt;br /&gt;i wiecznie pyszne pomidory...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TATAR&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 350 g wołowiny mielonej lub drobno posiekanej (używam wyłącznie dobrej jakości pierwszej krzyżowej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 25 ml wódki (użyłam dębowej)&lt;/i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 2 duże łyżki ostrej musztardy Dijon (najlepiej orginalnej francuskiej, w Polsce polecam Develeya lub firmową Dijon marki Carrefour)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• łyżka majonezu najlepiej &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/04/jajka-nadziewanei-domowy-majonez.html"&gt;domowego&lt;/a&gt; + łyżeczka koncentratu pomidorowego (lub 2 łyżki sosu do hamburgerów - ja używam w chwilach lenistwa np. Develeya , a we Francji dowolnego, wszystkie były dobre - wiem, wiem profanacja, ale to naprawdę dobrze gra ;)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1-2 łyżki kaparów (najlepsze są te duże pokrojone w kostkę)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 3 ogórki nie za bardzo ukiszone lub małosolne (dobrej jakości)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• łyżka gęstego balsamico figowego (crema di balsamico też będzie dobre)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 2 łyżki pokrojonych drobno pomidorów koktajlowych &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wódka powoduje, że mięso lekko się ścina dlatego daję ją na początku, potem widelcem mieszam resztę składników. Zawsze próbuję i ewentualnie dorzucam jeszcze trochę musztardy... Musztarda, jest naprawdę bardzo ważna, dlatego nie można dodawać niczego co nie smakuje jak rasowa dijon.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Podaję zawsze z miską sałaty z dobrym winegretem.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-319393095379065722?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/319393095379065722/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=319393095379065722' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/319393095379065722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/319393095379065722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/06/tatar-bez-cebuli.html' title='TATAR BEZ CEBULI'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-0aPYyhUr0i0/TfoOEKlm9gI/AAAAAAAAAsk/B4seYhR3Gn4/s72-c/TATAR+FR+02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8205303736658428115</id><published>2011-06-08T17:02:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:21:27.676+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fish'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><title type='text'>SIELAWA KOLENDRA BELLA MAMAŁYGA</title><content type='html'>Zamiast naszyjnika przywiózł wędzoną sielawę i całego węgorza... Gości za mało żeby przerobić całą dostawę... Szybka akcja mamałyga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;LEKKA PASTA Z WĘDZONEJ SIELAWY ZE ŚWIEŻĄ KOLENDRĄ&lt;br /&gt;250g wędzonej sielawy (bez skóry i ości)&lt;br /&gt;2 łyżki jogurtu greckiego&lt;br /&gt;sok z połowy limonki&lt;br /&gt;3 DUŻE łyżki posiekanej kolendry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zmiksowałam malakserem i gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zVT0R-_ywp0/Te-OjfHQw-I/AAAAAAAAAsc/grfOIyCQKMs/s1600/PASTA+SIELAWA+KOLENDRA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="571" src="http://3.bp.blogspot.com/-zVT0R-_ywp0/Te-OjfHQw-I/AAAAAAAAAsc/grfOIyCQKMs/s640/PASTA+SIELAWA+KOLENDRA.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Może z Włoch przywiezie kiedyś trufle...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8205303736658428115?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8205303736658428115/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8205303736658428115' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8205303736658428115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8205303736658428115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/06/sielawa-kolendra-bella-mamayga.html' title='SIELAWA KOLENDRA BELLA MAMAŁYGA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zVT0R-_ywp0/Te-OjfHQw-I/AAAAAAAAAsc/grfOIyCQKMs/s72-c/PASTA+SIELAWA+KOLENDRA.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5106855639093594619</id><published>2011-06-03T10:58:00.004+02:00</published><updated>2011-09-05T11:22:38.909+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>VENEZIA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mZ64N8kJWbo/TeiQAIxJIJI/AAAAAAAAAsM/P60GOfLrldk/s1600/MA_035998.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-mZ64N8kJWbo/TeiQAIxJIJI/AAAAAAAAAsM/P60GOfLrldk/s640/MA_035998.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wenecja jest znośna jedynie na początku i na koniec sezonu, a najlepiej zupełnie poza nim... Moja najpiękniejsza podróż do Wenecji była w marcu, 2 dni po karnawale; jeszcze zbyt zimno na turystów, a już po karnawałowych maskach weneckich wśród ludzi przebranych za postaci Disneya. To było kilka lat temu, pusto, piękne światło... Pamiętam też Wenecję w ostatnią sobotę karnawału, miałam 20 lat i zaczynałam fotograficzną przygodę. Oprócz tłumu, wilgoć od stóp (wpadłam po kolana do kanału razem z aparatem na statywie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem Wenecja była planowana z dnia na dzień, pociągiem, z jednym noclegiem, bo blisko, bo jak można nie wstąpić. I było CIUDOWNIE. To był 4 dzień naszej podróży i włoski akcent całkowicie zdominował język ojczysty. Rozumiałyśmy się jedynie nawzajem, Włosi myśleli, że mówimy tajemniczym dialektem a Polacy, że nam ostro odbiło. Na szczęście to odbicie towarzyszy nam czasem do dziś, choć wróciłyśmy z Włoch dokładnie miesiąc temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest prosty sposób, aby Wenecja była bardzo przyjemna:&lt;br /&gt;omijać San Marco, Rialto, Accademia... skręcać dokładnie w odwrotną uliczkę niż tłumy turystów. Okazuje się, że Wenecja jest pusta, bo turyści poruszają się w porywach 3 głównymi trasami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0jlrKV26SVo/TeiPRN7-X7I/AAAAAAAAAsA/CAn38kJnI0U/s1600/MA_035973.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-0jlrKV26SVo/TeiPRN7-X7I/AAAAAAAAAsA/CAn38kJnI0U/s640/MA_035973.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kulinarnie miasto jest ryzykowne, choć najlepiej żywić się prosciutto San Daniele, serem i winem. My skorzystałyśmy z polecenia koleżanki z &lt;a href="http://italianissima.pl/"&gt;Italianissimy&lt;/a&gt; i choć tanio nie było, bo coperto, servizio i srizio... było warto. Miejsce jest niedaleko Rialto, na placyku obok sporo ludzi, a w &lt;a href="http://maps.google.com/maps?hl=en&amp;amp;sugexp=ldymls&amp;amp;pq=la+buona+forchetta&amp;amp;xhr=t&amp;amp;cp=25&amp;amp;client=safari&amp;amp;rls=en&amp;amp;bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&amp;amp;biw=1508&amp;amp;bih=1033&amp;amp;um=1&amp;amp;ie=UTF-8&amp;amp;q=la+buona+forchetta+venezia&amp;amp;fb=1&amp;amp;hq=la+buona+forchetta&amp;amp;hnear=0x477eaf0a53526f1f:0x407098715915fb0,Venice,+Italy&amp;amp;cid=0,0,5239233887495158934&amp;amp;ei=kYfoTcjKKcSBOqz33agB&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=local_result&amp;amp;ct=image&amp;amp;resnum=1&amp;amp;sqi=2&amp;amp;ved=0CBYQnwIwAA"&gt;Circolo La Buona Forchetta &lt;/a&gt;siedzi tylko właścicielka i rozgadane starsze panie pijące prosecco. Prosecco według I było rewelacyjne, moje czerwone wino na kieliszki również... Talerz grilowanych owoców morza i ryb prosty, świeży i z duszą... potem zrozumiałam dlaczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-u3wfsJDUjJg/TeiOhldAp2I/AAAAAAAAAr4/Ijk69LtvZKk/s1600/MA_035968.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-u3wfsJDUjJg/TeiOhldAp2I/AAAAAAAAAr4/Ijk69LtvZKk/s640/MA_035968.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po rybach nie mogłam sobie darować, że nie wzięłam spaghetti alle vongole (czyli spagetti z przegrzebkami) i spytałam czy mogę pół porcji i o zgrozo primo po secondo... No problemo oczIwiście :) Było najlepsze jakie jadłam, a tajemnica duszy ujawniła się przy podaniu talerza makaronu. Danie przyniósł mi kucharz, Pan w średnim wieku o ciepłych oczach i CIUDOWNYM uśmiechu. Brzmi jak opowieść z taniej beletrystyki, ale na szczęście prawdziwych wrażeń nie da się opisać słowem i dzięki temu trzeba wracać, żeby przeżyć raz jeszcze i nie zapomnieć. Rozczarowaniem był jedynie deser, choć ładnie wyszedł... na zdjęciu. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Y61Z71NVECE/TeiO39edlyI/AAAAAAAAAr8/xW8dlhCdi3A/s1600/MA_035972.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y61Z71NVECE/TeiO39edlyI/AAAAAAAAAr8/xW8dlhCdi3A/s640/MA_035972.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Drugie magiczne miejsce, które odkryłam dzięki towarzyszowi podróży lata temu, a on jeszcze dawniej... to ENOTECA CANTINONE "Gia Schiavi" Dorsoduro - 992 Fondamenta San Trovaso. Bardzo blisko Accademia, winiarnia i kilka małych kanapek, niestety dotarli już tam turyści amerykańscy przekrzykujący nawet ciszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-K2oILTHm02k/TeiNOCvGhOI/AAAAAAAAArw/JaY5PmPYb2A/s1600/MA_035949.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-K2oILTHm02k/TeiNOCvGhOI/AAAAAAAAArw/JaY5PmPYb2A/s640/MA_035949.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zawsze piję tam fragolino bianco... to taki słodki "muscat" z poziomek :) Można kupić na butelki, ale trzeba o nim wiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VND3CF9yKAw/TeiPfXoJXFI/AAAAAAAAAsE/U8t2qTPFJFY/s1600/MA_035991.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-VND3CF9yKAw/TeiPfXoJXFI/AAAAAAAAAsE/U8t2qTPFJFY/s640/MA_035991.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeśli poprosimy, starszy Pan, przyniesie z zaplecza, naklei malutką etykietkę... Nic więcej, ale miejsce obowiązkowe, nawet 2 razy dziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uBAxtPGgQFE/TeiPucAcGCI/AAAAAAAAAsI/Y25lHu7cGIM/s1600/MA_035993.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-uBAxtPGgQFE/TeiPucAcGCI/AAAAAAAAAsI/Y25lHu7cGIM/s640/MA_035993.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;O kawie pisać nie umiem, bo nie piję. Według I niezła była ta i tu: &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0QXqKYMIAfg/TeiOJVwQVzI/AAAAAAAAAr0/QNqg2Pe24B4/s1600/MA_035955.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-0QXqKYMIAfg/TeiOJVwQVzI/AAAAAAAAAr0/QNqg2Pe24B4/s640/MA_035955.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2lWc-8e_k4Y/Teigx6We9hI/AAAAAAAAAsY/uFH_OixvcJM/s1600/MA_035965.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-2lWc-8e_k4Y/Teigx6We9hI/AAAAAAAAAsY/uFH_OixvcJM/s640/MA_035965.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;I jeszcze BURANO. Nie mylić z Murano... To już nie  restauracja a wyspa; pusta i kolorowa. Pojechałyśmy vaporetto, bardzo  długo, ale warto było. 3 miejscowych, 23 stopnie o 21.00, feria kolorów. To miejsce polecam właśnie nocą. Nie przyjeżdża tam wtedy nikt poza miejscowymi... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-waMPOyXR2eA/TeiZpiIBiLI/AAAAAAAAAsU/YuwQzEkxD-8/s1600/MA_036734.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-waMPOyXR2eA/TeiZpiIBiLI/AAAAAAAAAsU/YuwQzEkxD-8/s640/MA_036734.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Potem vaporetto na Fondamenta Nuove i nocny  spacer do hotelu, po drodze grappa di moscato.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pociąg polecam, tym bardziej do Wenecji. Choćby dla widoków...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kV_W7O9_zNA/TeiQP7xQv0I/AAAAAAAAAsQ/hg9Sq1NbfSg/s1600/MA_036000.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-kV_W7O9_zNA/TeiQP7xQv0I/AAAAAAAAAsQ/hg9Sq1NbfSg/s640/MA_036000.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Następna stacja Bolonia...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5106855639093594619?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5106855639093594619/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5106855639093594619' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5106855639093594619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5106855639093594619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/06/venezia.html' title='VENEZIA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-mZ64N8kJWbo/TeiQAIxJIJI/AAAAAAAAAsM/P60GOfLrldk/s72-c/MA_035998.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8219731811937509646</id><published>2011-05-11T20:18:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:23:37.801+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>WŁOSKIE WAKACJE - RAVENNA - RIMINI</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-h1jEnNxnYWg/TcaezxW6iKI/AAAAAAAAArE/ZuaYu2W6ErY/s1600/Ravenna+_4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-h1jEnNxnYWg/TcaezxW6iKI/AAAAAAAAArE/ZuaYu2W6ErY/s640/Ravenna+_4.JPG" width="428" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspólne wyjazdy, choć często planowane, nigdy nam nie wychodziły: albo ja nie mogłam planować z dużym wyprzedzeniem, albo I miała zawodowy "pożar w burdelu"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem się udało, spontanicznie w kierunku włoskim... po słońce, po zapach morza, po bose nogi na piasku, szynkę San Daniele, dobre wino i po "nikt od nas niczego nie chce i nie oczekuje".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odkryłyśmy zupełnie inną Italię, jak mówi I: "od niechcenia". W dodatku pociągiem... najdroższy bilet Ravenna - Wenecja:10 Euro. To zupełnie inna jakość podróżowania i z pewnością do powtórki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PRZYSTANEK PIERWSZY – RAVENNA:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-syOHwei1zRg/TcmPwHhnLTI/AAAAAAAAArM/_dJfUIetBGk/s1600/Ravenna+_7.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span id="goog_26030060"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_26030061"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Miasto w sam raz, ładna starówka, idealna na jeden dzień szwędania.&amp;nbsp; Mozaiki z początku pierwszego tysiąclecia zrobiły na mnie chyba największe wrażenie ze wszystkich motywów sakralnych jakie widziałam.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rzM0LQtzuoc/TcmKDd6xYgI/AAAAAAAAArI/1N3axVHNoxQ/s1600/Ravenna+_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-rzM0LQtzuoc/TcmKDd6xYgI/AAAAAAAAArI/1N3axVHNoxQ/s640/Ravenna+_1.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;span id="goog_1537382381"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1537382382"&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Rozczarowująca hala targowa, a raczej jej zawartość. Pierwsza kolacja najprostsza: dobre wino dobrze wybrane przez Pana z &lt;a href="http://nerto.it/bottega-del-vino-ravenna-ra"&gt;Botega del Vino&lt;/a&gt;, prosciutto San Daniele, peccorino, chleb, rukola, pomidory pieczone... Que bella Italia!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-inCmXbEpAmA/Tcm6k79yF8I/AAAAAAAAArQ/AIykEUEGUag/s1600/MA_036105.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-inCmXbEpAmA/Tcm6k79yF8I/AAAAAAAAArQ/AIykEUEGUag/s640/MA_036105.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;RIMINI:&lt;br /&gt;Rimini ma raczej słabe recenzje i wyobrażam sobie jak okropne musi być latem. Spragnione morza i przestrzeni, zaryzykowałyśmy popołudniowy wypad... I o dziwo:&lt;br /&gt;• Rimini poza sezonem ma piękną szeroką piaszczystą plaże bez śladu parasoli i leżaków = gwarancja świetnego spaceru.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kMYBYG05DRI/Tcm98_xlLAI/AAAAAAAAArU/fWjmzGhH_ck/s1600/Rimini_3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-kMYBYG05DRI/Tcm98_xlLAI/AAAAAAAAArU/fWjmzGhH_ck/s640/Rimini_3.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QHkCsrdb1uI/TcnAxwH0g0I/AAAAAAAAArc/To8JzpBFdxY/s1600/Rimini_4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-QHkCsrdb1uI/TcnAxwH0g0I/AAAAAAAAArc/To8JzpBFdxY/s640/Rimini_4.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;• okolice plaży są jak opuszczony plan filmowy z lat 70tych, bynajmniej nie z filmów Felliniego... Sceneria przeraża, ale wciąga. Samo zaplecze plaży jest niezłą inspiracją fotograficzną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jJRXLUTUmHY/Tcm_FllrQII/AAAAAAAAArY/k3WHPqAd3ak/s1600/Rimini_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/-jJRXLUTUmHY/Tcm_FllrQII/AAAAAAAAArY/k3WHPqAd3ak/s640/Rimini_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• jeśli wyjdziemy z plaży bramką nr 29 możemy dojść do naprawdę niezłej starówki parkową promenadą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przejściu starego miasta dochodzimy do cudnej dzielnicy Felliniego (małe kolorowe ciągi domków, ciekawe kefejki i tawerny).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7FvPGBwQmEM/TcrQ667xL8I/AAAAAAAAArs/M7sJHelTqpE/s1600/Rimini_9.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-7FvPGBwQmEM/TcrQ667xL8I/AAAAAAAAArs/M7sJHelTqpE/s640/Rimini_9.JPG" width="496" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2ffCbT1BZts/TcrPHBnhE5I/AAAAAAAAAro/eq5RB0yGvk4/s1600/Rimini+-+Fellini.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-2ffCbT1BZts/TcrPHBnhE5I/AAAAAAAAAro/eq5RB0yGvk4/s640/Rimini+-+Fellini.JPG" width="476" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XSts5hil6Gk/TcrLQ0c56UI/AAAAAAAAArg/hQTVU24VZgA/s1600/Rimini+-+Arturo.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-XSts5hil6Gk/TcrLQ0c56UI/AAAAAAAAArg/hQTVU24VZgA/s640/Rimini+-+Arturo.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Padnięte po sporej dawce tlenu, usiadłyśmy w zupełnie lokalnej knajpce L'Angolo Divino, wypiłyśmy po lampce wina wybranej przez Arturo, zjadłyśmy najlepszą bruschettę i ledwo doszłyśmy do dworca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-99FlTZqmeR0/TcrNY10lDYI/AAAAAAAAArk/pzlbRvS4K9g/s1600/Rimini+-+Bruschetta.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="363" src="http://1.bp.blogspot.com/-99FlTZqmeR0/TcrNY10lDYI/AAAAAAAAArk/pzlbRvS4K9g/s640/Rimini+-+Bruschetta.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Następnego dnia: Ferrara czy Wenecja...?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8219731811937509646?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8219731811937509646/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8219731811937509646' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8219731811937509646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8219731811937509646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/05/woskie-wakacje-ravenna-rimini.html' title='WŁOSKIE WAKACJE - RAVENNA - RIMINI'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-h1jEnNxnYWg/TcaezxW6iKI/AAAAAAAAArE/ZuaYu2W6ErY/s72-c/Ravenna+_4.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8850961188873055099</id><published>2011-05-04T22:37:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:25:07.063+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>WŁOSKIE WAKACJE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-a9XpnuMGMqs/TcGu6oNB9WI/AAAAAAAAAq8/mAuUp1dhqYY/s1600/MA_034652.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-a9XpnuMGMqs/TcGu6oNB9WI/AAAAAAAAAq8/mAuUp1dhqYY/s640/MA_034652.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OHTWQSDEZ7I/TcG4bYBUfkI/AAAAAAAAArA/pX3tZx9l0yY/s1600/MA_034573.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-OHTWQSDEZ7I/TcG4bYBUfkI/AAAAAAAAArA/pX3tZx9l0yY/s640/MA_034573.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;CDN....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8850961188873055099?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8850961188873055099/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8850961188873055099' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8850961188873055099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8850961188873055099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/05/woskie-wakacje.html' title='WŁOSKIE WAKACJE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-a9XpnuMGMqs/TcGu6oNB9WI/AAAAAAAAAq8/mAuUp1dhqYY/s72-c/MA_034652.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2712477859060758862</id><published>2011-04-26T11:52:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:25:34.627+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BOOKS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><title type='text'>TARGI KSIĄŻKI, DUCASSE I WŁOSKIE WAKACJE</title><content type='html'>Bodźców do pisania brak, targi książki kucharskiej w Paryżu dawno przeminęły. Kompletna &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2011/03/paris-cookbook-fair-2011.html"&gt;recenzja&lt;/a&gt; była na blogu Liski. Wrażenia mieszane: fajne miejsce, zalew książek przeciętnych, &lt;a href="http://www.cookbookfair.com/winners.php?id=2010_c"&gt;wyniki konkursu&lt;/a&gt; na najpiękniejszą książkę zupełnie kuriozalne (np. &lt;a href="http://www.amazon.de/Brot-Das-Back-Kochbuch-Heiko-Antoniewicz/dp/3875150457"&gt;zimna książka niemiecka&lt;/a&gt; wygrała z Tartine Bread...) ale warto było dla jednej &lt;a href="http://www.amazon.fr/Jaime-Paris-Mon-go%C3%BBt-adresses/dp/2841232913/ref=sr_1_2?ie=UTF8&amp;amp;qid=1303810685&amp;amp;sr=8-2"&gt;książki&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-L2AM2YTWqcI/TbaPc_I8xVI/AAAAAAAAAq0/C7z3SLywvOc/s1600/MA_035075.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-L2AM2YTWqcI/TbaPc_I8xVI/AAAAAAAAAq0/C7z3SLywvOc/s640/MA_035075.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Za ciężka żeby ją przywieźć, szczególnie po 10 tygodniach pobytu z jedną walizką. Na szczęście mój łącznik paryski dotaszczył pozycję przed świętami i nie mogę się nią nacieszyć. Gorąco polecam dla miłośników paryskiego klimatu kulinarnego i wizualnego. Rewelacyjne fotografie. Książkę można przekartkować wirtualnie na s&lt;a href="http://www.alain-ducasse.com/livres/souscription/paris.html"&gt;tronie wydawnictwa Ducasse'a&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A święta błogie i bez przesady ;) i poświętach:&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-opy6Hqn5JHs/TbahfTEy05I/AAAAAAAAAq4/rsj38D3jq5w/s1600/MA_034497.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-opy6Hqn5JHs/TbahfTEy05I/AAAAAAAAAq4/rsj38D3jq5w/s640/MA_034497.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz czas na włoskie wakacje... Bologna, Modena... Chętnie posłucham gdzie i co warto...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2712477859060758862?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2712477859060758862/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2712477859060758862' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2712477859060758862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2712477859060758862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/04/targi-ksiazki-ducasse-i-woskie-wakacje.html' title='TARGI KSIĄŻKI, DUCASSE I WŁOSKIE WAKACJE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-L2AM2YTWqcI/TbaPc_I8xVI/AAAAAAAAAq0/C7z3SLywvOc/s72-c/MA_035075.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8451458610478978714</id><published>2011-03-03T18:53:00.000+01:00</published><updated>2011-09-05T11:25:46.693+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BOOKS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><title type='text'>Targi Książki Kucharskiej Paryż 3-6 marca 2011 - Paris Cookbook Fair</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fLp80HbNmew/TD-QCwSqOCI/AAAAAAAAAE4/zKjHkiNw3e4/s1600/Poster+Gourmand+anglais_0.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_fLp80HbNmew/TD-QCwSqOCI/AAAAAAAAAE4/zKjHkiNw3e4/s640/Poster+Gourmand+anglais_0.jpeg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;3-6 marca w Paryżu odbędą się kolejne Targi Książki Kucharskiej.&lt;br /&gt;Większość informacji jest na tej stronie:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.cookbookfair.com/paris.php"&gt;COOKBOOK FAIR&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Targi odbędą się w:&lt;br /&gt;Le CentQuatre 104,&lt;br /&gt;rue d'Aubervilliers et 5, rue Curial &lt;br /&gt;Paris 75019 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w godzinach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9h30-18h30&lt;br /&gt;dni 5 i 6 marca otwarte dla publiczności:&lt;br /&gt;wstęp 8 Euro&lt;br /&gt;Relacja wkrótce&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8451458610478978714?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8451458610478978714/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8451458610478978714' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8451458610478978714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8451458610478978714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/03/targi-ksiazki-kucharskiej-paryz-3-6.html' title='Targi Książki Kucharskiej Paryż 3-6 marca 2011 - Paris Cookbook Fair'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fLp80HbNmew/TD-QCwSqOCI/AAAAAAAAAE4/zKjHkiNw3e4/s72-c/Poster+Gourmand+anglais_0.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2460641806081132749</id><published>2011-02-13T22:44:00.000+01:00</published><updated>2011-02-13T22:44:30.901+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><title type='text'>Śniadanie w P - czyli wspomnień czar</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vjuYs0R34Ws/TVhQX70ZzBI/AAAAAAAAAqw/XqdlBmvDj5M/s1600/SNIADANIE+W+P.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="283" src="http://4.bp.blogspot.com/-vjuYs0R34Ws/TVhQX70ZzBI/AAAAAAAAAqw/XqdlBmvDj5M/s400/SNIADANIE+W+P.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mało czasu, dużo pracy, nie chce mi się pisać ale la vie est belle... Weekendy w P. są najlepsze. Byle w dobrym towarzystwie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2460641806081132749?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2460641806081132749/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2460641806081132749' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2460641806081132749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2460641806081132749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2011/02/sniadanie-w-p-czyli-wspomnien-czar.html' title='Śniadanie w P - czyli wspomnień czar'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vjuYs0R34Ws/TVhQX70ZzBI/AAAAAAAAAqw/XqdlBmvDj5M/s72-c/SNIADANIE+W+P.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8444511151317011620</id><published>2010-12-31T15:30:00.000+01:00</published><updated>2011-09-05T11:26:20.950+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>BROWNIES POMARAŃCZOWE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TR3kosDXHtI/AAAAAAAAAqk/ttmGnM6L2YQ/s1600/ORANGE+BROWNIES.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="492" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TR3kosDXHtI/AAAAAAAAAqk/ttmGnM6L2YQ/s640/ORANGE+BROWNIES.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TR3hkAySJQI/AAAAAAAAAqc/0Bj1wT0GLkA/s1600/ORANGE+BROWNIES+05.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TR3hkAySJQI/AAAAAAAAAqc/0Bj1wT0GLkA/s640/ORANGE+BROWNIES+05.JPG" width="569" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na dobre zakończenie niezłego roku, połączenie moich dwóch ulubionych smaków: pomarańczy i czekolady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BROWNIES CZEKOLADOWO-POMARAŃCZOWE&lt;br /&gt;&lt;i&gt;170g drobnego cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 całe jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100ml soku z pomarańczy + jak najwięcej jej miąższu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pół fiolki olejku pomarańczowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skórka otarta z 1,5 pomarańczy (można nawet więcej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sklepowa skórka pomarańczowa (chyba, że ktoś ma własną) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;140g czarnej czekolady specjalnej do deserów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100g tartych migdałów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;180 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• jajka z cukrem ubiłam na puszystą pianę&lt;br /&gt;• dodałam miękkie masło&lt;br /&gt;• powoli tarte migdały&lt;br /&gt;• w garnuszku podlałam odrobinę soku wrzuciłam czekoladę, gdy się roztopiła dodałam reszty składników pomarańczowych&lt;br /&gt;• ciepła czekoladę z pomarańczami powoli wtarłam mikserem w masę&lt;br /&gt;• na końcu mąka&lt;br /&gt;• wyłożyłam do foremki nasmarowanej masłem (foremka wielkości kartki A4)&lt;br /&gt;• piekarnik nagrzałam do 180 stopni&lt;br /&gt;• piekłam 30 minut, ale może być krócej (trzeba sprawdzić nożem czy ciasto nie jest surowe, może być lekko mokre)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjąć do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłej zabawy w sylwestrową noc.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TR3i_ab0CrI/AAAAAAAAAqg/Yogqz8xWu0s/s1600/ORANGE+BROWNIES+08.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TR3i_ab0CrI/AAAAAAAAAqg/Yogqz8xWu0s/s640/ORANGE+BROWNIES+08.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8444511151317011620?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8444511151317011620/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8444511151317011620' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8444511151317011620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8444511151317011620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/12/brownies-pomaranczowe.html' title='BROWNIES POMARAŃCZOWE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TR3kosDXHtI/AAAAAAAAAqk/ttmGnM6L2YQ/s72-c/ORANGE+BROWNIES.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-9037454941885180260</id><published>2010-12-08T08:56:00.002+01:00</published><updated>2011-09-05T11:26:52.687+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bread'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>CHLEB GRAHAM-ŻYTNIO RAZOWY DLA I</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TP9CgyYZDiI/AAAAAAAAAqU/B79FnDOd7E0/s1600/GRAHAM+Z+MIODEM+05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="630" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TP9CgyYZDiI/AAAAAAAAAqU/B79FnDOd7E0/s640/GRAHAM+Z+MIODEM+05.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Ten chleb wymysliłam na zamówienie przyjaciółki. Miał być graham...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Dla mnie to jeden z najlepszych jakie udało mi się wymyślić.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;CHLEB GRAHAM-ŻYTNIO RAZOWY&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;250 g mąki graham&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;100 g mąki żytniej razowej&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;90 g zaczynu żytniego (takiego jaki robię na każdy chleb żytni: 70 g zakwasu+ 150 g mąki żytniej chlebowej + 150 g wody i na noc zostawiam do fermentacji pod przykryciem; z reszty zaczynu robię dwie małe keksówki chleba żytniego)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;8 g soli&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;2 g świeżych drożdży&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;łyżka miodu (ok. 30-40 g)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;210 g wody&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;i&gt;4 g kminku&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;• składniki mieszam w &lt;a href="http://www.vivamix.pl/mix.html"&gt;"kiciusiu"&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;• potem obsypuje mąką graham i formuję bochenek okrężnymi szybkimi ruchami miski, to samo powtarzam w koszyku do wyrastania chleba&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;• odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;• piekę metodą garnkową, o której wiele napisała już&amp;nbsp;&lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/06/chrupiacy-chleb-zioowy-i-kilka-sow-o.html"&gt;Liska&lt;/a&gt;&amp;nbsp;(w skrócie: nagrzałam garnek żeliwny w piekarniku przez ok. 40 minut w 250 stopniach, wrzuciłam do rozgrzanego garnka wyrośnięty chleb, energicznie uformowałam bochenek w garnku i piekłam w 230 stopniach przez 35 minut z przykrywka&lt;span id="goog_425633274"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_425633275"&gt;&lt;/span&gt;, potem 10 minut bez przykrywki)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TP8_xVnn1VI/AAAAAAAAAqQ/bjvjNspl_Fg/s1600/GRAHAM+Z+MIODEM+07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="411" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TP8_xVnn1VI/AAAAAAAAAqQ/bjvjNspl_Fg/s640/GRAHAM+Z+MIODEM+07.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Pierwszego dnia najlepiej smakuje z zimnym masłem i dobrym miodem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;Z życzeniami zdrowia dla I.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TP87__yu3jI/AAAAAAAAAqM/XhKBEkMfRoI/s1600/GRAHAM+Z+MIODEM+08.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="553" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TP87__yu3jI/AAAAAAAAAqM/XhKBEkMfRoI/s640/GRAHAM+Z+MIODEM+08.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-9037454941885180260?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/9037454941885180260/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=9037454941885180260' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/9037454941885180260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/9037454941885180260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/12/chleb-graham-zytnio-razowy-dla-i.html' title='CHLEB GRAHAM-ŻYTNIO RAZOWY DLA I'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TP9CgyYZDiI/AAAAAAAAAqU/B79FnDOd7E0/s72-c/GRAHAM+Z+MIODEM+05.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5046218514267022735</id><published>2010-11-29T23:47:00.002+01:00</published><updated>2011-09-05T11:27:38.587+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>TARTA TATIN JABŁKOWO-GRUSZKOWO-IMBIROWA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQs9JHqvkI/AAAAAAAAAp8/pXVSKxEb0xo/s1600/JABLKO+GRUSZKA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="459" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQs9JHqvkI/AAAAAAAAAp8/pXVSKxEb0xo/s640/JABLKO+GRUSZKA.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tarta Tatin jest dla mnie idealnym kompomisem między koncepcja tarty (zaleta, mało ciasta, dużo treści) a niechęcią do mokrego ciasta "tartowego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To moja wersja tarty. Ciasto jest jak maślane ciasteczka francuskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TARTA TATIN JABŁKOWO-GRUSZKOWO-IMBIROWA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ciasto:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;220g mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;40 g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;110 g masła&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 ml wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;szczypta soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• składniki wrzuciłam do malaksera i połączyłam aż zrobiła się bardzo gęsta kulka&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• schłodziłam na ok. 1 godzinę&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;treść:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kilka jabłek (użyłam szarej renety)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kilka gruszek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50 g masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 g cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 cm imbiru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pół łyżeczki cynamonu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• kiedy ciasto się chłodzi, rozpuszczam masło i cukier z cynamonem na patelni żeliwnej (rączka patelni nie może być z drewna, żeby można było ją włożyć do piekarnika)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQp8hYvK0I/AAAAAAAAApk/I6v6X7Dj6i4/s1600/TATIN+JABLKO+GRUSZKA+IMBIR.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQp8hYvK0I/AAAAAAAAApk/I6v6X7Dj6i4/s640/TATIN+JABLKO+GRUSZKA+IMBIR.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;• układam gruszki i jabłka, obrane i pokrojone w ćwiartki, na patelni,&amp;nbsp; przewracam je czasami drewnianą łyżką&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQqDOc0lPI/AAAAAAAAApo/U3yyiUoM5U8/s1600/TATIN+JABLKO+GRUSZKA+IMBIR_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQqDOc0lPI/AAAAAAAAApo/U3yyiUoM5U8/s640/TATIN+JABLKO+GRUSZKA+IMBIR_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;• pod koniec smażenia (po ok. 15 min) dodaję utarty imbir&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ciasto po wyjęciu z lodówki rozwałkowuję na koło trochę większe niż patelnia ) nie jest to proste, ale wszelkie pęknięcia można łatwo uzupełnić)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• rozwałkowane ciasto nakładam na ścisle ułożone na patelni owoce, opatulając je ciastem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• piekę ok. 30-40 minut w temperaturze 185 stopni (aż upiecze się ciasto, bo owoce na pewno będą gotowe).&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQqgpKtPWI/AAAAAAAAAp4/3HGFqCQCMaw/s1600/TATIN+JABLKO+GRUSZKA+IMBIR_5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="457" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQqgpKtPWI/AAAAAAAAAp4/3HGFqCQCMaw/s640/TATIN+JABLKO+GRUSZKA+IMBIR_5.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;• kiedy trochę wystygnie, nakładam duży talerz na patelnie i szybkim ruchem odwracam tartę&lt;br /&gt;• podaję lekko ciepłą&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5046218514267022735?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5046218514267022735/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5046218514267022735' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5046218514267022735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5046218514267022735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/11/tarta-tatin-jabkowo-gruszkowo-imbirowa.html' title='TARTA TATIN JABŁKOWO-GRUSZKOWO-IMBIROWA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TPQs9JHqvkI/AAAAAAAAAp8/pXVSKxEb0xo/s72-c/JABLKO+GRUSZKA.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1557184520606961633</id><published>2010-11-15T23:25:00.001+01:00</published><updated>2011-09-05T11:28:09.389+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>STRUCLA ZE SZPINAKIEM I BRYNDZĄ</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TOGy0rakfkI/AAAAAAAAApY/e41T6JII1Jw/s1600/STRUCLA+BRYNDZA+SZPINAK.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="393" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TOGy0rakfkI/AAAAAAAAApY/e41T6JII1Jw/s640/STRUCLA+BRYNDZA+SZPINAK.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To danie, które będzie ewuluować. Najważniejsze, że ciasto, które wymyśliłam, można wypełniać dowolnym słonym farszem. Ciasto bez tłuszczu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;STRUCLA ZE SZPINAKIEM I BRYNDZĄ&lt;br /&gt;ciasto:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 żółtko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;310 g mąki pszennej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;25 g cukru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 g drożdży&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 g soli (grubej morskiej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100 ml mleka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• jajko, żółtko i cukier ubić na pianę&lt;br /&gt;• drożdże rozpuścić w ciepłym mleku i powyrośnięciu dodać do jajek, razem z mąką i solą&lt;br /&gt;• ciasto wyrobić i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;farsz:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250 g bryndzy + 100 g twarogu (lub 350 g bryndzy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 średnie ziemniaki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; 350 g szpinaku (mrożony w liściach)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 ząbek czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 pęczka pietruszki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 liści mięty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 liści bazylii&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka oliwy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;jajko i odrobina mleka do posmarowania strucli &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;• mrożone liście szpinaku po rozmrożeniu należy dobrze odcisnąć z wody&lt;br /&gt;• udusić szpinak na oliwie z ząbkiem czosnku (ok. 5 minut)&lt;br /&gt;• ziemniaki ugotować w solonej wodzie&lt;br /&gt;• ugotowane ziemniaki i bryndzę wymieszać używając tłuczka do puree&lt;br /&gt;• wymieszać szpinak z bryndzą i ziołami&lt;br /&gt;• jeśli farsz jest za mało słony, dosolić&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• wyrośnięte ciasto rozwałkować na duże prostokąty &lt;br /&gt;• posmarować farszem zostawiając 2cm bez farszu na jednym dłuższym boku&lt;br /&gt;• zwinąć najpierw robiąc zakładkę na krótszych krawędziach, a potem tak, aby na końcu zalepić struclę na krawędzi bez farszu&lt;br /&gt;• wyłożyć strucle na papier do pieczenia&lt;br /&gt;• posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem &lt;br /&gt;• odstawić na 30 minut &lt;br /&gt;• piec w piekarniku rozgrzanym do 180C aż się zarumienią (ok. 30 min)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TOGzC76tXYI/AAAAAAAAApg/SqXxT987fxg/s1600/STRUCLA+BRYNDZA+SZPINAK_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TOGzC76tXYI/AAAAAAAAApg/SqXxT987fxg/s640/STRUCLA+BRYNDZA+SZPINAK_2.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1557184520606961633?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1557184520606961633/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1557184520606961633' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1557184520606961633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1557184520606961633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/11/strucla-ze-szpinakiem-i-bryndza.html' title='STRUCLA ZE SZPINAKIEM I BRYNDZĄ'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TOGy0rakfkI/AAAAAAAAApY/e41T6JII1Jw/s72-c/STRUCLA+BRYNDZA+SZPINAK.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1455044242810803903</id><published>2010-11-12T18:32:00.001+01:00</published><updated>2011-09-05T11:28:41.931+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>ROLADA I ROGALE Z BIAŁEGO MAKU I MARCEPANU</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TN15hKXEXZI/AAAAAAAAApQ/oHzi45j1tBo/s1600/ROGALIKI+MARCEPAN+05.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TN15hKXEXZI/AAAAAAAAApQ/oHzi45j1tBo/s640/ROGALIKI+MARCEPAN+05.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kilka lat studiów w Poznaniu to wspomnienie rogali marcińskich.&lt;br /&gt;Prawdziwe rogale marcińskie wolę jeść w Poznaniu ze Słodkiej Dziurki na ul. Św. Marcina, a dzisiaj przepis na roladę, którą wymyśliłam z inspiracji poznańskim specjałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ROLADA I ROGALE MARCEPANOWO-MAKOWE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ciasto:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;40 g cukru trzcinowego&lt;br /&gt;100 ml mleka&lt;br /&gt;7 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;70 g mielonych migdałów&lt;br /&gt;290 g mąki pszennej&lt;br /&gt;80 g masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nadzienie:&lt;br /&gt;300 g masy marcepanowej&lt;br /&gt;150 g białego maku &lt;br /&gt;200 ml mleka&lt;br /&gt;200 ml wody&lt;br /&gt;garść orzechów włoskich (opcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jajko z odrobiną mleka do posmarowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ETAP I:&lt;br /&gt;• jajka ubić z cukrem na puszystą pianę&lt;br /&gt;• drożdże rozetrzeć z odrobiną cukru i rozpuścić w ciepłym mleku - odstawić do wyrośnięcia&lt;br /&gt;• wyrośnięte drożdże&amp;nbsp; dodać do jajek, dosypać mąkę i mielone migdały, wymieszać &lt;br /&gt;• masło rozpuścić i dodać do ciasta&lt;br /&gt;• odstawić do wyrośnięcia w cieplym miejscu, przykryć szmatką&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ETAP II:&lt;br /&gt;• w garnku zagotować wodę z mlekiem i gotować w tym mak ok. godziny&lt;br /&gt;• odstawić na godzinę pod przykryciem&lt;br /&gt;• jeśli zostanie zbyt dużo płynu, można go odlać, a potem w maszynce do mielenia przepuścić mak 2 razy&lt;br /&gt;• ponownie przepuścić mak dodając po małym kawałku masę marcepanową&lt;br /&gt;• nadzienie powinno być jednolite, więc można przeielić raz jeszcze&lt;br /&gt;• można dodać&amp;nbsp; orzechy włoskie do ostatniego mielenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ETAP III:&lt;br /&gt;• po wyrośnięciu ciasto rozwałkować na prostokąty, posmarować farszem, zawinąć, posmarować wierzch roztrzepanym jajkiem z mlekiem&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TN15cmRUImI/AAAAAAAAApM/efuWcjmt4Qs/s1600/ROLADA+MARCEPAN+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="611" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TN15cmRUImI/AAAAAAAAApM/efuWcjmt4Qs/s640/ROLADA+MARCEPAN+01.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;• z części ciasta i farszu zrobiłam rogaliki&lt;br /&gt;• piec najlepiej na papierze do pieczenia w 180C na termoobiegu ok. 30 min, aż się zarumienią&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TN15i2T4fEI/AAAAAAAAApU/-T4VuCUP90I/s1600/ROGAL+MARCEPAN+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="560" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TN15i2T4fEI/AAAAAAAAApU/-T4VuCUP90I/s640/ROGAL+MARCEPAN+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;UZALEŻNIA&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1455044242810803903?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1455044242810803903/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1455044242810803903' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1455044242810803903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1455044242810803903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/11/rolada-i-rogale-z-bialego-maku-i.html' title='ROLADA I ROGALE Z BIAŁEGO MAKU I MARCEPANU'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TN15hKXEXZI/AAAAAAAAApQ/oHzi45j1tBo/s72-c/ROGALIKI+MARCEPAN+05.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3270169745316530965</id><published>2010-11-02T09:05:00.001+01:00</published><updated>2011-09-05T11:29:20.928+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fish'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><title type='text'>MARLIN W MARYNACIE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_GBCRiZvI/AAAAAAAAAo0/AukTYmYPfq4/s1600/MARLIN+READY.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="505" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_GBCRiZvI/AAAAAAAAAo0/AukTYmYPfq4/s640/MARLIN+READY.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pierwszy raz widziałam w polskim sklepie marlina (Leclerc na Ursynowie). Konsystencją przypomina tuńczyka, jasny kolor. Podobno nie jest uważany za rarytas, ale na pewno wpisał się na zawsze w historię literatury dzięki pewnemu staremu człowiekowi... bo morze tu chyba nie było przyczyną sławy:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potraktowałam marlina jak kurczaka tzn. założyłam, że sama ryba nie ma aż takiego charakteru, żeby mogła zdominować smak potrawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;STEKI Z MARLINA W ORZEŹWIAJĄCEJ MARYNACIE&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 steki z marlina (ok. 1,5 cm)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;marynata:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 duży &lt;/i&gt;&lt;i&gt;dojrzały &lt;/i&gt;&lt;i&gt;pomidor malinowy&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżki dobrej oliwy lub oleju rzepakowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 ząbek czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki grubej soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z 1/2 limonki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pół pęczka pietruszki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;świeża kolendra (trochę mniej niż pietruszki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 cm korzenia imbiru&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 łyżeczki syropu z cukru trzcinowego (opcja) - nie można zastąpić miodem, żeby smak nie zdominował marynaty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/2 papryczki jalapeno&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_FvB_P5eI/AAAAAAAAAos/kZPs4xk69Jg/s1600/MARLIN+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="448" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_FvB_P5eI/AAAAAAAAAos/kZPs4xk69Jg/s640/MARLIN+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;• wszystkie składniki wrzuciłam do malaksera (pomidora tylko troche pokroiłam) i zmiksowałam&lt;i&gt; (warto spróbować po zmiksowaniu i sprawdzić czy smaki kwaśny, słodki i słony się zrównoważyły)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• &lt;/i&gt;posmarowałam rybę z dwóch stron używając 3/4 marynaty i włożyłam do lodówki na godzinę&lt;br /&gt;• nagrzałam ciężką patelnię (wcześniej przygotowałam warzywa, ale tak, aby były lekko chrupiące w momencie podania)&lt;br /&gt;• steki z marlina ułożyłam na patelni&lt;br /&gt;• smażyłam ok. 4-5 minut z każdej strony (stek powinien się tylko ściąć, inaczej będzie suchy)&lt;br /&gt;• podałam z siekaną pietruszką i kolendrą i resztką marynaty, którą wcześniej odłożyłam&lt;br /&gt;• jako dodatek:&lt;br /&gt;MARCHEW I CUKINIA Z WĘDZONĄ PAPRYKĄ&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 cukinia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 marchewki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka oliwy &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ząbek czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka wędzonej papryki lub przyprawy Marks&amp;amp;Spencer "smoked paprika with sweet red pepper &amp;amp; thyme"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• warzywa ścięłam na cieniutkie długie plastry, wrzuciłam na patelnie z odrobiną gorącej wody, żeby najpierw się lekko "sparzyły", gdy woda wyparowała, dodałam oliwę, czosnek, sól a na końcu przyprawę z wędzoną papryką&lt;br /&gt;• warzywa nie mogą być rozgotowane&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_FlsOwWjI/AAAAAAAAAoo/PomHMQCAWX4/s1600/MARLIN+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_F3MVwaYI/AAAAAAAAAow/lbGeURY6IwU/s1600/MARLIN+cukinia+marchew.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="416" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_F3MVwaYI/AAAAAAAAAow/lbGeURY6IwU/s640/MARLIN+cukinia+marchew.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji sprawdziłam mój zakup z &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/07/paryz-dla-maniakow-kulinarnych.html"&gt;Dehillerin&lt;/a&gt; - przyrząd do plastrowania i piórkowania warzyw. Rewelacyjna jakość i idealne narzędzie dla stylistów kulinarnych. Idąc tropem opakowania znalazłam stronę &lt;a href="http://www.triangle-tools.de/start.html"&gt;producenta&lt;/a&gt;. Jeszcze muszę znaleźć dystrybucję w Polsce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3270169745316530965?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3270169745316530965/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3270169745316530965' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3270169745316530965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3270169745316530965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/11/marlin-w-marynacie.html' title='MARLIN W MARYNACIE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TM_GBCRiZvI/AAAAAAAAAo0/AukTYmYPfq4/s72-c/MARLIN+READY.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2861471759831692363</id><published>2010-10-24T15:37:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:30:12.285+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>FOTO-ENO-KULINARIA  FRIULI WENECJA JULIJSKA</title><content type='html'>Równo miesiąc minął od ostaniego wpisu. Czas umyka gdy się za dużo pracuje i rozjeżdża...&lt;br /&gt;W telegraficznym skrócie, dla tych, którzy nie czytali zachęty &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2010/10/warsztaty-fotograficzne-we-woszech-6-14.html"&gt;Liski&lt;/a&gt; w sprawie foto-eno-kulinariów we Friuli. Zapisy jeszcze tylko 5 dni. Zapraszam.Wszystkie opisy i linki u Liski,&amp;nbsp; a ja tylko zachęcam zdjęciowo.... Copyrights: &lt;a href="http://www.szurkowski.com/lesinc/"&gt;L. Szurkowski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2FWaR4_I/AAAAAAAAAoY/7AU1cBS1_Ig/s1600/LS+VENICE+004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2FWaR4_I/AAAAAAAAAoY/7AU1cBS1_Ig/s640/LS+VENICE+004.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2KOJy4-I/AAAAAAAAAoc/ISfeiJ3P6qY/s1600/LS+VENICE+0043-95.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2KOJy4-I/AAAAAAAAAoc/ISfeiJ3P6qY/s640/LS+VENICE+0043-95.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2N__F6VI/AAAAAAAAAog/PiU5EuZgPnE/s1600/LS+VENICE+0044-95.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2N__F6VI/AAAAAAAAAog/PiU5EuZgPnE/s640/LS+VENICE+0044-95.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2P2zvLqI/AAAAAAAAAok/sqf9CYY7nMA/s1600/LS+VENICE+047-10-05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2P2zvLqI/AAAAAAAAAok/sqf9CYY7nMA/s640/LS+VENICE+047-10-05.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2861471759831692363?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2861471759831692363/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2861471759831692363' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2861471759831692363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2861471759831692363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/10/foto-eno-kulinaria-friuli-wenecja.html' title='FOTO-ENO-KULINARIA  FRIULI WENECJA JULIJSKA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TMQ2FWaR4_I/AAAAAAAAAoY/7AU1cBS1_Ig/s72-c/LS+VENICE+004.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1201973596106691836</id><published>2010-09-24T08:21:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:31:07.884+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>RATATOUILLE SPONTANICZNY</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJxCnnYkQMI/AAAAAAAAAn8/dl4F3W88Ljc/s1600/RATATOUILLE.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJxCnnYkQMI/AAAAAAAAAn8/dl4F3W88Ljc/s640/RATATOUILLE.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To danie to jedyna szansa na utylizację wszystkiego co kupuję co sobotę na targu. Nie chciałam szukać przepisów, ale próbowałam odtworzyć smak domowego ratatouille, który jadam u przyjaciół na Południu Francji.NIe obyło się bez polskich akcentów ziołowych. Powinnam chyba zostać polskim ambasadorem koperku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;RATATOUILLE&lt;br /&gt;70-100 ml dobrej oliwy&lt;br /&gt;2 nieduże bakłażany (spróbowałam odmiany jasnofioletowej, krótkiej, ale miały dość grubą skórę)&lt;br /&gt;2 średnie cukinie (lub 3 małe)&lt;br /&gt;2 młode średnie cebule &lt;br /&gt;1 czerwona papryka&lt;br /&gt;1 żółta papryka&lt;br /&gt;1,5 kg pomidorów&lt;br /&gt;gruba sól morska&lt;br /&gt;łyżka tymianku&lt;br /&gt;duża garść zielonej pietruszki&lt;br /&gt;duża garść koperku&lt;br /&gt;duża garść bazylii w całych liściach&lt;br /&gt;łyżeczka cukru trzcinowego (jeśli pomidory są zbyt kwaśne, nawet dwie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJxDBzwOIMI/AAAAAAAAAoA/iH6PkI942xg/s1600/BAKLAZAN+FIOLET_4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJxDBzwOIMI/AAAAAAAAAoA/iH6PkI942xg/s640/BAKLAZAN+FIOLET_4.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;• wszystkie warzywa kroję na grube kawałki (pomidory obrane)&lt;br /&gt;• na bardzo głębokiej, dużej patelni, na połowie oliwy podsmażam najpierw cebulę, dopiero gdy jest w miarę gotowa, dodaję bakłażana&lt;br /&gt;• potem paprykę i obrane pomidory i sól, cukier, tymianek i resztę oliwy&lt;br /&gt;• potem cukinię&lt;br /&gt;• na końcu świeże zioła&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;• każdy etap zajmuję ok. 30 minut&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJxDQRX7-OI/AAAAAAAAAoE/lQjUC-zlOnI/s1600/BAKLAZAN+FIOLET_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="497" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJxDQRX7-OI/AAAAAAAAAoE/lQjUC-zlOnI/s640/BAKLAZAN+FIOLET_2.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1201973596106691836?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1201973596106691836/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1201973596106691836' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1201973596106691836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1201973596106691836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/ratatouille-spontaniczny.html' title='RATATOUILLE SPONTANICZNY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJxCnnYkQMI/AAAAAAAAAn8/dl4F3W88Ljc/s72-c/RATATOUILLE.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-6786654515788007556</id><published>2010-09-20T23:56:00.001+02:00</published><updated>2011-11-21T19:33:34.820+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sauces'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>RUDE - CZERWONE - BIAŁE CZYLI RYDZE PO MOJEMU</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJeSta-YanI/AAAAAAAAAns/Th0roSwUXZ8/s1600/RYDZE+POMIDOR+SMIETANA_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJeSta-YanI/AAAAAAAAAns/Th0roSwUXZ8/s640/RYDZE+POMIDOR+SMIETANA_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pierwszy raz jadłam rydze w Hiszpanii. Jesienią były na każdym straganie, w każdym tapas barze, restauracji. Przyrządzane zupełnie inaczej niż u nas: z wędzonka na patelni, w sosie z nie wiem czym... Pyszne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zrobiłam je na przystawkę dla 2 osób, zupełnie bez przepisu, ale wyszły takie jak lubię. Podaję proporcje jakie miałam, ale to była malutka porcja. Radzę pomnożyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;RYDZE W POMIDORACH ZE ŚMIETANĄ&lt;br /&gt;łyżeczka masła&lt;br /&gt;1 cebula cukrowa (opcjonalnie) &lt;br /&gt;300 g rydzy&lt;br /&gt;2–3 dojrzałe pomidory malinowe&lt;br /&gt;2 łyżki kwaśnej śmietany(najlepiej 30%)&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;ząbek czosnku&lt;br /&gt;natka pietruszki &lt;br /&gt;• cebulę pokroiłam w drobną kostkę&lt;br /&gt;• rydze umyłam, pokroiłam na grube kawałki, te mniejsze zostawiłam w całości&lt;br /&gt;• Cebulę i rydze wrzuciłam na lekko roztopione masło&lt;br /&gt;• po 10 minutach dodałam obrane grubo pokrojone obrane pomidory, sól (grubą, morską)&lt;br /&gt;• po 10 minutach dodałam łyżkę śmietany i czosnek (wyciśnięty lub drobno pokrojony)&lt;br /&gt;• gdyby pomidory nie były wystarczająco słodkie można dodać odrobinę cukru trzcinowego (kwestia smaku:)&lt;br /&gt;• chwilę poddusiłam i gotowe&lt;br /&gt;• na koniec wrzuciłam sporo natki pietruszki&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJeUHLUlJuI/AAAAAAAAAn0/SbMBmqF3n_M/s1600/RYDZE+POMIDOR+SMIETANA_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJeUHLUlJuI/AAAAAAAAAn0/SbMBmqF3n_M/s640/RYDZE+POMIDOR+SMIETANA_2.JPG" width="635" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To może być również niezły sos do tagliatelle. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJeSDW018WI/AAAAAAAAAnk/gV6tfobHP1c/s1600/RYDZE+POMIDOR+SMIETANA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="491" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJeSDW018WI/AAAAAAAAAnk/gV6tfobHP1c/s640/RYDZE+POMIDOR+SMIETANA.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-6786654515788007556?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/6786654515788007556/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=6786654515788007556' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6786654515788007556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/6786654515788007556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/rude-czerwone-biae-czyli-rydze-po.html' title='RUDE - CZERWONE - BIAŁE CZYLI RYDZE PO MOJEMU'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJeSta-YanI/AAAAAAAAAns/Th0roSwUXZ8/s72-c/RYDZE+POMIDOR+SMIETANA_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4403530489430877703</id><published>2010-09-19T00:13:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:32:26.470+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sauces'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta'/><title type='text'>PASTA Z KREWETKAMI W RÓŻOWYM SOSIE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJU5UUaZY-I/AAAAAAAAAnc/IkUXTiFxqtQ/s1600/Makaron+Krewetka+cukinia+.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJU5UUaZY-I/AAAAAAAAAnc/IkUXTiFxqtQ/s640/Makaron+Krewetka+cukinia+.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To moja ulubiona pasta. Nie mogę podać na nią przepisu precyzyjnego, bo wymyśłiłam ją&amp;nbsp; tak dawno, że nigdy nie obliczyłam proporcji. Ulubiony sos do owoców morza: różowy. Włoska knajpa, która go nie serwuje, znika z mojej listy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PASTA Z KREWETKAMI W RÓŻOWYM SOSIE&lt;br /&gt;Dla 2 osób:&lt;br /&gt;krewetki 30/40 surowe obrane ( na zdjęciu nieobrane, ale nie było w kraju Basków tych właściwych :) - 6 - 10 na osobę&lt;br /&gt;odrobina białego wina (ok. 100 ml)&lt;br /&gt;200 ml passaty pomidorowej lub 2 dojrzałe świeże pomidory - obrane&lt;br /&gt;3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;150 - 200 ml śmietanki 18%&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;1 cukinia&lt;br /&gt;oliwa&lt;br /&gt;tagliatelle lub linguini (120 g na osobę)&lt;br /&gt;pół łyżeczki cukru trzcinowego cukru jeśli pomidory są za kwaśne&lt;br /&gt;duuuuuuużo koperku &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• krewetki przepłukuję wodą, odcedzam&lt;br /&gt;• cukinię kroję w średnie słupki i podsmażam na chrupko na oliwie z ząbkiem czosnku&lt;br /&gt;• na osobną dużą głęboką patelnię wrzucam krewetki, czosnek, po chwili dolewam białe wino, kiedy trochę odparuje, śmietankę, sól i na końcu passatę. Jeśli pomidor jest świeży, należy go dodać na początku razem z czosnkiem, a śmietankę na końcu.&lt;br /&gt;• cukier dodaję na końcu jeśli sos nie ma wywarzonej kwasowości&lt;br /&gt;• makaron al dente wrzucam co gorącego sosu na kilka sekund&lt;br /&gt;• podaję z cukinią i koperkiem (tego w kraju Basków też nie było za wiele ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4403530489430877703?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4403530489430877703/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4403530489430877703' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4403530489430877703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4403530489430877703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/pasta-z-krewetkami-w-rozowym-sosie.html' title='PASTA Z KREWETKAMI W RÓŻOWYM SOSIE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJU5UUaZY-I/AAAAAAAAAnc/IkUXTiFxqtQ/s72-c/Makaron+Krewetka+cukinia+.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-43465274483764788</id><published>2010-09-16T17:30:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:32:58.983+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>PRZYGODY KULINARNE - ŁÓDŹ - REVELO</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJI0W2hI6yI/AAAAAAAAAnM/BA8McQBxFaM/s1600/REVELO_3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJI0W2hI6yI/AAAAAAAAAnM/BA8McQBxFaM/s640/REVELO_3.JPG" width="483" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Łódź zawsze mnie przygnębiała, a kulinarnie kojarzyła się z traumą. Jadłam tam najgorszą pizzę (chyba w DaAntonio), rosół z wegetą, na studiach szczytem kulinarnego bezpieczeństwa był Sphinx. Na szczęście były to studia podyplomowe i zaoczne, więc często mnie tam nie było.&lt;br /&gt;Po raz pierwszy dobrze zjadłam w Łodzi tydzień temu w restauracji &lt;a href="http://www.revelo.pl/"&gt;REVELO.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Restauracja w centrum w ładnej zabytkowej willi, każda sala inna, piękny ogród, dopracowana w każdym szczególe. Obsługa zabawnie ubrana i co najważniejsze miła, profesjonalna i nienarzucająca się.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJI0xw7H_RI/AAAAAAAAAnU/rtRKO2VV9Dg/s1600/REVELO_5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJI0xw7H_RI/AAAAAAAAAnU/rtRKO2VV9Dg/s640/REVELO_5.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jedliśmy świetną pieczoną kaczkę w buraczkach z sosem malinowo-jabłkowym (podana w miedzianej patelni, z domowymi kluseczkami), polędwiczkę wieprzową z gnocchi, borowików i tymianku (to był przebój!). Desery mniej mnie zachwyciły choć creme brulee w trzech wersjach był niezły. I mają dobrą herbatę. Na zdjęcia dań było zbyt ciemno, ale załączam kilka wnętrz. Zresztą ich strona jest wyczerpującą informacją. Idealne na kolację z pretekstem lub na dobrą kolację biznesową. Ostatnio otworzyli też ciekawie zapowiadające się i dużo tańsze&amp;nbsp; bistro &amp;amp; cafe prowansalskie &lt;a href="http://www.lavende.eu/"&gt;LaVende&lt;/a&gt; w Manufakturze. Gdybym wiedziała o tym dzień wcześniej, nie wylądowałabym w Anatewce...&lt;br /&gt;Mają jeszcze dwa miejsca &lt;a href="http://www.mlynec.pl/"&gt;Młynec &lt;/a&gt;i &lt;a href="http://www.gesipuchrestauracja.pl/"&gt;Gęsi Puch.&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;REVELO&lt;br /&gt;ul. Wigury 4/6 &lt;br /&gt;Łódź&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJIz71UvBWI/AAAAAAAAAnE/gHtk7EOMeps/s1600/REVELO.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="467" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJIz71UvBWI/AAAAAAAAAnE/gHtk7EOMeps/s640/REVELO.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-43465274483764788?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/43465274483764788/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=43465274483764788' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/43465274483764788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/43465274483764788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/przygody-kulinarne-odz-revelo.html' title='PRZYGODY KULINARNE - ŁÓDŹ - REVELO'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TJI0W2hI6yI/AAAAAAAAAnM/BA8McQBxFaM/s72-c/REVELO_3.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-9179803143915690441</id><published>2010-09-14T20:12:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:33:20.594+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>OGÓRKI KISZONE DZIADKA KAZIKA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI-6bs2-WeI/AAAAAAAAAm8/K3v-_Pslu-0/s1600/OGORKI+KAZIKA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI-6bs2-WeI/AAAAAAAAAm8/K3v-_Pslu-0/s640/OGORKI+KAZIKA.JPG" width="489" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Babcia odeszła za wcześnie, dziadek Kazik nauczył się być Panem i Panią domu zarazem. W kuchni został mistrzem świata: robi świetną rybę po grecku, rewelacyjne zupy (ten talent przejął od niego mój wuj Krzychu)... i te ogórki. Nigdy tak dobrych nie jadłam. Dziadek mówi, że to zależy od ogórków i odkąd nie ma własnej działki, już ich nie robi. A ja się uparłam. Wygląda na to, że ogórki są ważne, ale ilość soli, chrzanu i czosnku jeszcze ważniejsza. Wyszły takie jak pamiętam. Mamie dziękuję za inwigilację dziadka pamięci kulinarnej. Dziadka Kazika, króla parkietu, pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OGÓRKI KISZONE DZIADKA KAZIKA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 łyżka soli na litr wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;twarde i nie za duże ogórki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dużo czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dużo korzeni chrzanu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;koper podsuszony&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ogórki pakuję w słoiki najgęściej jak się da. Wcześniej wrzucam na dno 3-5 ząbków czosnku, pokrojony w grubą kostkę korzeń chrzanu (ok. 3 cm na słoik - jeśli cienki korzeń), koper układam pionowo (2 kielichy), zalewam wrzątkiem z solą 1 łyżka/litr (musi bulgotać), zamykam najmocniej jak mogę, odwracam słoik i po godzinie odwracam z powrotem. Podobno trzeba pasteryzować. Mnie się nie chce, więc czasem jakiś słoik jest niedomknięty. Wtedy zjadam czym prędzej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogórek ze zdjęcia dedykuję L.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-9179803143915690441?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/9179803143915690441/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=9179803143915690441' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/9179803143915690441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/9179803143915690441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/ogorki-kiszone-dziadka-kazika.html' title='OGÓRKI KISZONE DZIADKA KAZIKA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI-6bs2-WeI/AAAAAAAAAm8/K3v-_Pslu-0/s72-c/OGORKI+KAZIKA.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7770889118454549650</id><published>2010-09-13T08:40:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:33:48.545+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>KOMPOT JESIENNY</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI3G0H72NwI/AAAAAAAAAms/dMJS9MLay2M/s1600/KOMPOT+JABLKO+KARDAMON_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI3G0H72NwI/AAAAAAAAAms/dMJS9MLay2M/s640/KOMPOT+JABLKO+KARDAMON_1.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przepis z cyklu "nie lubię wyrzucać jedzenia". Z jabłek, które nie były dla wystarczająco twarde, żeby się w nie wgryzać i z kilku śliwek dogorywających. Oczywiście z nutą orientu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KOMPOT JABŁKOWO-ŚLIWKOWY Z KARDAMONEM I ANYŻEM&lt;br /&gt;1,2 kg jabłek (koniecznie prawdziwych polskich, ja użyłam delikatesów kupionych bezpośrednio od rolnika)&lt;br /&gt;4 śliwki&lt;br /&gt;110 g cukru trzcinowego&lt;br /&gt;2 litry wody&lt;br /&gt;7 ziaren zielonego kardamonu&lt;br /&gt;2 gwiazdki anyżu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• jabłka obrałam i pokroiłam na ćwiartki&lt;br /&gt;• śliwki przekroiłam na pół i wyjęłam pestki&lt;br /&gt;• wrzuciłam do dużego garnka (musi mieć zapas, inaczej wykipi na 100%)&lt;br /&gt;• dolałam 2 litry wody, dodałam cukier kardamon i anyż&lt;br /&gt;• gotowałam ok. pół godziny, potem odstawiłam żeby się przegryzło&lt;br /&gt;• przecedziłam, schłodziłam i gotowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI3HKtF6zII/AAAAAAAAAm0/je3vxfE91WA/s1600/KOMPOT+JABLKO+KARDAMON.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI3HKtF6zII/AAAAAAAAAm0/je3vxfE91WA/s640/KOMPOT+JABLKO+KARDAMON.JPG" width="516" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7770889118454549650?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7770889118454549650/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7770889118454549650' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7770889118454549650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7770889118454549650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/kompot-jesienny.html' title='KOMPOT JESIENNY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TI3G0H72NwI/AAAAAAAAAms/dMJS9MLay2M/s72-c/KOMPOT+JABLKO+KARDAMON_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7703660758839146930</id><published>2010-09-09T19:22:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:34:02.027+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='equipment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><title type='text'>Paryż - miejsce dla romantycznych kurek domowych</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIkXPEQJoPI/AAAAAAAAAmc/IMJGNvmybZI/s1600/Comptoir+de+famille+.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIkXPEQJoPI/AAAAAAAAAmc/IMJGNvmybZI/s640/Comptoir+de+famille+.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jest takie miejsce w Paryżu gdzie można zostawić majątek, jeśli lubi się romantyczne akcesoria kuchenne. Od mebli, po łyżeczki i szmatki...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.comptoir-de-famille.com/-1-3.html"&gt;Comptoir de Famille&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;34 rue Saint Sulpice&lt;br /&gt;75006 Paris&lt;br /&gt;Jest też sklep &lt;a href="http://boutique.comptoir-de-famille.com/"&gt;online&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIkXdrQ8_dI/AAAAAAAAAmk/hC8IShPF8-Y/s1600/Comptoir+de+famille+_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIkXdrQ8_dI/AAAAAAAAAmk/hC8IShPF8-Y/s640/Comptoir+de+famille+_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7703660758839146930?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7703660758839146930/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7703660758839146930' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7703660758839146930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7703660758839146930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/paryz-miejsce-dla-romantycznych-kurek.html' title='Paryż - miejsce dla romantycznych kurek domowych'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIkXPEQJoPI/AAAAAAAAAmc/IMJGNvmybZI/s72-c/Comptoir+de+famille+.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4028142965659037939</id><published>2010-09-07T13:35:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:34:38.067+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soup'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='AUTUMN'/><title type='text'>SOCZEWICA - ZUPA - ENERGIA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIYi9tZydHI/AAAAAAAAAmU/O4CnxPpL_xQ/s1600/Soczewica+energia+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="513" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIYi9tZydHI/AAAAAAAAAmU/O4CnxPpL_xQ/s640/Soczewica+energia+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z Kraju Basków weszlam prosto w ulewy. Schowalam letnie ciuchy, wyciagnęłam chusteczki do nosa... i wymyśłiłam coś na rozgrzanie. Wciąż oswajam soczewicę. Tym razem mi się udało. Ma wszystkie moje ulubione smaki. Wcześniej robiłam &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/01/dieta-bez-wszystkiego-dzien-4.html"&gt;zupę z soczewicy&lt;/a&gt;, ale ta jest mi bliższa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ROZGRZEWAJĄCA ZUPA Z SOCZEWICY&lt;br /&gt;2 łyżki oleju rzepakowego lub z pestek winogron&lt;br /&gt;2 małe cebule cukrowe&lt;br /&gt;2 marchewki&lt;br /&gt;2 duże pomidory (muszą być dojrzałe i aromatyczne) - ja użyłam bawolich serc&lt;br /&gt;3 gałązki selera naciowego&lt;br /&gt;150 g czerwonej soczewicy&lt;br /&gt;1 łyżeczka żółtej pasty curry (TAJSKIEJ!)&lt;br /&gt;1 łyżeczka czerwonej pasty curry (TAJSKIEJ!)&lt;br /&gt;7 ziaren zielonego kardamonu&lt;br /&gt;pół łyżeczki kuminu indyjskiego &lt;br /&gt;1,2 litra wody&lt;br /&gt;sól do smaku&lt;br /&gt;cukier trzcinowy do wyrównania kwasowości&lt;br /&gt;garść jasnych rodzynek królewskich&lt;br /&gt;200 ml mleka kokosowego&lt;br /&gt;pół limonki&lt;br /&gt;opcja: 100 g passaty pomidorowej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• cebulę posiekałam drobno, marchewkę utarłam na grubych okach, selera pokroiłam w kawalki 0,5 cm - poddusiłam na oleju, dodałam obrane i pokrojone pomidory, dusiłam dalej&lt;br /&gt;• dodałam soczewicę, curry, ziarna i po 5 minutach wodę&lt;br /&gt;• kiedy soczewica jest w miare miękka, dodałam mleczko kokosowe, sok z limonki, rodzynki i dopiero wtedy sól i cukier jeśli potrzeba. &lt;br /&gt;• na końcu zapragnęłam więcej pomidorów i dodałam trochę passaty :)&lt;br /&gt;Całość musi się przegryźć. Kardamon trzeba wyjąć po jakimś czasie, chyba, że ktoś lubi niespodzianki między zębami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4028142965659037939?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4028142965659037939/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4028142965659037939' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4028142965659037939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4028142965659037939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/09/soczewica-zupa-energia.html' title='SOCZEWICA - ZUPA - ENERGIA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TIYi9tZydHI/AAAAAAAAAmU/O4CnxPpL_xQ/s72-c/Soczewica+energia+02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-219689949297776182</id><published>2010-08-22T21:11:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:34:48.492+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>SMOOTHIE Z RESZTEK</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/THF2AwRBJmI/AAAAAAAAAmE/NpBCqACseDE/s1600/SMOOTHIE+SLIWKA+MALINA_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/THF2AwRBJmI/AAAAAAAAAmE/NpBCqACseDE/s640/SMOOTHIE+SLIWKA+MALINA_2.JPG" width="544" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Walizka spakowana. Lodówka nadal nie jest pusta.  Przepis wymuszony trochę niechęcią do wyrzucania jedzenia, ale potrzeba  jest matką...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SMOOTHIE Z MALIN, ŚLIWEK I POMARAŃCZY&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 śliwek bardzo dojrzałych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g malin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 ml soku z pomarańczy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Całość zmiksowałam. Można zmiksować z lodem.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Niezłe połączenie. Nie dodałam cukru, ale jeśli ktoś nie dba o linię, może dorzucić łyżkę muscovado. Ponieważ każdy owoc jest inny, lepiej spróbować smoothie przed docukrzeniem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-219689949297776182?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/219689949297776182/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=219689949297776182' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/219689949297776182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/219689949297776182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/08/smoothie-z-resztek.html' title='SMOOTHIE Z RESZTEK'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/THF2AwRBJmI/AAAAAAAAAmE/NpBCqACseDE/s72-c/SMOOTHIE+SLIWKA+MALINA_2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7513911012804202197</id><published>2010-08-17T09:30:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:35:47.922+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>Francja - tradycja czyli gateau de Savoie w wydaniu Mathilde</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TGo6jAbrazI/AAAAAAAAAl0/SJCmwWTorFM/s1600/MA_29598.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TGo6jAbrazI/AAAAAAAAAl0/SJCmwWTorFM/s640/MA_29598.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Od 14 lat spędzam wakacje z Francuzami. Ich przywiązanie do tradycji jest tak silne, że moje propozycje przygotowania czegoś co różni sie jednym składnikiem od tradycyjnego dania świętej kuchni francuskiej budzi podejrzenie i nigdy nie wywołuje chęci poznania. To jedyne miejsce gdzie boję się gotować. Mają swoje smaki, swoje składniki i tak już pewnie zostanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielką zaletą tych spotkań jest poznawianie domowych przepisów francuskich. Dzisiaj:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;GATEAU DE SAVOIE A L'ORANGE DE MATHILDE&lt;br /&gt;&lt;i&gt;czyli pomarańczowy biszkopt lekki jak puch w wydaniu Mathilde&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150g cukru (ciasto oryginalnie miało 200g ale zgodnie stwierdziłyśmy, że wystarczy 150, a może nawet mniej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;75g&lt;/i&gt; mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;sok z połowy pomarańczy&lt;br /&gt;skórka z 2 pomarańczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• ubić żółtka z cukrem na puszystą masę&lt;br /&gt;• dodać mąkę ziemniaczaną salej ubijać&lt;br /&gt;• dodać bardzo sztywną pianę z białek&lt;br /&gt;• wyłożyć na nasmarowaną masłem blachę (użyłyśmy nie za dużą okrągłą silikonową foremkę)&lt;br /&gt;• piec ok. 25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie spróbuję zrobić ten lekki biszkopt z cytryną i pomarańczą. Biszkopt bez pomarańczy może służyć jako idealny materiał na lekki tort, roladę lub na tarte tropezienne, czyli biszkopt tego typu przełożony w połowie grubą warstą "kremu cukierniczego". Może się kiedyś podejmę. Przepisy na taki krem są w &lt;a href="http://merlin.pl/Desery-Od-najprostszych-po-wykwintne_Pierre-Herme/browse/product/1,401387.html?nojsuser=true#fullinfo"&gt;książce Pierre'a Hermé o deserach&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7513911012804202197?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7513911012804202197/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7513911012804202197' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7513911012804202197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7513911012804202197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/08/francja-tradycja-czyli-gateau-de-savoie.html' title='Francja - tradycja czyli gateau de Savoie w wydaniu Mathilde'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TGo6jAbrazI/AAAAAAAAAl0/SJCmwWTorFM/s72-c/MA_29598.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8803605472450377660</id><published>2010-08-16T10:56:00.004+02:00</published><updated>2011-09-05T11:36:01.754+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>BAKŁAŻAN, SEZAM I KOLENDRA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TGj87bxRZoI/AAAAAAAAAls/2z70fwONEPk/s1600/BAKLAZAN+SEZAM+.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="611" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TGj87bxRZoI/AAAAAAAAAls/2z70fwONEPk/s640/BAKLAZAN+SEZAM+.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Lepiej smakuje niż wygląda. Jest bardzo odświeżający.&lt;br /&gt;MUS Z BAKŁAŻANA, SEZAMU I KOLENDRY&lt;br /&gt;&lt;i&gt;etap I:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 nieduże bakłażany&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;gruba sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;oliwa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Blachę posmarować oliwą i posypać bardzo lekko grubą solą (ok. 1 małej płaskiej łyżeczki grubej nieczyszczonej soli morskiej). Bakłażany przekroić na pół (wdłuż) i wyłożyć na blachę rozciętą częścią do dołu. Piec w nagrzanym piekarniku (200 stopni) aż zmiękną (ok. 20 min). Ostudzić. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;etap II:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;do malaksera wrzucić:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 łyżeczki sezamu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża garść świeżej kolendry&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 listki mięty (koniecznie tej na mojito - grubolistnej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sok z limoki (ok. 1/2 limonki, ale trzeba dodawać po trochu i próbować)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pieczone bakłażany (2/3 wycisnęłam ze skórki, 1/3 dałam ze skórą)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;jeśli sól z pieczenia nie wystarczyła to dodać odrobinę soli, ale raczej powinno być OK.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zmiksować, schłodzić...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Bon apetit i pozdrowienia z Cap Benat. Nareszcie zasłużone wakacje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8803605472450377660?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8803605472450377660/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8803605472450377660' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8803605472450377660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8803605472450377660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/08/bakaazan-sezam-i-kolendra.html' title='BAKŁAŻAN, SEZAM I KOLENDRA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TGj87bxRZoI/AAAAAAAAAls/2z70fwONEPk/s72-c/BAKLAZAN+SEZAM+.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2753206792669593682</id><published>2010-08-07T15:48:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:37:48.036+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta'/><title type='text'>PASTA FRESCA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TF1jWESJswI/AAAAAAAAAlc/C6WpQLbwaDE/s1600/PASTA+FRESCA_3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="627" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TF1jWESJswI/AAAAAAAAAlc/C6WpQLbwaDE/s640/PASTA+FRESCA_3.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nawet latem nie trzeba rezygnować z makaronu. Tę pastę pierwszy raz zaserwował mi Pan R. Nie wiem dokładnie jak ją robił, ale spróbowałam ją odtworzyć pod moje smaki czyli usunęłam z niej czarne, małe, najlepszej jakości oliwki... przepraszam Panie R.! A mozarellę di Bufala zastąpiłam serem przywiezionym z Umbrii (peccorino z truflami). To peccorino, na pewno zastąpiłabym polskim buncem lub lekkim serem kozim, który da się pokruszyć. Można też spróbować z dobrą fetą. Cała magia w pomidorach. Najlepsze są malinowe lub bawole serca. Zupelnie nie nadają się zwykłe szklarniowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PASTA FRESCA (dla 4 osób):&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• kilogram dojrzałych na słońcu aromatycznych pomidorów (bawole serca lub malinowe) – może być nawet więcej jeśli się jest maniakiem pomidorowym &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ząbek czosnku &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• duży pęczek bazylii (dałam cytrynową i odrobinę tradycyjnej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ser: mozarella di Bufala (3 szt.) lub świeże peccorino lub&amp;nbsp; dobra feta lub bunc (25) dkg - najbardziej lubię w fetą&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 100 ml oliwy z oliwek (musi być dobra i aromatyczna)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• sól gruba morska (1/4 łyżeczki - lub mniej jeśli jest słony ser)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 500 g makaronu penne rigate (ja użyłam nr. 14 de Checco) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- pomidory obrałam ze skórki i pokroiłam w grubą kostkę&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- do dużego słoika wlałam 1/4 oliwy, wrzuciłam 3/4 pęczku bazyllii, wyciśnięty czosnek sól i pomidory.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- słoik zamknęłam i włożyłam do lodówki na kilka godzin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- makaron ugotowałam tuż przed podaniem, koniecznie al dente!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- po odcedzeniu, wymieszałam go w garnku z serem i resztka oliwy, na końcu dodałam pomidory i szybko przełożyłam do miski, posypałam bazylią...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ten makaron po podaniu będzie ciepławy, a nawet chłodny, ale należy go jeść natychmiast po wymieszaniu, żeby miał idealną temperaturę (fresca!) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idealne na gorące wieczory z dobrym czerwonym winem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TF1jmj2hBVI/AAAAAAAAAlk/-5OkWldP3Sk/s1600/PASTA+FRESCA_5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TF1jmj2hBVI/AAAAAAAAAlk/-5OkWldP3Sk/s640/PASTA+FRESCA_5.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2753206792669593682?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2753206792669593682/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2753206792669593682' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2753206792669593682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2753206792669593682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/08/pasta-fresca.html' title='PASTA FRESCA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TF1jWESJswI/AAAAAAAAAlc/C6WpQLbwaDE/s72-c/PASTA+FRESCA_3.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4916748882218643582</id><published>2010-07-23T23:46:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:38:23.583+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>UMBRIA- FOTO-ENO-KULINARIA cz. 2</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoMNma18CI/AAAAAAAAAk0/NcDF0XW116M/s1600/RICOTTA+UMBRIA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="528" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoMNma18CI/AAAAAAAAAk0/NcDF0XW116M/s640/RICOTTA+UMBRIA.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dla wszystkich miłośników Włoch: polecam kolejną część &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/blog/wpis/foto-eno-kulinaria-w-umbrii-%E2%80%93-czesc-2"&gt;relacji&lt;/a&gt; z &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/warsztaty/21/foto-eno-kulinaria-w-umbrii/"&gt;foto-eno-kulinariów w Umbrii &lt;/a&gt;organizowanych przez Akademię Nikona i &lt;a href="http://www.italianissima.pl/index.php"&gt;Italianissimę&lt;/a&gt;. Najciekawszy był ostatni dzień... wizyta w małej wytwórni ricotty. Więcej na &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/blog/wpis/foto-eno-kulinaria-w-umbrii-%E2%80%93-czesc-2"&gt;blogu Akademii&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoNES1daSI/AAAAAAAAAk8/bW9A_bG7ymE/s1600/RICOTTA+UMBRIA_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoNES1daSI/AAAAAAAAAk8/bW9A_bG7ymE/s640/RICOTTA+UMBRIA_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoNMWV_X4I/AAAAAAAAAlE/K_0G8inj1-w/s1600/RICOTTA+UMBRIA_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoNMWV_X4I/AAAAAAAAAlE/K_0G8inj1-w/s640/RICOTTA+UMBRIA_2.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoNRlPlbLI/AAAAAAAAAlM/_Wv72n4OlTo/s1600/RICOTTA+UMBRIA_3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoNRlPlbLI/AAAAAAAAAlM/_Wv72n4OlTo/s640/RICOTTA+UMBRIA_3.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: black; text-align: center;"&gt;I te krajobrazy...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoNZTLjbfI/AAAAAAAAAlU/txcVZcHPbrU/s640/RICOTTA+UMBRIA_4.JPG" width="640" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4916748882218643582?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4916748882218643582/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4916748882218643582' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4916748882218643582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4916748882218643582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/07/umbria-foto-eno-kulinaria-cz-2.html' title='UMBRIA- FOTO-ENO-KULINARIA cz. 2'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEoMNma18CI/AAAAAAAAAk0/NcDF0XW116M/s72-c/RICOTTA+UMBRIA.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2287773780977478946</id><published>2010-07-21T13:20:00.005+02:00</published><updated>2011-09-05T11:39:11.909+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='equipment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><title type='text'>PARYŻ DLA MANIAKÓW KULINARNYCH</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbYd0n_XnI/AAAAAAAAAkE/f0ovs6WpNB4/s1600/DEHILLERIN_4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbYd0n_XnI/AAAAAAAAAkE/f0ovs6WpNB4/s640/DEHILLERIN_4.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dzisiaj kolejna część poświęcona sklepom dla kulinarnych maniaków. Pisałam już o &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/06/g-detou-paryz-dla-cukiernikow.html"&gt;sklepie&lt;/a&gt; dla cukierników.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbYsOhqWZI/AAAAAAAAAkM/CQPYgEUIiow/s1600/DEHILLERIN.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="601" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbYsOhqWZI/AAAAAAAAAkM/CQPYgEUIiow/s640/DEHILLERIN.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jest taki kawałek Paryża w okolicach kultowej uliczki Rue Montergeuil (blisko Hal i kościoła Saint Eustache), gdzie można kupić chyba wszystko, co tylko się wymyśli do kuchni. Większość sklepów jest na Rue Montmartre np. &lt;a href="http://www.labovida.com/"&gt;LA BOVIDA&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbfECkXCvI/AAAAAAAAAks/eALzSnZ2Zw8/s1600/LA+BOVIDA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbfECkXCvI/AAAAAAAAAks/eALzSnZ2Zw8/s640/LA+BOVIDA.JPG" width="536" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepszy i chyba najstarszy z nich to &lt;a href="http://www.e-dehillerin.fr/en/index.php"&gt;E. DEHILLERIN&lt;/a&gt;. Wygląda jak stary magazyn, nie ma nic z paryskiego szyku, przychodzą tam profesjonaliści, turyści... Obsługa jest bardzo specyficzna z poczuciem humoru na granicy teatralnej nieuprzejmości paryskiej. Najważniejsze, że jest tam wszystko, od 15 rozmiarów łyżek do serwowania lodów...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbZJj9UXjI/AAAAAAAAAkU/dUSr8-Jch7U/s1600/DEHILLERIN_3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="520" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbZJj9UXjI/AAAAAAAAAkU/dUSr8-Jch7U/s640/DEHILLERIN_3.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...przez wszystkie możliwe foremki (również te do robienia czekoladek w dziesiątkach kształtów), po ogromne rondle i gary na kilkudziesiąt litrów przysmaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbZSZgNAJI/AAAAAAAAAkc/zFtjfNS6uEc/s1600/DEHILLERIN_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbZSZgNAJI/AAAAAAAAAkc/zFtjfNS6uEc/s640/DEHILLERIN_1.JPG" width="505" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To miejsce na pewno trzeba odwiedzić będąc w Paryżu, a potem kawa na Rue Montergeuil... też najlepiej po bokach, aby uniknąć turystycznej części.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbYNNJ2LQI/AAAAAAAAAj8/scwINKK2_9E/s1600/DILHERIN.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="436" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbYNNJ2LQI/AAAAAAAAAj8/scwINKK2_9E/s640/DILHERIN.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;E. DEHILLERIN&lt;br /&gt;18 et 20, rue Coquillière - 51, rue Jean- Jacques Rousseau - 75001 PARIS&lt;br /&gt;Tel: +33 1 42 36 53 13&lt;br /&gt;info@e-dehillerin.fr&lt;br /&gt;katalog produktów znajdziecie &lt;a href="http://www.e-dehillerin.fr/en/cuprinox-extra-thick.php"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbZXgZpnlI/AAAAAAAAAkk/VrUMTaPKW40/s1600/DEHILLERIN_2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="588" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbZXgZpnlI/AAAAAAAAAkk/VrUMTaPKW40/s640/DEHILLERIN_2.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A wkrótce druga część &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/blog/wpis/foto-eno-kulinaria-w-umbrii-czesc-1"&gt;relacji&lt;/a&gt; &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/07/foto-eno-kulinaria-relacja-cz-1.html"&gt;umbryjskiej&lt;/a&gt; ;)&amp;nbsp; i może kolejne odkrycia paryskie, bo znów wybieram się do miasta rozkoszy kulinarnych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2287773780977478946?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2287773780977478946/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2287773780977478946' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2287773780977478946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2287773780977478946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/07/paryz-dla-maniakow-kulinarnych.html' title='PARYŻ DLA MANIAKÓW KULINARNYCH'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TEbYd0n_XnI/AAAAAAAAAkE/f0ovs6WpNB4/s72-c/DEHILLERIN_4.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5280274108588012936</id><published>2010-07-16T01:06:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:39:33.763+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>FOTO-ENO-KULINARIA - RELACJA CZ. 1.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-TpNu5irI/AAAAAAAAAjs/VvtCCMcaOIg/s1600/UMBRIA+zarnowiec.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-TpNu5irI/AAAAAAAAAjs/VvtCCMcaOIg/s640/UMBRIA+zarnowiec.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moja umbryjska &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/03/foto-eno-kulinaria-w-umbrii-z-akademia.html"&gt;przygoda&lt;/a&gt; okazała się absolutną rewelacją, choć kompletnie mnie zaskoczyła pod każdym względem, również kulinarnym. Aby się nie powtarzać, zapraszam Was na moją relację z Umbrii pod tym &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/blog/wpis/foto-eno-kulinaria-w-umbrii-czesc-1"&gt;linkiem&lt;/a&gt;. Druga część wkrótce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-Tv3qOehI/AAAAAAAAAj0/-hmKwKLOTwk/s1600/OLIWKA+UMBRIA.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-Tv3qOehI/AAAAAAAAAj0/-hmKwKLOTwk/s640/OLIWKA+UMBRIA.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-TcyxwezI/AAAAAAAAAjk/EJSHBLmx3_E/s1600/UMBRIA+CAMPI.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-TcyxwezI/AAAAAAAAAjk/EJSHBLmx3_E/s640/UMBRIA+CAMPI.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wszystkich zachęcam do odkrycia tej krainy, bo jest zupełnie u nas nieznana... Przestrzegam jedynie wegetarian... poza soczewicą i orkiszem niewiele dla nich przysmaków.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-SB8BTaLI/AAAAAAAAAjc/x5yyelj-3xI/s1600/MA_25532.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-SB8BTaLI/AAAAAAAAAjc/x5yyelj-3xI/s640/MA_25532.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5280274108588012936?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5280274108588012936/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5280274108588012936' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5280274108588012936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5280274108588012936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/07/foto-eno-kulinaria-relacja-cz-1.html' title='FOTO-ENO-KULINARIA - RELACJA CZ. 1.'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TD-TpNu5irI/AAAAAAAAAjs/VvtCCMcaOIg/s72-c/UMBRIA+zarnowiec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-250732824886119118</id><published>2010-07-06T11:34:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:39:55.552+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>TRUSKAWKI - POŻEGNANIE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TDL4GxaBbtI/AAAAAAAAAjM/n2TV98P8smY/s1600/DESER+TRUSK+BEZA+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TDL4GxaBbtI/AAAAAAAAAjM/n2TV98P8smY/s640/DESER+TRUSK+BEZA+01.JPG" width="460" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ten deser jest moją deską ratunku w sezonie truskawkowym. Niestety w Polsce nie ma w tym samym czasie dobrych truskawek i dobrych winogron. Wtedy używam innych ciemnych owocow np. jagód. Jendak połączenie czarnych winogron i truskawek nie równa się z niczyminnym. Najlepszą wersję tego deseru udało mi się zrobić we francuskiej części kraju basków z późnych truskawek i czarnych małych winogron muskatu. To chyba najlepsze winogrona na świecie. Aż trudno uwierzyć, że nie ma w nich glutaminianu sodu i aromatu identycznego z naturalnym :) Wszystkim podróżującym po Francji w sierpniu i jesienią polecam tę odmianę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu wersja z sezonu polskiego. Winogrona made in Chile...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TRUSKAWKI Z WINOGRONAMI Z BEZĄ I BITĄ ŚMIETANĄ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 część truskawek &lt;br /&gt;1 część winogron &lt;br /&gt;• owoce kroję na połówki lub ćwiartki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bita śmietana:&lt;br /&gt;kartonik śmietanki 30% (375ml)&lt;br /&gt;łyżka cukru (można nie dodawać)&lt;br /&gt;1 duży cukier waniliowych &lt;br /&gt;• ubijam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bezy (kupuję w cukierni bo świetnie się kruszą, nie mogą być ani trochę ciągnące - no i nie muszę pamiętać ile w nich cukru... :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• w wysokich szklankach układam owoce, potem 1,5 - 2 łyżki bitej śmietany, posypuję kruszoną bezą i znowu to samo, aż do końca szklanki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TDL4SIXE04I/AAAAAAAAAjU/k8CW0YftevU/s1600/DESER+TRUSK+BEZA+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TDL4SIXE04I/AAAAAAAAAjU/k8CW0YftevU/s640/DESER+TRUSK+BEZA+02.JPG" width="467" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-250732824886119118?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/250732824886119118/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=250732824886119118' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/250732824886119118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/250732824886119118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/07/truskawki-pozegnanie.html' title='TRUSKAWKI - POŻEGNANIE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TDL4GxaBbtI/AAAAAAAAAjM/n2TV98P8smY/s72-c/DESER+TRUSK+BEZA+01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5902817686628193245</id><published>2010-07-03T21:00:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:40:21.805+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>ZIEMNIAK + OGÓREK + KOPEREK</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TC-IEQ7gb5I/AAAAAAAAAjE/QpxhVk23H80/s1600/ZIEMNIAK+OGOR+KOPER+03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="507" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TC-IEQ7gb5I/AAAAAAAAAjE/QpxhVk23H80/s640/ZIEMNIAK+OGOR+KOPER+03.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;... czyli sałatka z serii u cioci na imieninach. To najprostsza salatka jaką znam i chyba jedna z lepszych. Jest prosta i naprawdę zaskakująco zrównoważona w smaku. Żaden Wersal... ale dzisiaj zrobiłam ją po latach i nadal jestem zachwycona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SAŁATKA ZIEMNIACZANO-OGÓRKOWA&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 kilo młodych ziemniaków (nie za dużych)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 ogórki (jeśli gruntowe to 4-5)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 duże łyżki bardzo dobrej oliwy z oliwek &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pęczek koperku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ugotowałam ziemniaki lekko oczyszczone w dość słonej wodzie, dzięki czemu nie dałam do sałatki soli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• poczekałam aż ziemniaki ostygną i pokroiłam w plasterki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ogórki pokroiłam w plasterki (nie odsączałam)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wymieszałam składniki tak aby plastry ziemniaków za bardzo się nie połamały&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dodałam oliwę i pęczek posiekanego koperku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• podałam sałatkę w temperaturze pokojowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej kuchni nie używam pieprzu (oprócz czerwonego, ale ten nie jest pieprzem :). Dla amatorów czarnych ziarenek, pieprz może być tutaj opcją, choć warto najpierw spróbować bez. Sól jest konieczna tylko jeśli ziemniaki nie są wystarczająco słone. Ziemniaki muszą być bardzo dobrego gatunku i aromatyczne. One nadają smak tej sałatce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5902817686628193245?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5902817686628193245/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5902817686628193245' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5902817686628193245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5902817686628193245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/07/ziemniak-ogorek-koperek.html' title='ZIEMNIAK + OGÓREK + KOPEREK'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TC-IEQ7gb5I/AAAAAAAAAjE/QpxhVk23H80/s72-c/ZIEMNIAK+OGOR+KOPER+03.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3430649434799548561</id><published>2010-07-01T19:42:00.003+02:00</published><updated>2011-09-05T11:40:36.194+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>LODY, LODY DLA OCHŁODY - cz. 1 MANGO</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TCzTFcceuZI/AAAAAAAAAi8/joI97I3ItaA/s1600/LODY+MANGO_5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TCzTFcceuZI/AAAAAAAAAi8/joI97I3ItaA/s640/LODY+MANGO_5.JPG" width="627" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Od kiedy sama produkuję lody, wiem, że te sprzedawane mają mnóstwo aromatów. Po prostu aby lody miały intensywny smak, trzeba do nich dodać bardzo dużo składnika. A to podraża koszty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;LODY BAZA &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;robię ją na minimum dwa różne smaki, dlatego podaję przepis na większą ilość: &lt;br /&gt;• 3 żółtka (sparzam jajka przed użyciem)&lt;br /&gt;• 80g cukru trzcinowego&amp;nbsp; &lt;br /&gt;• 350 g mleka skondensowanego niesłodzonego (może być zwykle tłuste)&lt;br /&gt;• 100 g śmietanki 30%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;osobno: &lt;br /&gt;• bita śmietana z 400g śmietanki 30%&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żółtka ucieram z cukrem, dodaję mleko i śmietankę i doprowadzam roztwór do temperatury 78 stopni (używam fotograficznego termomentra ciemniowego :)&amp;nbsp; Nie wiem skąd ta temperatura, ale pochodzi z przepisów na lody z mojej najpiękniejszej książki o deserach, wydanej przez restaurację CUBO w Ljubljanie. &lt;br /&gt;Bazę do lodów odstawiam do wystygnięcia. Bitą śmietanę dodaję dopiero później, kiedy dosmaczam lody. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;LODY MANGO&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g ostudzonej bazy&lt;br /&gt;550g pulpy mango z puszki (kupuję w &lt;a href="http://www.kuchnieswiata.com.pl/index.php"&gt;Kuchniach świata&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;300 g bitej śmietany&lt;br /&gt;2 zakrętki likieru Cointreau&lt;br /&gt;sok z 1/2 limonki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• całość miksuję i zamrażam w sorbetierze np. &lt;a href="http://sklep.vivamix.pl/sorbetiera-cat-144-id-76.aspx"&gt;KitchenAid&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• lekko zmrożoną masę przekładam do pudełek plastikowych i dalej mrożę w zamrażarce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3430649434799548561?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3430649434799548561/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3430649434799548561' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3430649434799548561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3430649434799548561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/07/lody-lody-dla-ochody-cz-1-mango.html' title='LODY, LODY DLA OCHŁODY - cz. 1 MANGO'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TCzTFcceuZI/AAAAAAAAAi8/joI97I3ItaA/s72-c/LODY+MANGO_5.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5822925809268142199</id><published>2010-06-16T23:21:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:41:49.048+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIET'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>KWIATY BZU + TRUSKAWKI czyli ostatni dzwonek</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk8rUasMAI/AAAAAAAAAiU/TBtF9kdLuUA/s1600/BEZ+KWIATY+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk8rUasMAI/AAAAAAAAAiU/TBtF9kdLuUA/s640/BEZ+KWIATY+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kwiat bzu czarnego to jedno z moich największych aromatycznych odkryć. Nawet kiedyś zrobiłam sok, dałam małą buteleczkę przyjaciołom, którzy zapomnieli o podarunku&amp;nbsp; i pół roku później poczęstowali nas klarownym, bardzo ciekawym winem musującym... Tylko jak to powtorzyć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że robi się konfitury z truskawek i bzu, ja zawsze daję mało cukru i właściwie traktuję te słoiczki jak sos do lodów waniliowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk9EVRqXWI/AAAAAAAAAic/H6UxHaE_iMw/s1600/TRUSKAWKA+BEZ+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk9EVRqXWI/AAAAAAAAAic/H6UxHaE_iMw/s640/TRUSKAWKA+BEZ+01.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;SOS TRUSKAWKOWO-BZOWY&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2,5 kg słodkich truskawek (waga po obraniu)- &lt;/i&gt;&lt;i&gt;truskawki powinny być jak najbardziej suche, żeby nie puściły za dużo  soku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100g cukru ciemnego muscovado&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;300 g cukru trzcinowego demerara&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ok. 20 kwiatów bzu czarnego (im więcej tym lepiej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• truskawki pokroiłam (połówki lub ćwiartki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wrzuciłam do woka z trochę bardziej płaskim dnem (większa powierzchnia parowania soku), posypałam cukrem i dusiłam przez 2 godziny&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk-wEmV5zI/AAAAAAAAAi0/FanzLjVbCJs/s1600/TRUSKAWKA+BEZ+08.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk-wEmV5zI/AAAAAAAAAi0/FanzLjVbCJs/s640/TRUSKAWKA+BEZ+08.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;• kwiaty bzu obcięłam nożyczkami (&lt;/i&gt;&lt;i&gt;maksymalnie &lt;/i&gt;&lt;i&gt;usunęłam zielone łodygi), zawinęłam w gazę (wiążę zawsze na supełek, żeby na pewno się nie wydostały się do truskawek)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk7-KvSi8I/AAAAAAAAAiM/ju70pPkiRRw/s1600/BEZ+KWIATY+05.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk7-KvSi8I/AAAAAAAAAiM/ju70pPkiRRw/s640/BEZ+KWIATY+05.JPG" width="550" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;• zawiniątko zanurzyłam w truskawkach&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dusiłam ok. 20 minut wyciskając co jakiś czas sok z gazy metodą "męcz mnie, dręcz mnie"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wyjęłam pakunek bzowy i odcisnęłam na sitku, a to co jeszcze udało się wycisnąć wrzuciłam z powrotem do woka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wyparzyłam słoiki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• bardzo gorące truskawki przełożyłam do słoików, mocno zakręciłam i postawiłam do góry nogami&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk9wF8Me6I/AAAAAAAAAis/OHKT6Riwd38/s1600/TRUSKAWKA+BEZ+09.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk9wF8Me6I/AAAAAAAAAis/OHKT6Riwd38/s640/TRUSKAWKA+BEZ+09.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;• po pół godziny przestawiłam z powrotem wieczkiem do góry i gotowe.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Uwaga: truskawki muszą być bardzo gorące żeby słoiki się zassały; jeśli to się nie uda, należy je zaparzyć po zaknięciu ok 10 minut w garnku we wrzątku (szkło nie powinno dotykać dna garnka, a woda powinna sięgać do 2/3 słoików)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk9ZPKUG3I/AAAAAAAAAik/ymn9QspMDns/s1600/TRUSKAWKA+BEZ+12.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="546" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk9ZPKUG3I/AAAAAAAAAik/ymn9QspMDns/s640/TRUSKAWKA+BEZ+12.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5822925809268142199?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5822925809268142199/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5822925809268142199' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5822925809268142199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5822925809268142199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/06/kwiaty-bzu-truskawki-czyli-ostatni.html' title='KWIATY BZU + TRUSKAWKI czyli ostatni dzwonek'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBk8rUasMAI/AAAAAAAAAiU/TBtF9kdLuUA/s72-c/BEZ+KWIATY+02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3112121903138346290</id><published>2010-06-15T12:26:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:42:20.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><title type='text'>PECTINARIUM</title><content type='html'>Pisałam już o moim ulubionym miejscu w Szwajcarii: &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2009/08/romainmotier-czyli-schronienie.html"&gt;Romainmotier&lt;/a&gt; i magicznym atelier konfitur prowadzonym przez temperamentną węgierkę. Pectinarium ma nową &lt;a href="http://www.pectine.com/"&gt;stronę&lt;/a&gt;, otworzyli też mały lokal - atelier gdzie można spróbować kilka bardzo oryginalnych potraw. Polecam wszystkim, w drodze do Francji ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poniżej fragment alchemicznego laboratorium Veronique.&lt;br /&gt;Dla mieszkających w Szwajcarii polecam też sklep &lt;a href="http://www.pectine.com/commande.htm"&gt;online&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBdU2RwLSkI/AAAAAAAAAiE/lfbLnaeUT0Y/s1600/PECTINARIUM.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="584" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBdU2RwLSkI/AAAAAAAAAiE/lfbLnaeUT0Y/s640/PECTINARIUM.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3112121903138346290?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3112121903138346290/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3112121903138346290' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3112121903138346290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3112121903138346290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/06/pectinarium.html' title='PECTINARIUM'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBdU2RwLSkI/AAAAAAAAAiE/lfbLnaeUT0Y/s72-c/PECTINARIUM.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1559906537416365948</id><published>2010-06-13T23:27:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:43:03.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><title type='text'>G. DETOU - PARYŻ DLA CUKIERNIKÓW</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVMMPuKC1I/AAAAAAAAAhk/bf0qezH2l1g/s1600/DETOU.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="456" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVMMPuKC1I/AAAAAAAAAhk/bf0qezH2l1g/s640/DETOU.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Paryż ma niesamowite sklepy dla profesjonalistów kulinarnych. Dzisiaj o sklepie malutkim, ale pełnym esencji... migdałowych, pomarańczowych, bergamotkowych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVMf1hts3I/AAAAAAAAAhs/E2XFFo7CdZM/s1600/DETOU+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVMf1hts3I/AAAAAAAAAhs/E2XFFo7CdZM/s640/DETOU+02.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;G. Detou mieści się w samym sercu Paryża, zaraz obok rue Montorgeuil, pełnej kafejek, straganów... blisko Les Halles. Można tam dostać chyba wszystkie składniki do wypieków na kilogramy... również materiały do ozdoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVMtP5Ti3I/AAAAAAAAAh0/TpvcANqw35Y/s1600/DETOU+05.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVMtP5Ti3I/AAAAAAAAAh0/TpvcANqw35Y/s640/DETOU+05.JPG" width="393" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A co najważniejsze ogromną gamę produktów czekoladowych &lt;a href="http://www.valrhona.com/"&gt;Valrhona&lt;/a&gt;. Wanilia ma tutaj wiele twarzy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVNGe8I8sI/AAAAAAAAAh8/TXB8WP5ZXkA/s1600/DETOU+06.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="547" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVNGe8I8sI/AAAAAAAAAh8/TXB8WP5ZXkA/s640/DETOU+06.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Słodko polecam:&lt;br /&gt;&lt;div id="boutique_adresse"&gt;&lt;div id="sr_gauche"&gt;&lt;h1&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;G. DETOU&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;58, rue Tiquetonne&lt;br /&gt;75002 Paris&lt;br /&gt;Tel : 01 42 36 54 67&lt;br /&gt;Pn-Sb. 8:30-18:30&lt;br /&gt;Metro: Etienne Marcel or Les Halles&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1559906537416365948?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1559906537416365948/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1559906537416365948' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1559906537416365948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1559906537416365948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/06/g-detou-paryz-dla-cukiernikow.html' title='G. DETOU - PARYŻ DLA CUKIERNIKÓW'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBVMMPuKC1I/AAAAAAAAAhk/bf0qezH2l1g/s72-c/DETOU.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4111151218261178081</id><published>2010-06-13T12:23:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T11:43:36.575+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soup'/><title type='text'>BOTWINKA REPLAY</title><content type='html'>&lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2010/05/botwinka-co-miaa-byc-ale.html"&gt;Botwinkę&lt;/a&gt;, którą nazbyt przedobrzył mój mężczyzna, zrobiłam raz jeszcze.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBSxKff57EI/AAAAAAAAAhc/Q3hWbIDixXs/s1600/BOTWINKA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="555" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBSxKff57EI/AAAAAAAAAhc/Q3hWbIDixXs/s640/BOTWINKA.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A tym czasem, po wizycie na targu i w lesie zabieram się za moje ulubione truskawki z kwiatami bzu czarnego. Rezultat wkrótce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4111151218261178081?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4111151218261178081/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4111151218261178081' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4111151218261178081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4111151218261178081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/06/botwinka-replay.html' title='BOTWINKA REPLAY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TBSxKff57EI/AAAAAAAAAhc/Q3hWbIDixXs/s72-c/BOTWINKA.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3316037882770860394</id><published>2010-06-01T23:02:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:44:18.208+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Paris'/><title type='text'>PARYŻ WZYWA - LES BOMBIS</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV0JwIFRoI/AAAAAAAAAhE/4npkB9l6FuY/s1600/LES+BOMBIS+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="531" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV0JwIFRoI/AAAAAAAAAhE/4npkB9l6FuY/s640/LES+BOMBIS+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wkrótce Paryż. Tylko 7 dni... Lista ulubionych miejsc na ok. miesiąc, lista zaproszeń na kolacje do przyjaciół zostawia mi jeden wieczór na restauracje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam w Paryżu ulubione dwa bistra, knajpki, restauracje... trudno je nazwać. Łączy je świetna kuchnia, dwóch właścicieli, świetny klimat i mało nadęte menu, szczerze miła obsługa (co w Paryżu jest rzadkością) i dobry stosunek jakości do ceny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej knajpki pewnie nie dam rady dotrzeć tym razem, więc włączam wspomnienia. Zdjęcia trudne... po dobrym winie, po ciemku i po śmiechu... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Moim ulubionym daniem jest ryba, zupełnie nie pamiętam jaka, ale najważniejszy jest sos... sos pomarańczowy...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV0BSoNwHI/AAAAAAAAAg8/CDYgiOnv1eU/s1600/LES+BOMBIS+05.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="577" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV0BSoNwHI/AAAAAAAAAg8/CDYgiOnv1eU/s640/LES+BOMBIS+05.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Spędziłam w &lt;a href="http://www.lesbombis.com/"&gt;Les Bombis&lt;/a&gt; wiele pięknych wieczorów. Właścicielka spisała się też rewelacyjnie w doborze win do konkretnych etapów posiłków. Miło mnie zaskoczyła jakość win na kieliszki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV0VdiIFqI/AAAAAAAAAhM/mo6ECu_Qvr4/s1600/LES+BOMBIS+03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="617" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV0VdiIFqI/AAAAAAAAAhM/mo6ECu_Qvr4/s640/LES+BOMBIS+03.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na zdjęciu "gratin" z szyjkami rakowymi, świeżym ananasem, i trawą cytrynową. &lt;br /&gt;Na deser panna cota.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV1F3P6v9I/AAAAAAAAAhU/l3dZCwdiBTk/s1600/LES+BOMBIS+04.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV1F3P6v9I/AAAAAAAAAhU/l3dZCwdiBTk/s640/LES+BOMBIS+04.JPG" width="521" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo polecam:&lt;br /&gt;LES BOMBIS (strona internetowa w wiecznej budowie)&lt;br /&gt;&lt;table class="address"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;22 Rue Chaligny&lt;/div&gt;75012 Paris&lt;/td&gt;                                 &lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;                                         &lt;th&gt;Tel : &lt;/th&gt;                                         &lt;td&gt;01 43 45 36 32&lt;/td&gt;                                 &lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;                                         &lt;th&gt;Métro : &lt;/th&gt;                                         &lt;td&gt;Reuilly - Diderot&lt;/td&gt;                                 &lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;                                         &lt;th&gt;Otwarte : &lt;/th&gt;                                         &lt;td&gt;oprócz sobót w południe, niedziel i dni świątecznych&lt;/td&gt;                                 &lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;                                         &lt;th&gt;Godziny otwarcia: &lt;/th&gt;                                         &lt;td&gt;&amp;nbsp;8h00 - 24h00&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3316037882770860394?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3316037882770860394/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3316037882770860394' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3316037882770860394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3316037882770860394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/06/paryz-wzywa-les-bombis.html' title='PARYŻ WZYWA - LES BOMBIS'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAV0JwIFRoI/AAAAAAAAAhE/4npkB9l6FuY/s72-c/LES+BOMBIS+02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1753300130011124712</id><published>2010-05-31T13:23:00.000+02:00</published><updated>2010-05-31T13:23:33.680+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='equipment'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reviews'/><title type='text'>URZĄDZAM SIĘ ... PIEKARNIK</title><content type='html'>Kto zna sprzęt AGD lepiej niż obsesyjni kulinarnicy... ? :)&lt;br /&gt;Zawiodłam się ostatnio na moim SMEGu (jeden ma przekłamaną temperaturę, w drugim wysiadł mi termostat). Szukam sprawdzonego piekarnika, który ma następujące cechy:&lt;br /&gt;- elektroniczny wskażnik temperatury&lt;br /&gt;- minimalna temperatura 40 stopni (ewentualnie 50)&lt;br /&gt;- wskaźnik temperatury rzeczywistej&lt;br /&gt;- chętnie prowadnice do drzwi lub blachy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy macie jakieś sprawdzone modele?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekę głównie chleby i drożdżowce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuchnię urządzam za ok. 2-3 miesiące. Czekam na recenzje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kusi mnie nowy &lt;a href="http://www.samsung.com/pl/consumer/home-appliances/oven/oven/BQ1D4T081/XEO/index.idx?pagetype=prd_detail"&gt;Samsung&lt;/a&gt; albo Siemens, ale nie mogę się doczytać info o wskaźniku temperatury rzeczywistej. Wiem, że Miele go ma. Gaggeneau też, ale cena poza zasięgiem. Wolę polegać na opinii tych, którzy piekarników nadużywają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce pytanie o zmywarkę (mój Siemens zostawia smugi na wszystkim).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki za recenzje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1753300130011124712?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1753300130011124712/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1753300130011124712' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1753300130011124712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1753300130011124712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/urzadzam-sie-piekarnik.html' title='URZĄDZAM SIĘ ... PIEKARNIK'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5364142738047270765</id><published>2010-05-30T15:46:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:45:10.401+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>PASCHA Z CZEKOLADOWYM AKCENTEM</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAJsqCrdQXI/AAAAAAAAAg0/a2lOxTozWuY/s1600/PASCHA+05.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAJsqCrdQXI/AAAAAAAAAg0/a2lOxTozWuY/s640/PASCHA+05.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Już dawno po świętach. Paschę robię jednak często. Moja wersja jest lekka i aksamitna, choć lubię też tę mocno twarogową z grudkami, tłustą, jak ta z krakowskiej &lt;a href="http://www.chimera.com.pl/strony.php?id=5"&gt;Chimery&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PASCHA&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 żółtka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;120 g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;opakowanie cukru waniliowego (32g)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1200 g twarogu tłustego śmietankowego (do paschy używam tylko twarogu z mleczarni w Piaskach)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 ml mleka&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10g kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rodzynki królewskie jasne&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dobrej jakości skórka pomarańczowa (najlepiej w syropie) - drobno pokrojona &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rum (dla mnie istnieje wyłącznie rum z Martyniki) + Cointreau (w proporcjach 2/1)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rodzynki zalewam ciepłym rumem z Cointreau (odstawiam na kilka godzin w słoiku, żeby napęczniały) - jeśli jest mało czasu, gotuję kilka minut i wtedy pęcznieją szybciej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• jajka ucieram z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę mikserem&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ręcznie (trzepaczką) kontynuuję ucieranie masy jajecznej na parze (wstawiam misę z jajkami w większy garnek z wrzątkiem i ucieram utrzymując wrzenie ok. 5 minut - dno misy nie powinno dotykać wrzątku)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dodaję mleko i twaróg&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• miksuję rozdrabniaczem (to jest dość trudne na początku, bo masa jest gęsta ale to jedyny sosób na &lt;/i&gt;&lt;i&gt;maślaną - idealnie gładką - &lt;/i&gt;&lt;i&gt;konsystencję )&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 1/4 masy miksuję z kakao&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• do 3/4 białej masy dodaję wcześniej zamarynowane rodzynki i drobno pokrojoną skórkę pomarańczową&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Paschę wykładam najczęściej do indywidualnych miseczek, ale można robić jedną dużą paschę, choć moja z powodu konsystencji lepiej się prezentuje w małej formie.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• miseczki wykładam gazą, wypełniam do 3/4 białą masą, na wierzch odrobiną kakaowej.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• zawijam gazę do środka, żeby płyn nie wyciekał&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• owijam wierzch miseczek folioą spożywczą &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wkładam do lodówki na min. 12 godzin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wykładam paschę na talerzyki odwracając miseczki, potem zdejmuję gazę i przystrajam owocami (np. truskawkami)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAJq4y-6nQI/AAAAAAAAAgs/K6ybcDFNO8w/s1600/PASCHA+03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="459" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAJq4y-6nQI/AAAAAAAAAgs/K6ybcDFNO8w/s640/PASCHA+03.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5364142738047270765?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5364142738047270765/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5364142738047270765' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5364142738047270765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5364142738047270765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/pascha-z-czekoladowym-akcentem.html' title='PASCHA Z CZEKOLADOWYM AKCENTEM'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/TAJsqCrdQXI/AAAAAAAAAg0/a2lOxTozWuY/s72-c/PASCHA+05.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1271764939696820090</id><published>2010-05-19T12:49:00.003+02:00</published><updated>2011-09-05T11:45:30.611+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>RUGELACH - LAST MINUTE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_PBntawuPI/AAAAAAAAAgc/nzJpODlBJpM/s1600/RUGELACH+04.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_PBntawuPI/AAAAAAAAAgc/nzJpODlBJpM/s640/RUGELACH+04.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Za chwilę znowu lotnisko. Ale dla tych, którym deszczowy maj doskwiera, polecam mój nowy narkotyk:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;RUGELACH&lt;br /&gt;&lt;i&gt;przepis pochodzi z bloga &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2007/09/rugelach-z-orzechami-i-cynamonem.html"&gt;Liski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;u mnie większa porcja i trochę zmodyfikowana, bo za szybko znikają&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ciasto: &lt;br /&gt;&lt;i&gt;170g twarogu śmietankowego (używam twarogu z mleczarni w Piaskach)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;170g miękkiego masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1.5 szkl. mąki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 łyżeczki soli &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;45g cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;twaróg utarłam z masłem, solą i cukrem, na końcu dodałam mąkę, włożyłam na godzinę do lodówki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nadzienie:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;180 orzechów włoskich&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3/4 szklanki rodzynek (używam tych dużych jasnych)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 szkl. cukru trzcinowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 płaska łyżeczka cynamonu &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• orzechy i&amp;nbsp; rodzynki miksuję chwilę delikatnie w malakserze (dzięki temu mogę użyć tych dobrych dużych rodzynek), powinny wyjść małe kawałki&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dodaję cukier i cynamon, miksuję kilka sekund&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ciasto podzieliłam na dwie części i rozwałkowałam na 2 duże prostokąty (wielkości mojej stolnicy;) podsypując mąką&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• przeciełam je na pół wzdłuż dłuższego boku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• posmarowałam roztrzepanym jajkiem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• posypałam nadzieniem i zwinęłam w rulon&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• posmarowałam wierzch jajkiem i posypałam grubym cukrem trzcinowym, pociełam na 1,5 cm kawałki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (ciastka nie rosną więc odstęp nie musi być duży) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• piekłam 20-25 minut w piekarniku na termoobiegu na 160 stopni&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam jeszcze jeden przepis na te ciasteczka, wkrótce go sprawdzę i porównam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na razie: HASTA LANGUSTA!&lt;br /&gt;Pozdrawiam Beti, dzięki której poznałam ten przepis.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_PBazUpNzI/AAAAAAAAAgU/ZLkujFcT1Vc/s1600/RUGELACH+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="571" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_PBazUpNzI/AAAAAAAAAgU/ZLkujFcT1Vc/s640/RUGELACH+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1271764939696820090?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1271764939696820090/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1271764939696820090' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1271764939696820090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1271764939696820090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/wpis-last-minute.html' title='RUGELACH - LAST MINUTE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_PBntawuPI/AAAAAAAAAgc/nzJpODlBJpM/s72-c/RUGELACH+04.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2162316998561233904</id><published>2010-05-17T22:14:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:45:53.920+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='CHEESE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>SERNIK MANGO • KOOPERATYWA KULINARNA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_Giz_EsZaI/AAAAAAAAAgE/Qn4c40N5Wy0/s1600/Mango+sernik+04.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_Giz_EsZaI/AAAAAAAAAgE/Qn4c40N5Wy0/s640/Mango+sernik+04.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jest tylko jedna osoba, z którą bez problemu się mieszczę w mojej małej kuchni. Co więcej, z tego pozornego tłoku wychodzą całkiem niezłe rezultaty. W tę sobotę wynik był dziwny, ale ciekawy. Wiem już co bym chciała poprawić w kolejnej wersji, ale nie jest źle jak na wielką improwizacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upiekłyśmy z Iwo dwa serniki mango. Każda według własnego pomysłu. Wyszły zupełnie różne. Mnie smakowały oba, Iwo nie smakował żaden... ;) Najważniejsze, że po analizie wiemy co zmienić w kolejnych :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;SERNIK MANGO by M&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;150 g cukru (używam tylko brązowego trzcinowego)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 żółtka + 2 całe jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;650 g pulpy mango (używam pulpy z puszki, sprzedają ją np. w Kuchniach świata)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1,3 kg twarogu śmietankowego mielonego (np. President)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100ml mleka 3,2 %&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;100ml śmietany kremówki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 budyń śmietankowy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 mango (najlepiej świeże, ale może być z puszki) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Cukier, żółtka i jajka ubiłam na bardzo puszystą masę "kiciusiem", dodałam pulpę mango, potem mleko, śmietanę i budyń, na końcu twaróg. Zawsze używam rozdrabniacza do sernika żeby uzyskać idealnie gładką masę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Sernik wylałam do tortownicy i posypałam kawałkami mango (lekko poruszałam masą żeby mango schowało się pod powierzchnię sernika), piekłam prawie godzinę w piekarniku nagrzanym na 175 stopni. Potem studziłam w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. Na noc włożyłam do lodówki.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sernik nie jest bardzo słodki, ale delikatny, przez użycie rozdrabniacza, jest jak mus. Może kolejny warto zrobić z mascarpone? Czuć wyraźnie smak twarogu. Ponieważ sernik nie ma spodu, należy go przechowywać w foremce, ale na talerzu (wycieka z niego słodki syrop). Najlepszy w tym deserze jest kolor ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_Gi_yQRdLI/AAAAAAAAAgM/6gt76BEievM/s1600/Mango+sernik+03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_Gi_yQRdLI/AAAAAAAAAgM/6gt76BEievM/s640/Mango+sernik+03.JPG" width="475" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2162316998561233904?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2162316998561233904/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2162316998561233904' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2162316998561233904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2162316998561233904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/sernik-mango-kooperatywa-kulinarna.html' title='SERNIK MANGO • KOOPERATYWA KULINARNA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S_Giz_EsZaI/AAAAAAAAAgE/Qn4c40N5Wy0/s72-c/Mango+sernik+04.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-3276858322471518259</id><published>2010-05-13T15:48:00.004+02:00</published><updated>2011-09-05T11:46:17.918+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soup'/><title type='text'>BOTWINKA - co miała być ale...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-v-jTL8gGI/AAAAAAAAAf8/0eiuA34rnoQ/s1600/Buraki+botwinka+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-v-jTL8gGI/AAAAAAAAAf8/0eiuA34rnoQ/s640/Buraki+botwinka+02.JPG" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;No właśnie.. Wszystko szło dobrze... nie wyrobiłam się w czasie przed wyjściem do teatru i mój towarzysz doprawił wszystko koncentratem barszczu w dawce zabójczej dla innych składników i cała subtelność na marne. Zamieszczam więc przepis na botwinkę, która prawie powstała. Ale wszyscy wiemy, że najważniejszy jest ten "final touch".&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;BOTWINKA:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;wywar:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 litry wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;skrzydełko z indyka lub szyjka indycza&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 cm plaster jak najchudszego boczku wędzonego (surowego) &lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;włoszczyzna + kawałek główki kapusty&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5 ziaren ziela angielskiego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 liście laurowe&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zupa:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżeczka masła &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 cebulka dymka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1-2 marchewki &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki koncentratu pomidorowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duży pęczek botwinki&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 młode buraczki (nie za duże)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 ząbki czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50-100 ml koncentrat barszczu (używam tylko Krakusa) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;śmietanka 18%&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pęczek koperku&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;opcja: pieprz (ja nie uznaję pieprzu w kuchni więc nie używam)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;młode ziemniaki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zrobić wywar (boczek dodaję ok. 20 minut przed końcem gotowania, ale wcześniej wykrajam z niego tłuszcz)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-v-TKNBmZI/AAAAAAAAAf0/FCMeqwHsZys/s1600/BOTWINKA+07.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-v-TKNBmZI/AAAAAAAAAf0/FCMeqwHsZys/s640/BOTWINKA+07.JPG" width="456" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;w osobnym garnku:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• masło rozpuścić&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dodać marchewkę, cebulkę i czosnek, potem buraczki (marchew i buraki pokrojone w drobne słupki lub utarte na grubych okach)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• zalać wcześniej odcedzonym wywarem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• na końcu dodać pokrojoną botwinkę (gotować krótko, aby botwinka się nie rozgotowała)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• dodać koncentrat pomidorowy i koncentrat barszczu&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• śmietanę dodaję na talerzu i posypuję dużą ilością koperku, do tego podaję młode ziemniaki z koperkiem (często wrzucam je do zupy na talerzu) - zamiast ziemniaków mogą być jajka przepiórcze, choć wolę ziemniaki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-3276858322471518259?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/3276858322471518259/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=3276858322471518259' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3276858322471518259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/3276858322471518259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/botwinka-co-miaa-byc-ale.html' title='BOTWINKA - co miała być ale...'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-v-jTL8gGI/AAAAAAAAAf8/0eiuA34rnoQ/s72-c/Buraki+botwinka+02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1619170051082913300</id><published>2010-05-12T08:14:00.005+02:00</published><updated>2011-09-20T09:45:59.305+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BOOKS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Berlin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='London'/><title type='text'>KOCHLUST - BERLIN - CZYLI UWAGA POŻĄDANIE</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-kPCS1iIGI/AAAAAAAAAfM/Bim2nQjNeGU/s640/MA_22219.JPG" width="480" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Lust i &lt;span class="smallfont"&gt;geschwindichkeitsbegrenzung&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; to jedne z niewielu słów jakie pamiętam z lekcji niemieckiego. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://kochlust-berlin.de/"&gt;Kochlust&lt;/a&gt; to niemiecka wersja londyńskiego &lt;a href="http://www.booksforcooks.com/"&gt;Books for Cooks&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-pJUIG2krI/AAAAAAAAAfk/XLs1u0NTRYw/s1600/MA_20309.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-pJUIG2krI/AAAAAAAAAfk/XLs1u0NTRYw/s640/MA_20309.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można tam kupić książki kulinarne. To również szkoła gotowania. Dodatkową zaletą księgarni jest jej położenie... bliskość &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2009/09/monsieur-vuong-czyli-berlin-any-time.html"&gt;Pana Vuonga&lt;/a&gt; i ciekawych butików. Szkoda, że w Polsce nikt jeszcze nie stworzył takiego miejsca. Chyba, że jeszcze o tym nie wiem...&lt;br /&gt;Kochlust&lt;br /&gt;Alte Schönhauser Str. 36/37&lt;br /&gt;10119 Berlin-Mitte&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-kP5iDBqiI/AAAAAAAAAfU/24UWX3sfZq0/s1600/MA_22205.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-kP5iDBqiI/AAAAAAAAAfU/24UWX3sfZq0/s640/MA_22205.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-pIdFVvhkI/AAAAAAAAAfc/EO1MgLkF4Gk/s1600/Kochlust+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-pIdFVvhkI/AAAAAAAAAfc/EO1MgLkF4Gk/s640/Kochlust+02.JPG" width="531" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1619170051082913300?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1619170051082913300/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1619170051082913300' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1619170051082913300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1619170051082913300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/kochlust-berlin-czyli-uwaga-pozadanie.html' title='KOCHLUST - BERLIN - CZYLI UWAGA POŻĄDANIE'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-kPCS1iIGI/AAAAAAAAAfM/Bim2nQjNeGU/s72-c/MA_22219.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5440409358488514079</id><published>2010-05-07T18:35:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T11:47:07.907+02:00</updated><title type='text'>ARCHEOLOGIA KULINARNA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-Q8DRISmVI/AAAAAAAAAe8/dWdzFvoo7Co/s1600/MAKA+WROCLAWSKA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-RAu7lghxI/AAAAAAAAAfE/c20Wsbhcks4/s1600/MAKA+WROCLAWSKA+02_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;MĄKA PSZENNA WROCŁAWSKA&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="448" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-RAu7lghxI/AAAAAAAAAfE/c20Wsbhcks4/s640/MAKA+WROCLAWSKA+02_1.JPG" width="640" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Mąka pszenna wrocławska&lt;br /&gt;waga netto 5 kg&lt;br /&gt;cena 38.50&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żądajcie we wszystkich sklepach państwowych i spółdzielczych artykułów sypkich i zapaczkowanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwarantowana wysoka jakość oraz waga netto.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;W podzięce dla Ewy i Piotra :)&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5440409358488514079?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5440409358488514079/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5440409358488514079' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5440409358488514079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5440409358488514079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/archeologia-kulinarna.html' title='ARCHEOLOGIA KULINARNA'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-RAu7lghxI/AAAAAAAAAfE/c20Wsbhcks4/s72-c/MAKA+WROCLAWSKA+02_1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7505127415171230680</id><published>2010-05-04T23:33:00.003+02:00</published><updated>2011-09-05T11:47:50.965+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fruit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cakes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>CRUMBLE JABŁKOWO-ŻURAWINOWY</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CRYSXK-1I/AAAAAAAAAek/kYUeN_CStbI/s1600/CRUMBLE+03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="633" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CRYSXK-1I/AAAAAAAAAek/kYUeN_CStbI/s640/CRUMBLE+03.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To było coś: chata łemków bez prądu z kuchnią opalaną drewnem, , 30 hektarów ziemii, świetne towarzystwo, rozmowy przy świecach...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CR9YB4mRI/AAAAAAAAAe0/YLbeOhWIAeE/s1600/MA_23293.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CR9YB4mRI/AAAAAAAAAe0/YLbeOhWIAeE/s640/MA_23293.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;-"No to co na deser?"&lt;br /&gt;... szybki kurs do miejscowego baraku 24h...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CRUMBLE Z JABŁKAMI I ŻURAWINĄ&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CQ0QMpsII/AAAAAAAAAeU/Bmhvv3pwz9I/s1600/CRUMBLE+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CQ0QMpsII/AAAAAAAAAeU/Bmhvv3pwz9I/s640/CRUMBLE+01.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1,5 - 2 kg jabłek (najlepsze są szare renety, na pewno nie mogą być zbyt soczyste)&lt;br /&gt;125g masła&lt;br /&gt;1,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru trzcinowego&lt;br /&gt;2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;100g żurawiny suszonej&lt;br /&gt;dodatkowo łyżka cukru, łyżeczka cynamonu i masło do wysmarowania formy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• masło, cynamon, cukier i mąke zagnieść na kruszonkę (powinna się lekko kleić)&lt;br /&gt;• jabłka obrać i pokroić w kostkę&lt;br /&gt;• formę (dużą prostokątną) nasmarować masłem posypać lekko cukrem i cynamonem&lt;br /&gt;• wyłożyć na nią jabłka&lt;br /&gt;• posypać żurawiną&lt;br /&gt;• posypać kruszonką i od razu włożyć do piekarnika nagrzanego na 180 stopni (pieczenie w piecu chlebowym opalanym drewnem było ryzykowne)&lt;br /&gt;• piec aż kruszonka ładnie się zarumieni (jabłka powinny być lekko miękkie, jeśli kruszonka jest rumiana i chrupiąca a jabłka nadal surowe, najlepiej zostawić crumble w piekarniku po wyłączeniu grzałki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia po upieczeniu nie ma... crumble został potajemnie zjedzony pod moją nieobecność... nie było cienia skruchy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CRAObVW0I/AAAAAAAAAec/EcALzw5ILjw/s1600/CRUMBLE+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="497" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CRAObVW0I/AAAAAAAAAec/EcALzw5ILjw/s640/CRUMBLE+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CRuRL42PI/AAAAAAAAAes/dYvavmZxtCg/s1600/REGIETOW+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CRuRL42PI/AAAAAAAAAes/dYvavmZxtCg/s640/REGIETOW+01.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7505127415171230680?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7505127415171230680/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7505127415171230680' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7505127415171230680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7505127415171230680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/05/crumble-jabkowo-zurawinowy.html' title='CRUMBLE JABŁKOWO-ŻURAWINOWY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S-CRYSXK-1I/AAAAAAAAAek/kYUeN_CStbI/s72-c/CRUMBLE+03.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2873024635536894098</id><published>2010-04-30T12:32:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:58:24.194+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fish'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><title type='text'>RISOTTO, KRAB, POR, MARCHEW</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kupMDF6t_Ck/TmSbabIr3jI/AAAAAAAAAvw/HMC9-Hj6zdA/s1600/RISOTTO+KRAB+02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="546" src="http://4.bp.blogspot.com/-kupMDF6t_Ck/TmSbabIr3jI/AAAAAAAAAvw/HMC9-Hj6zdA/s640/RISOTTO+KRAB+02.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9qxf5x1E2I/AAAAAAAAAeM/BTWUMvLIkng/s1600/RISOTTO+KRAB.JPG" imageanchor="1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Risotto to dla mnie duże wyzwanie, bo nie lubię potraw łagodnych w smaku, a tej potrawie trudno nadać zdecydowany smak. To risotto wymyśliłam bardzo dawno temu. Połączenie dość dziwne, ale działa. Nie testowałam go na żadnym Włochu :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;RISOTTO Z PALUSZKAMI KRABOWYMI, POREM I MARCHEWKĄ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;proporcje dla 3 osób&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka ryżu na risotto (Arborio)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 szt. paluszków krabowych (najlepszej jakości) - można spróbować mięsa z krabów (widziałam ostatnio w Marks&amp;amp;Spencer)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 małe młode pory (tylko białe części)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 ząbki czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 szklanka białego wina&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 biała cebula (cukrowa)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 litr wywaru warzywnego (kostki ien polecam)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 marchewki utarte na drobnej tarce (na nitki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pęczek koperku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;parmezam (drobno utarty)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki oliwy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ryż podsmażam na głębokiej, szerokiej patelni, z 2 ząbkami czosnku i cebulką, potem dodaję pokrojonego pora i zaczynam podlegać wywarem warzywnym na przemian z winem (wino dolewam po ok. 10 min.). Stopniowo dodaję paluszki krabowe, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;ostatni ząbek czosnku&lt;/i&gt;&lt;i&gt; i odrobinę marchewki, podlewam stopniowo wywarem i winem (jeśli wywar nie był solony, dodaję trochę soli, ale ostrożnie, bo parmezan będzie słony). Kiedy ryż jest prawie miękki, dodaję&amp;nbsp; resztę marchewki (ok. 2 minut przed podaniem, aby nie straciła koloru i słodkości), na końcu tarty parmezan (ok. 100 g ale proponuję dodawać stopniowo, a najlepiej trochę na patelni, a resztę indywidualnie na talerzach). Na końcu jak największą ilość koperku. I gotowe.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Miłego weekendu majowego. Będę testowała życie w chacie bez prądu, ale za to z piecem chlebowym i w świetnym towarzystwie. Mam w plecaku świeżą miętę, estragon, rukolę, musztardowiec, drożdże.. zobaczymy co z tego będzie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2873024635536894098?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2873024635536894098/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2873024635536894098' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2873024635536894098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2873024635536894098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/04/risotto-krab-por-marchew.html' title='RISOTTO, KRAB, POR, MARCHEW'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-kupMDF6t_Ck/TmSbabIr3jI/AAAAAAAAAvw/HMC9-Hj6zdA/s72-c/RISOTTO+KRAB+02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-5936244066031139244</id><published>2010-04-25T14:18:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T11:58:42.704+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sweet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desserts'/><title type='text'>PIERRE MARCOLINI -  Chocolate "from the cocoa bean to the tablet"</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9QP0s93HHI/AAAAAAAAAdk/eVO1aeP7eZo/s1600/MA_20212.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9QP0s93HHI/AAAAAAAAAdk/eVO1aeP7eZo/s640/MA_20212.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jestem początkującym miłośnikiem czekolady. Nie ze względu na staż a na upodobania. Nie lubię czarnej czekolady, nawet tej nalepszej. Uwielbiam najwyższej klasy mleczne... Nie wiem czy kiedyś to się zmieni. Do tej pory nie piję kawy, nie jem śledzi. Co jakiś czas próbuję tego czego nie lubię i sprawdzam jak zmieniają mi się smaki. Największą niespodzianką była miłość do koziego sera. Kiedyś nie mogłam nawet przejść blisko francuskich fromageries. Teraz bez sera koziego nie wyobrażam sobie tygodnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki podróżom, przyjaźniom i wrodzonemu łakomstwu (po francusku łakomy brzmi bardziej wyrafinowanie)... spróbowałam różnych wspaniałych czekolad francuskich, belgijskich, szwajcarskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tych na codzień najbardziej cenię LINDT, z tych od święta nic nie przebije wyrobów &lt;a href="http://www.marcolini.be/"&gt;Pierre'a Marcolini&lt;/a&gt;. To młody czekoladnik belgijski, który już przebił swoich mistrzów, a uczył się od największych. Ma tylko 2 butiki w Paryżu, 4 w Japonii, 1 w Kuwejcie... reszta w rodzinnej Belgii. Znam ten paryski na Rue de Seine... okropna obsługa... powinna być karana... Trafiłam też na piękny sklepik z kawiarenką w Londynie. Nazywa się &lt;a href="http://www.verde-and-company-ltd.co.uk/"&gt;Verde &amp;amp; Co&lt;/a&gt;. Właściciel zna mistrza i dzięki temu jako jedyny dostał prawo do sprzedaży jego czekoladek poza butikami firmowymi. Verde polecam z wielu powodów, również obsługi, wystroju, właściwie wszystkiego... &lt;br /&gt;Moja ulubiona czekoladka: 2 rodzaje karmelu: kruchy i płynny. Nie umiem opisać...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;A poniżej krótkie video z Mistrzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="295" style="background-image: url(&amp;quot;http://i1.ytimg.com/vi/4UaPdmOUDkQ/hqdefault.jpg&amp;quot;);" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4UaPdmOUDkQ&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4UaPdmOUDkQ&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1" allowscriptaccess="never" allowfullscreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash" height="295" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-5936244066031139244?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/5936244066031139244/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=5936244066031139244' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5936244066031139244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/5936244066031139244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/04/pierre-marcolini-chocolate-from-cocoa.html' title='PIERRE MARCOLINI -  Chocolate &quot;from the cocoa bean to the tablet&quot;'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9QP0s93HHI/AAAAAAAAAdk/eVO1aeP7eZo/s72-c/MA_20212.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-272763384478141301</id><published>2010-04-24T15:59:00.004+02:00</published><updated>2011-09-05T11:59:51.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fish'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DINNER'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><title type='text'>RYBA WINNO-POMARAŃCZOWA I PURÉE ESTRAGONOWE ZE SŁODKICH ZIEMNIAKÓW</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9L4EHyQ7oI/AAAAAAAAAdc/NekkM4NXvk8/s1600/RYBA+ORANGE+03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9L4EHyQ7oI/AAAAAAAAAdc/NekkM4NXvk8/s640/RYBA+ORANGE+03.JPG" width="627" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Danie z kategorii mało fotogenicznych (przynajmniej w moim wydaniu), smak odwrotnie proporcjonalny do wyglądu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;RYBA WINNO-POMARAŃCZOWA&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 dorady lub bary&amp;nbsp; (kupuję całe; piekę bez głowy, bo z tych najlepszy jest wywar na zupę rybną) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;marynata:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• duża łyżka konfitury pomarańczowej (nie może być gorzka!); ja użyłam konfitury pomarańczowej z kwiatem bzu (IKEA) - jest idealna do marynat, sosów - do chleba za słodka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• 2 łyżki oleju rzepakowego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• pół szklanki białego wina (100 ml)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• gruba sól morska (ok. pół płaskiej łyżeczki)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- ryby marynowałam ok. godziny (jak zostanie w lodówce na noc, też nic się nie stanie) - użyłam 3/4 marynaty&lt;br /&gt;- nagrzałam piekarnik do 190 stopni na termoobiegu&lt;br /&gt;- ryby z resztką marynaty wyłożyłam do naczynia żaroodpornego (nie powinno być za duże, sos się przypala z powodu cukru, więc najlepiej jeśli ryby wypełnią całe naczynie)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9L3xK1fZ2I/AAAAAAAAAdU/JM3eBMflXag/s1600/RYBA+ORANGE.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9L3xK1fZ2I/AAAAAAAAAdU/JM3eBMflXag/s640/RYBA+ORANGE.JPG" width="394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Piekłam 20 minut, ale wszystko zależy od wielkości ryby.&lt;br /&gt;Skórka pewnie się przypali, dlatego pod koniec&amp;nbsp; pieczenia (zdejmuję przypalona skórkę z wierzchu i polewam ryby resztą marynaty, z której potem będzie sos. Nałożyłam na koniec kilka połówek pomidorków koktailowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PURÉE ZE SŁODKICH ZIEMNIAKÓW&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 słodkie ziemniaki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4 średnie zwykłe ziemniaki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżka masła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża garść świeżego estragonu (w zupełnej ostateczności może być suszony)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki pokroiłam w kostkę, ugotowałam w posolonej wodzie, po odcedzeniu szybko ugniotłam na purée (absolutnie nie wolno używać rozdrabniacza) z łyżką masła i dużą ilością estragonu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-272763384478141301?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/272763384478141301/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=272763384478141301' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/272763384478141301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/272763384478141301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/04/ryba-winno-pomaranczowa-i-puree.html' title='RYBA WINNO-POMARAŃCZOWA I PURÉE ESTRAGONOWE ZE SŁODKICH ZIEMNIAKÓW'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S9L4EHyQ7oI/AAAAAAAAAdc/NekkM4NXvk8/s72-c/RYBA+ORANGE+03.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1977125221446998110</id><published>2010-04-07T15:18:00.003+02:00</published><updated>2011-09-05T12:01:27.210+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WIELKANOC'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bread'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='light'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>Wielka improwizacja czyli CHLEB WIELKANOCNY</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7yFyPc4tUI/AAAAAAAAAdE/Ink2YS5SdaU/s1600/CHLEB+CHRZAN+MAJER+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="587" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7yFyPc4tUI/AAAAAAAAAdE/Ink2YS5SdaU/s640/CHLEB+CHRZAN+MAJER+01.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tej Wielkanocy wymyśliłam dwa przepisy:&amp;nbsp; roladę marcepanową i chleb wielkanocny. Rolada wyszła cudna, dokładnie tak intensywna jak lubię. Chleb wyszedł dobry, ale nie czułam w nim mocnej nuty. Może za mało majeranku i chrzanu. Roladę zostawię na później... A teraz chleb:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHLEB WIELKANOCNY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ZACZYN&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;65g zakwasu żytniego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;75 g mąki żytniej chlebowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;50g wody źródlanej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zaczyn przykryłam i odstawiłam na kilka godzin&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHLEB WŁAŚCIWY&lt;br /&gt;&lt;i&gt;130g tłuczonych ziemniaków&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5g drożdży&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200g żytniej mąki chlebowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200g mąki pszennej chlebowej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;40g chrzanu (następnym razem dodam więcej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;250g wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;duża garść świeżego majeranku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;16g soli (daję nieoczyszczoną grubą francuską sól morską)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;dojrzały zaczyn wyrobiłam z resztą składników i odstawiłam do wyrośnięcia w durszlaku na szmatce wysypanej obficie mąką. Nie radzę sobie jeszcze z przerzucaniem chleba do garnka, ale ćwiczę dzielnie. Może to wynika z tego, że moje chleby mają dość wilgotne ciasto przez co słabo się formują.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Piekłam &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/10/pszenny-chleb-koperkowy.html"&gt;metodą garnkową&lt;/a&gt;:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• garnek żeliwny z pokrywką nagrzałam w piekarniku na 250 stopni ok 30-45 minut&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• wyrośnięty chleb wrzucam do nagrzanego garnka i szybko formuję bochenek potrząsając garnkiem (uwaga, potrzebne są bardzo dobre rękawice)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• piekę z pokrywką 25 minut i potem 5-10 minut bez pokrywki&amp;nbsp; na 230 stopni (góra - dół). Jeśli po wyjęciu dół chleba nie jest wystarczająco rumiany, piekę jeszcze na kratce 5 minut na 210 stopni.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• studzę na kratce&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7yF35hN6hI/AAAAAAAAAdM/klVFhuu9soo/s1600/CHLEB+CHRZAN+MAJER_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7yF35hN6hI/AAAAAAAAAdM/klVFhuu9soo/s640/CHLEB+CHRZAN+MAJER_1.JPG" width="491" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1977125221446998110?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1977125221446998110/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1977125221446998110' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1977125221446998110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1977125221446998110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/04/wielka-improwizacja-czyli-chleb.html' title='Wielka improwizacja czyli CHLEB WIELKANOCNY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7yFyPc4tUI/AAAAAAAAAdE/Ink2YS5SdaU/s72-c/CHLEB+CHRZAN+MAJER+01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-7802898832451677107</id><published>2010-04-05T17:47:00.005+02:00</published><updated>2011-09-05T12:01:40.570+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WIELKANOC'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sauces'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vege'/><title type='text'>JAJKA NADZIEWANE I DOMOWY MAJONEZ</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7oEF09BXwI/AAAAAAAAAc8/3pTgIJFRFnM/s1600/JAJKA+PIECZARKI.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7oEF09BXwI/AAAAAAAAAc8/3pTgIJFRFnM/s640/JAJKA+PIECZARKI.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To kolejna obowiązkowa pozycja wielkanocna. Zmodyfikowałam lekko przepis mojej Mamy, ale idea pozostaje ta sama. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JAJKA NADZIEWANE PIECZARKAMI I KOPREM WŁOSKIM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;10 jajek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;200 g pieczarek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 mała bulwa kopru włoskiego&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1/4 cebuli (opcjonalnie)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1 ząbek czosnku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;olej do smażenia (rzepakowy lub z pestek winogron)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;świeżo zmielone ziarna kolendry&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;estragon (najlepiej świeży)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;majonez&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;chrzan&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• jajka gotuję na twardo, obieram i przekrajam na połówki wzdłuż&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; • wyjmuję żółtka i wrzucam do miski, rozgniatam je widelcem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• pieczarki i koper kroję na bardzo drobną kostkę&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• na patelni: olej + czosnek + (ewentulanie cebulka też w drobną kostkę) + pieczarki + koper&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• kiedy całość delikatnie sie usmaży, dodaję odrobinę soli (nie należy przesadzić, bo majonez też ma sól) mieszam dokładnie pieczarki z żółtkami w misce, dodaję 1-2 łyżek domowego majonezu, odrobinę chrzanu i estragon&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• nadziewam jajka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;• przystrajam majonezem i odrobiną ketchupu... Wiem, że to brzmi jak profanacja, ale:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- pierwsze primo: ketchup zrobiłam sama jesienią z pysznych pomidorów&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- drugie primo: nie wiem czemu, ale ta kropla ketchupu świetnie się komponuje smakowo&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- trzecie primo: nie pytajcie mnie o przepis na ketchup, bo to było dawno i nieprawda :) przypomnę sobie jak go robiłam jesienią i wszystko zanotuję... :) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;LEKKI MAJONEZ DOMOWY &lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Majonez robię od dawna, trochę na oko, zawsze inny ale technika robienia ta sama.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Do wysokiego naczynia wrzucam:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;jajko ugotowane (pół-twardo)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;żółtko&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;łyżeczkę musztardy (koniecznie prawdziwą Dijon!) - ilość musztardy jest bardzo ważna, więc lepiej dodać łyżeczkę i potem dołożyć jeśli majonez będzie zbyt mdły&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 łyżki jogurtu (używam bałkańskiego) - jogurt dodaję jeśli chcę mieć lekki majonez&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;120-150 g oleju (rzepakowy, słonecznikowy lub z pestek winogron - musi być neutralny)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;na końcu można dodać sok z 1/4-1/2 cytryny (to też zależy od tego jakie smaki lubimy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Moja ulubiona wersja majonezu jest z estragonem, który dodaję na końcu do połowy i jeszcze raz miksuję.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kiedy wszystkie składniki są w naczyniu, używam rozdrabniacza - uruchamiam go dptykając dnanaczynia&amp;nbsp; i po 30 sekundach powoli&amp;nbsp; unoszę nadal miksując, aż utworzy się idealna kremowa masa. Ten sposób jest bardzo prosty i daje piękną konsystencję.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-7802898832451677107?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/7802898832451677107/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=7802898832451677107' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7802898832451677107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/7802898832451677107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/04/jajka-nadziewanei-domowy-majonez.html' title='JAJKA NADZIEWANE I DOMOWY MAJONEZ'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7oEF09BXwI/AAAAAAAAAc8/3pTgIJFRFnM/s72-c/JAJKA+PIECZARKI.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-2501325025896520987</id><published>2010-04-05T12:04:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T12:01:59.155+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WIELKANOC'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soup'/><title type='text'>BARSZCZ CHRZANOWY MOJEJ MAMY</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7m1NO3glNI/AAAAAAAAAcs/58omSojk1tw/s1600/BARSZCZ+CHRZAN+01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7m1NO3glNI/AAAAAAAAAcs/58omSojk1tw/s640/BARSZCZ+CHRZAN+01.JPG" width="536" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tak jak Wigilii nie ma bez grzybowej, tak nie ma Wielkanocy w moim domu bez barszczu chrzanowego. To jest zupa, którą moja Mama robi tylko raz w roku. Wegetariańskie te święta nie są na pewno... :) przynajmniej nie u mnie. Choć reszta przepisów będzie już bezmięsna. ;) Wkrótce rolada i rogale marcepanowe, wymyślone przy &lt;a href="http://www.filmweb.pl/f94275/Anio%C5%82y+w+Ameryce,2003"&gt;"Aniołach w Ameryce"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BARSZCZ CHRZANOWY&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;WYWAR:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;kawałek udźca z indyka (ok. 300 g)&lt;br /&gt;duża włoszczyzna + kawałek główki kapusty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;6 ziaren ziela angielskiego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 liście laurowe&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3,5 litra wody&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sól&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ZUPA WŁAŚCIWA:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;słoiczek chrzanu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2 marchewki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;czubata łyżeczka lub dwie majeranku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3 białe kiełbasy surowe&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;jajka przepiórcze&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;świeży majeranek do przystojenia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wywar robię zawsze dzień wcześniej żeby nabrał mocy (wstawiam na noc do lodówki i odcedzam rano).&lt;br /&gt;Mięso z wywaru kroję na kawałki i wrzucam do zupy, dodaję 2 drobno pokrojone marchewki, łyżeczkę majeranku i mały słoik chrzanu (używam firmy "Spichlerz"). Po zagotowaniu dodaję 3 całe białe kiełbasy, które gotuję w zupie i przed podaniem kroję w plasterki. Chrzanu należy dodawać po trochu i próbować. wszystko zależy od jego mocy i upodobań. Można zabielić śmietanką choć ja wolę bez.&lt;br /&gt;Podaję ze świeżym majerankiem i jajkami przepiórczymi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-2501325025896520987?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/2501325025896520987/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=2501325025896520987' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2501325025896520987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/2501325025896520987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/04/barszcz-chrzanowy-mojej-mamy.html' title='BARSZCZ CHRZANOWY MOJEJ MAMY'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7m1NO3glNI/AAAAAAAAAcs/58omSojk1tw/s72-c/BARSZCZ+CHRZAN+01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-1975952365960737679</id><published>2010-04-03T16:39:00.004+02:00</published><updated>2011-09-05T12:02:15.974+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WIELKANOC'/><title type='text'>WESOŁYCH ŚWIĄT</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7dSNluLqGI/AAAAAAAAAck/leLDbz01bDU/s640/301.jpg" width="640" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7dSNluLqGI/AAAAAAAAAck/leLDbz01bDU/s1600/301.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;WESOŁYCH ŚWIĄT&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;MENU:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;barszcz chrzanowy&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;jajka nadziewane pieczarkami z majonezem estragonowym&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;chleb kminkowo-ziemniaczany&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;pascha&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;i ciasto, które dzisiaj wymyślę...&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Image: &lt;a href="http://www.facebook.com/leszek.szurkowski#%21/leszek.szurkowski?v=photos"&gt;Leszek Szurkowski&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-1975952365960737679?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/1975952365960737679/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=1975952365960737679' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1975952365960737679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/1975952365960737679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/04/wesoych-swiat.html' title='WESOŁYCH ŚWIĄT'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7dSNluLqGI/AAAAAAAAAck/leLDbz01bDU/s72-c/301.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-4013528138228320857</id><published>2010-03-31T10:52:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T12:02:32.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WIELKANOC'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><title type='text'>WIELKANOC cz.1</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7MMykystyI/AAAAAAAAAcc/ZfCkwFljJkU/s1600/OWIECZKA.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7MMykystyI/AAAAAAAAAcc/ZfCkwFljJkU/s640/OWIECZKA.JPG" width="395" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie pamiętam już kto podsunął mi ten patent. Przekazuję go dalej od lat i zawsze z tym samym odzewem: "Genialne!" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia wyjątkowo nie będzie, bo jedyną wadą potrawy jest jej wygląd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KIEŁBASA BIAŁA GOTOWANA W CZERWONYM WINIE&lt;br /&gt;biała kiełbasa (dowolną, choć najlepsza jest surowa)&lt;br /&gt;majeranek&lt;br /&gt;czerwone wino&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiełbasę gotuję w czerwonym winie z dodatkiem majeranku (tak jak w wodzie) i tyle...&lt;br /&gt;Nie zraźcie się zapachem. Smak jest miłym zaskoczeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podaję z chrzanem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiekt zoologiczny z wadą zgryzu... pochodzenie: Romainmotier, Szwajcaria&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-4013528138228320857?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/4013528138228320857/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=4013528138228320857' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4013528138228320857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/4013528138228320857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/03/wielkanocne-menu.html' title='WIELKANOC cz.1'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7MMykystyI/AAAAAAAAAcc/ZfCkwFljJkU/s72-c/OWIECZKA.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8453425805623801424</id><published>2010-03-29T22:55:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T12:02:56.535+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SPRING'/><title type='text'>WIOSENNE NIEBO NAD...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ESL2y9xPI/AAAAAAAAAcE/VFx8eS9QmQY/s1600/MA_22610.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;KABATY - Warszawa, wiosna 2010&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ESX9fYHLI/AAAAAAAAAcM/hutpk3HYqmk/s1600/MA_22612.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ESX9fYHLI/AAAAAAAAAcM/hutpk3HYqmk/s640/MA_22612.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ER5Nw2kMI/AAAAAAAAAb8/29OHm5PtOXU/s1600/MA_22604.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ER5Nw2kMI/AAAAAAAAAb8/29OHm5PtOXU/s640/MA_22604.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ESfevMeOI/AAAAAAAAAcU/xtdWUg8Aaag/s1600/MA_22625.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ESfevMeOI/AAAAAAAAAcU/xtdWUg8Aaag/s640/MA_22625.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8453425805623801424?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8453425805623801424/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8453425805623801424' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8453425805623801424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/8453425805623801424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://illucucina.blogspot.com/2010/03/wiosenne-niebo-nad.html' title='WIOSENNE NIEBO NAD...'/><author><name>margotka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14451416847510280321</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/SzeXdlX3CMI/AAAAAAAAATQ/UzLYB3ERSeA/S220/ILLUCUCINA+M+PORTRAIT.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S7ESX9fYHLI/AAAAAAAAAcM/hutpk3HYqmk/s72-c/MA_22612.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1475213344063329919.post-8360765563422804022</id><published>2010-03-22T12:21:00.000+01:00</published><updated>2011-09-05T12:03:14.575+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='BOOKS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='travel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summer'/><title type='text'>FOTO-ENO-KULINARIA W UMBRII Z AKADEMIĄ NIKONA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S6dKFjyWP_I/AAAAAAAAAbs/geyL0Ohb6Mk/s1600-h/LS+234765.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="436" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S6dKFjyWP_I/AAAAAAAAAbs/geyL0Ohb6Mk/s640/LS+234765.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Miło mi poinformować, że Akademia Nikona ogłosiła&amp;nbsp; zapisy na &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/warsztaty/21/foto-eno-kulinaria-w-umbrii/"&gt;fotograficzne warsztaty w Umbrii&lt;/a&gt;. Ponieważ jestem pośrednim sprawcą tego wydarzenia (udało mi się namówić &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/"&gt;Akademię Nikona&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.italianissima.pl/"&gt;Italianissimę&lt;/a&gt; do współpracy) mam nadzieję, że niektórzy z Was skuszą się na ten hedonistyczny tydzień włoskich wakacji foto-eno-kulinarnych. Warsztaty są przeznaczone dla wszystkich fotografujących i tych, którzy "i chcieliby i boją się...". Prowadzący, &lt;a href="http://www.szurkowski.com/lesinc/"&gt;Leszek Szurkowski&lt;/a&gt;, zawodowy fotograf i &lt;a href="http://www.eyeopenerbooks.com/"&gt;grafik&lt;/a&gt;, pomoże zrobić pierwsze fotograficzne kroki, a zaawansowanych indywidualnie poprowadzi do coraz lepszych i świadomych kadrów. Będzie możliwość testowania aparatów i obiektywów Nikona. A wszystko to w pięknej scenerii włoskiej Umbrii, przy dobrym winie, oliwie i włoskich przysmakach. Będziemy też fotografować potrawy!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Szczegóły i zapisy &lt;a href="http://www.akademianikona.pl/warsztaty/21/foto-eno-kulinaria-w-umbrii/"&gt;na stronie Akademii&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S6dKT3fNceI/AAAAAAAAAb0/N1eCPdEm3PU/s1600-h/LS+315134.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S6dKT3fNceI/AAAAAAAAAb0/N1eCPdEm3PU/s640/LS+315134.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zapraszam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leszek Szurkowski jest m.in. autorem albumu o &lt;a href="http://www.secesjawroclawska.pl/"&gt;secesji wrocławskiej&lt;/a&gt;, o której &lt;a href="http://illucucina.blogspot.com/2009/07/tarte-marzen-znalazam-w.html"&gt;już pisałam&lt;/a&gt;. Wkrótce ukaże się też &lt;a href="http://www.bosz.com.pl/index.php?s=karta&amp;amp;id=302"&gt;album o Chopinie&lt;/a&gt; z koncepcją wizualną i projektem graficznym LS. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Photos: copyright Leszek Szurkowski, www.szurkowski.com &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S6dJ4qZ852I/AAAAAAAAAbc/STs5FcCClgo/s1600/LS+041147+A.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGXnu4IDWzc/S6dJ4qZ852I/AAAAAAAAAbc/STs5FcCClgo/s400/LS+041147+A.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1475213344063329919-8360765563422804022?l=illucucina.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://illucucina.blogspot.com/feeds/8360765563422804022/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1475213344063329919&amp;postID=8360765563422804022' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1475213344063329919/posts/default/83607655
